Problemy podczas wprowadzania BARFa
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Witam.
Mam mały problem moim Taco. Problem zresztą niespodziewany, który zbił mnie z tropu i nie wiem, co w tej sytuacji robić.
Karmienie surowizną mieliśmy rozpocząć wczoraj. Byłam dobrze nastawiona, bo Taco dotychczas jadał już surowiznę i było wszystko dobrze. Zaplanowane mieliśmy, że przez niemal dwa najbliższe tygodnie będziemy jeść wołowinę. W czwartek, czyli dzień przed rozpoczęciem diety dzieliłam mięso na porcję i wtedy też Taco zjadł sobie parę kawałków wołowiny i cóż, bardzo mu smakowała. Niestety tego dnia miał straszny apetyt, a że to typowy odkurzacz to na spacerze sprzątał wszystko, co było na jego drodze.
Na drugi dzień od samego rana strasznie burczało mu w brzuszku, a dodam, że wieczorem już nic nie zjadł... Myślałam, więc że jest głodny, więc włożyłam do miski mięcho, ale odszedł. Nawet nie próbował łapać tego w zęby. Później do tej wołowiny dodałam jeszcze jajko, bo dotychczas je uwielbiał, ale też nic. W końcu wieczorem dodałam hemoglobiny. Popił trochę, ale mięso zostawił. Po mniej więcej dwóch godzinach wymiotował.
Dzisiaj to samo. Wołowiny nadal nie tknął. Później przypomniało mi się, że czytałam tutaj na forum o tym, że gdy pies nie chce jeść surowizny warto ją sparzyć. Tak też zrobiłam, ale dalej nic. Włożyłam do konga, ale to też nie podziałało, choć mam wrażenie, że chce mu się jeść, ale gdy w końcu złapał w pyszczek kawałek, tak od razu się zwymiotował. Nawet nie miał tego typowego dla psa odruchu, tylko po prostu z niego wyleciało.
Nie wiem, co teraz robić i co o tym myśleć... Czy pies może reagować tak na wołowinę, czy to może być jakiś głębszy problem? I co mam teraz robić odnośnie planów barfowania? Mama moja cały czas mówi żeby mu mięso ugotować, zrobić rosołek i ryż, a ja nie wiem już jak postępować...
Pomóżcie, doradźcie...
Myślałam też o tym, by zrobić mu siemię i podać, ale z czym? Jutro weterynarz przyjmuje od 17, dlatego też tak myślę, że może go dzisiaj jeszcze przegłodzić, a jak jutro nie będzie poprawy to iść do lekarza?
Aha, dodam że Taco na dworze cały czas zajada się trawą...
Mam mały problem moim Taco. Problem zresztą niespodziewany, który zbił mnie z tropu i nie wiem, co w tej sytuacji robić.
Karmienie surowizną mieliśmy rozpocząć wczoraj. Byłam dobrze nastawiona, bo Taco dotychczas jadał już surowiznę i było wszystko dobrze. Zaplanowane mieliśmy, że przez niemal dwa najbliższe tygodnie będziemy jeść wołowinę. W czwartek, czyli dzień przed rozpoczęciem diety dzieliłam mięso na porcję i wtedy też Taco zjadł sobie parę kawałków wołowiny i cóż, bardzo mu smakowała. Niestety tego dnia miał straszny apetyt, a że to typowy odkurzacz to na spacerze sprzątał wszystko, co było na jego drodze.
Na drugi dzień od samego rana strasznie burczało mu w brzuszku, a dodam, że wieczorem już nic nie zjadł... Myślałam, więc że jest głodny, więc włożyłam do miski mięcho, ale odszedł. Nawet nie próbował łapać tego w zęby. Później do tej wołowiny dodałam jeszcze jajko, bo dotychczas je uwielbiał, ale też nic. W końcu wieczorem dodałam hemoglobiny. Popił trochę, ale mięso zostawił. Po mniej więcej dwóch godzinach wymiotował.
Dzisiaj to samo. Wołowiny nadal nie tknął. Później przypomniało mi się, że czytałam tutaj na forum o tym, że gdy pies nie chce jeść surowizny warto ją sparzyć. Tak też zrobiłam, ale dalej nic. Włożyłam do konga, ale to też nie podziałało, choć mam wrażenie, że chce mu się jeść, ale gdy w końcu złapał w pyszczek kawałek, tak od razu się zwymiotował. Nawet nie miał tego typowego dla psa odruchu, tylko po prostu z niego wyleciało.
Nie wiem, co teraz robić i co o tym myśleć... Czy pies może reagować tak na wołowinę, czy to może być jakiś głębszy problem? I co mam teraz robić odnośnie planów barfowania? Mama moja cały czas mówi żeby mu mięso ugotować, zrobić rosołek i ryż, a ja nie wiem już jak postępować...
Pomóżcie, doradźcie...
Myślałam też o tym, by zrobić mu siemię i podać, ale z czym? Jutro weterynarz przyjmuje od 17, dlatego też tak myślę, że może go dzisiaj jeszcze przegłodzić, a jak jutro nie będzie poprawy to iść do lekarza?
