Qpa na BARFie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Wiem, że tak było pisane. Ale jak widać nie zawsze potwierdza się to w praktyce ;-)
Osha
Posty: 35
Rejestracja: 2014-06-07, 13:29

Post autor: Osha »

Dzisiaj musiałam podać Rasterkowi sok z buraka, bo długo qpki nie robił. Obawiałam się krzyku, płaczu, plucia i ścian obryzganych tym sokiem. Byłam w ciężkim szoku, bo kot nie bardzo protestował. Przyjął chyba ze 4 ml ze strzykawki bez większych problemów. Okazało się, że mu bardzo smakuje - jakby nie polubił, tobym sama wyglądała jak taki poszatkowany burak. Pomogło, oj bardzo pomogło.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

zrobił co trzeba ? :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Osha
Posty: 35
Rejestracja: 2014-06-07, 13:29

Post autor: Osha »

Oj zrobił, zrobił...Całe szczęście.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Osha, rozumiem, że buraczek był surowy ?
Dobrze wiedzieć, bo u mnie na siemię jakoś tak nie bardzo reagują... :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Osha
Posty: 35
Rejestracja: 2014-06-07, 13:29

Post autor: Osha »

Skipper pisze:Osha, rozumiem, że buraczek był surowy ?
Dobrze wiedzieć, bo u mnie na siemię jakoś tak nie bardzo reagują... :twisted:
Tak, sok z surowego buraka i jeszcze kot zjadł kilka surowych wiórków i bardzo mu smakowało. Sok podawałam ze strzykawki prosto do pyszczka. Ten kot ogólnie jest bardzo trudny w obsłudze, a tu taka niespodzianka i tego samego dnia była qpa, niestety nie wiem po jakim czasie, bo musiałam wyjść z domu.
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Zapewne jak wampir wyglądał po tej degustacji :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
saphirith1987
Posty: 464
Rejestracja: 2014-02-28, 13:41
Lokalizacja: Włocławek

Post autor: saphirith1987 »

saphirith1987 pisze:kotu gdy je BARFa się kupy do futra pod ogonem przyklejają
Wydaje mi się, że ten problem minął odkąd zaczęłam dodawać gotowanej marchewki do mieszanki - widać jednak kicia potrzebuje tego balastu a psyllium nie wystarczało.
Natomiast teraz mam inne zmartwienie, mianowicie przy obecnej mieszance z kaczki i z naturalnymi suplementami (które wcześniej testowałam po kolei i raczej było wszystko w porządku) kicia robi qpę dwa razy dziennie. Co prawda urobek wygląda normalnie, ale chyba na BARFie to trochę dziwne?
antonikowa
Posty: 6
Rejestracja: 2014-11-15, 23:21

Pomocy!

Post autor: antonikowa »

Witam serdecznie, to mój pierwszy post. Od razu będzie dramatycznie :lol:
Chodzi o kupę na barfie :mrgreen:
Mój kot to Ryś, 1,5 roczny ragdoll. Rysiek karmiony był od początku bezzbożówkami. Rano mokre, wieczorem suche. Kupy były idealne. Do czasu aż...przestawiłam go na BARFA. Zmiana diety nastąpiła od razu-Rysiek zakochał się w barfnych mieszankach. Mięso z dobrego sklepu, ekspedientki zaprzyjaźnione. Barfowaliśmy 1,5 miesiąca, w tym czasie Rysiek miał biegunki. CIĄGLE. Byliśmy u weta(wet sceptyczny do BARFA), zbadany, zdrowy, odrobaczony, nie zakłaczony. Jednakowoż dom usmarowany kupą(Rysiek wszystko miał brudne!)zmusił mnie do powrotu do starej diety. Po pewnym czasie kupy zrobiły się znów eleganckie. Od 4 listopada spróbowaliśmy barfa znów. I znów ta sama historia. Smecta załatwia sprawę ale jak tylko odstawię Rysiek robi cuchnące kleksy i brudzi otoczenie. O co chodzi? Czy są koty, którym barf nie służy? Bardzo proszę o pomoc. Już sama nie wiem co robić...
Edit: Dodam jeszcze, że tym razem przez chwilę kupy były ok,potem znów kleksy. Rysiek NICZEGO innego poza mieszanką nie podjada. Mieszanka jest skomponowana z pomocą doświadczonego barfera.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Nie zapomnij przedstawić Rysia w powitalni :kwiatek: mam nadzieję, że ktoś podpowie, czym taka reakcja Rysiowego brzucha może być spowodowana.
antonikowa
Posty: 6
Rejestracja: 2014-11-15, 23:21

Post autor: antonikowa »

O! Oto mój doświadczony Barfer :mrgreen: :kwiatek:
Pardon, Rysiek nie przedstawiony! :-)
Awatar użytkownika
Lena06
Posty: 1292
Rejestracja: 2014-07-21, 13:57

Post autor: Lena06 »

A może to jakiś rodzaj mięsa mu szkodzi?
antonikowa
Posty: 6
Rejestracja: 2014-11-15, 23:21

Post autor: antonikowa »

Próbowaliśmy kurczaka, indyka i wołowinę. Po wszystkim tak samo.
Awatar użytkownika
situnia
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Napisz jakie suplementy dodajesz do mieszanek, możliwe, że nie toleruje któregoś z nich. I napisz jakie karmy mu dajesz w tej chwili :kwiatek:
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Podaj wagę kota.
Wstaw receptariusz mieszanki, którą jada Rysiek tutaj http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=84941#84941
Nasza Shana sprawdzi wprawnym okiem i zobaczymy co i jak.
Napisz skąd bierzesz suple oraz szczegółowo co jada oprócz tego i kiedy.
Ale przyczyna moze byc nie w składzie a w rodzaju mięsa.
Czy mieszanki sa oparte na jednym rodzaju mięsa ?
Czy sprawdzałaś np. podajac mięso nie w mieszance tylko sauté ?
Czy reakcje były takie same ?
Prawie zawsze gdy sa śmierdzące kleksy winna jest bakteria zjadliwa.
Czasem pomagają probiotyki, prebiotyki lub dwa w jednym synbiotyki.
Moze spróbuj wprowadzić do diety, zobaczymy co dobrego zrobią.
ODPOWIEDZ