Wet mi mówił, że po odstawieniu sterydów wyrównanie cukru może potrwać z 3-4 miesiące. Tylko Skippi nie miał żadnych objawów wskazujących na cukrzycę - waga stała w miejscu, nie pił i nie sikał dużo.
Trzymamy mocno kciuki za Twoją kicię
Mam nieco podobny problem z jedną z kotek po sterylce (druga po przytyciu w 3 tygodnie 0.5kg, zrzuciła już większość, mimo nieograniczania karmy specjalnie, ale jest bardzo ruchliwa, kocie ADHD). Ta pierwsza jest spokojniejsza, ważyła przed 3.3kg , od razu po 3,75kg (w zimie), w wakacje podczas naszej nieobecności osoba karmiąca zmieniła jej samowolnie karmę (z mokrej z minimum węgli + Orijen, normalnie jeszcze daje surowe mięso) na suchy whiskas i kotka przytyła do 4kg. Powinna ważyć około 3.6kg-3.7kg tak na oko.Sihaya pisze:Ja widzę po swojej kotce. Przed sterylizacją ważyła 3,0-3,3 kg i to była optymalna dla niej waga. Po sterylizacji szybciutko nam przytyła do 3,5-3,6 kg i zaczęła się zaokrąglać. Zmniejszyłam jej porcję dzienną na 3 kg kota i to ciągle okazało się za dużo, bo kocica w szybkim tempie przytyła nam do 4 kg. Ograniczyłam jedzenie wagowo na 2,5 kota i w ciągu miesiąca udało się osiągnąć wagę na poziomie 3,8 kg. Ciągle to było ciut za dużo, więc teraz daję ciut mniej i pilnuję aby kocica nie podjadała za dużo. Zdarza jej się zgarnąć jakiegoś suszka. Włączyłam też do diety Psyllium, to przyspieszyło nieznacznie perystaltykę i daje uczucie sytości, bo Keisha nie jest głodna między posiłkami, ma swoje wyznaczone pory na jedzenia.
może mają rację. Skoro trzyma wagę to nie trzeba jej katować odchudzaniem. Można jeszcze przy okazji badań krwi sprawdzić czy tarczyca prawidłowo pracuje (sprawdzić poziom hormonów tarczycy). Bo niedoczynność może spowolnić metabolizm i nawet podawanie mniejszych porcji nie skutkuje i kota przybywa.iker pisze:W sumie to rodzinka twierdzi, że się czepiam i kotka ma prawidłową wagę, od 6 tygodni trzyma ją 3.9-4.0kg przy 195kcal i 22gram białka dziennie, a więc może jednak mają rację.
To zawsze jest eksperyment, obojętnie którą opcję wybierzesz. Możesz próbować nie wydzielać, ale jeśli w ciągu kilku dni otyła kotka nie wykaże się opanowaniem w jedzeniu, to bezwzględnie ograniczałabym i wydzielała jej porcje. Reszcie towarzystwa nie, skoro potrafią same sobie regulować jedzenie według potrzeb.doradora pisze:Dobrze rozumiem, że Furia powinna dostawać wydzieloną mieszankę na 4,5 kg kota, a pozostała dwójka może jeść ile chce (pewnie będzie mało chciała)?
A może wszystkim wydzielać?
A może na początek nikomu i obserwować co się dzieje?
doradora pisze:czy mieszankę też powinnam jakoś modyfikować? mniej tłuszczu?
Może wychodzić 3:1 jeśli kota odchudzamy, ponieważ rzeczywiste zużycie substancji energiotwórczych u niego i tak będzie bliżej 2:1. Taki kot będzie zużywał tłuszcz zgromadzony we własnej tkance tłuszczowej i o to przecież nam chodzi (musimy zatem wziąć w naszych obliczeniach pod uwagę białko i tłuszcz z pożywienia + tłuszcz z własnej tkanki). Dlatego bilans wyjdzie ostatecznie bardziej na korzyść tłuszczu.doradora pisze:Jaki powinien być stosunek B:T, czy dobrze rozumuję, że białka powinno być w granicach 60-65% a tłuszczu jak najmniej, 20%?
To wychodzi B:T 3:1