Jakieś 3 dni temu mój mężulek pyta mnie rano:
Mąż: Kochanie, czy Ty się może zapisałaś ostatnio do Al-Kaidy?
Ja: Dlaczego?
Mąż: Bo chyba w nocy konstruowałaś jakąś bombę...
Ja (mina inteligentna inaczej): Jaką bombę? Jak w nocy? Przecież spałam.
Mąż: No, spałaś, ale całą noc przez sen coś przeliczałaś. I tylko jęczałaś "fosfor, fosfor"... "za dużo fosforu!!!"
Tak oto dzięki forum BŚ zostałam oskarżona przez własnego męża o planowanie ataku terrorystycznego

