Tufitka, no właśnie mnie koleżanka uświadomiła, że psie pchełki niekoniecznie muszą na mnie lecieć
Wczoraj byłam u wetki. Pchełki sama wyeliminowałam, bo znalazłam drobny łupieżyk w kilku miejscach. Pies się drapie coraz mniej i te miejsca też już dużo czystsze. Chyba to było z hodowlanych groszków

Zobaczymy jak będzie dalej...
Za to niestety złapała 2 kleszcze

Jednego znalazła wetka- OMG

, a ja drugiego po powrocie do domu. Nie opite, ale wczepione solidnie. No i nie ma zmiłuj trzeba było psinkę zakroplić Fyprystem, chemia, ale trudno

Za dużo jest babeszii w tych okolicach żeby ryzykować. Do tego dodać odrobaczenie i psina wczoraj była mocno "nieswoja". Powiedzcie po jakim czasie od odrobaczenia w kupie są robaki? Tylko w pierwszej czy w następnych też mogą się pojawić? Pytam, bo w pierwszej była tylko glistka jedna (jakaś taka niewydarzona) i takie coś białe prostokątne -człon tasiemca? Ale tu pewności nie mam, bo to akurat mógł być jakiś farfocel...