Aha, dodam że Taco na dworze cały czas zajada się trawą...
napewno nie wciskaj mu nic na siłę. z głodu nie umrze. myślę, że psu mogło zaszkodzić znalezisko na spacerze... na wszelki wypadek możesz lekko podgotowywać mięso, bo jest to w tym momencie lżejszy posiłek dla jego żołądka - dla psa, który tak na prawdę nie zaczął jeszcze barfować. nie podawaj w tym momencie żadnych suplementów. hemo też
Ostatnio zmieniony 2014-07-26, 15:11 przez immortal, łącznie zmieniany 2 razy.
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ja też bym nie podawała żadnych suplementów, zwłaszcze hemoglobiny, bo dużo zwierząt od niej wymiotuje!
Ja bym zrobiła głodówkę ale może nie całodniową, bo to w końcu szczeniak jest, a nie dorosły... taką na 2 posiłki głodówkę. I potem malutkimi kroczkami, malutkimi porcjami podawać to mięsko. Szkoda że nie masz żwaczy świeżych. A jak nie będzie poprawy do tej 17 to do weta, niech da coś przeciwwymiotnego i osłonowego na żołądek. Wołowina w zamrażalce może poczekać na lepsze dni twojego psiaka
Ja bym zrobiła głodówkę ale może nie całodniową, bo to w końcu szczeniak jest, a nie dorosły... taką na 2 posiłki głodówkę. I potem malutkimi kroczkami, malutkimi porcjami podawać to mięsko. Szkoda że nie masz żwaczy świeżych. A jak nie będzie poprawy do tej 17 to do weta, niech da coś przeciwwymiotnego i osłonowego na żołądek. Wołowina w zamrażalce może poczekać na lepsze dni twojego psiaka
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
Dobrze, tak też zrobimy.
Dzisiaj bezwzględna głodówka, a jutro zobaczymy jak będzie funkcjonował. Źle - weterynarz, a jak dobrze to bez pośpiechu, tylko coś lekkiego na żołądek.
Dobrze, zrezygnuję też na początek z tej hemoglobiny. W zasadzie to wczoraj też nie miałam jej podawać, ale pomyślałam, że może wtedy przekona się do jedzenia...
Dzisiaj bezwzględna głodówka, a jutro zobaczymy jak będzie funkcjonował. Źle - weterynarz, a jak dobrze to bez pośpiechu, tylko coś lekkiego na żołądek.
Dobrze, zrezygnuję też na początek z tej hemoglobiny. W zasadzie to wczoraj też nie miałam jej podawać, ale pomyślałam, że może wtedy przekona się do jedzenia...
kłopoty przy przechodzeniu na barf
Drodzy Barfowicze, potrzebuję Waszej pomocy! Posiadam owczarka niemieckiego. Podjęłam decyzję, że "przejdziemy" na BARF. Owczarek przez 4 dni dostawał nieoczyszczone żołądki, następnie dwa dni mięso dziś ma dzien przerwy. Ale podczas tych kilku dni karmienia codziennie, z reguły rano "naciąga go" na wymioty. Trwa to kilka sekund, z pyska wyleci mi doslownie trochę żółci czy nie wiem jak to określić, nie wymiotuje na pewno tym co zjadł. Prosze mi coś poradzić, nie wiem czy jutro moge podac mu kolejna porcję mięsa, ponieważ boję się, że mogę mu zaszkodzić. Do swojego weterynarza raczej nie mogę się z tym udać, z tego co się zdążyłam zorientować o zywieniu BARF nie wie nic. POZDRAWIAM
Na początek pytanie, czy jesteś pewna, że pies dostaje tyle posiłku ile potrzebuje? Takie wymioty mogą sugerować, że pies po prostu jest głodny. Albo dostał za mało jedzenia na wieczór, albo dostał je zbyt wcześnie i po prostu do rana zdążył zgłodnieć (tyczy się to również innych pór dnia). Daj mu więcej jedzenia. Nie wiem też jaki masz właściwie system podawania posiłków.
anulia92, moja suka ma 15kg, w tej chwili zjada 0,5kg mięsa plus warzywa (dostaje do pogryzienia marchewkę/pietruszkę itp.) taką jedną dużą w ciągu dnia plus olej jest też więc trochę kcal więcej. Więc może faktycznie troszkę więcej jedzenia powinnaś dawać, albo spróbuj rozłożyć na dwa posiłki. Wymioty żółcią to często wymioty "głodowe".
Może by właśnie rozłożyć porcję na dwa posiłki dziennie zamiast jednego?
Krótsze odstępy pomiedzy posiłkami zwykle zapobiegają tzw. wymiotom głodowym, spowodowanym u niektórych osobników tym, że żołądek jest zbyt długo pusty.
Krótsze odstępy pomiedzy posiłkami zwykle zapobiegają tzw. wymiotom głodowym, spowodowanym u niektórych osobników tym, że żołądek jest zbyt długo pusty.
Ostatnio zmieniony 2015-02-02, 10:19 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
