Dla mojej psicy dość często domowym sposobem łapki - smaczki, to nawet nie są gryzaki bo nie przypominają suchych jak wiór łapek ze sklepu zoo.
Łapki są obsuszane wstępnie w 50 stopniach, gorącym powietrzem, gdy skóra robi się "szklista" podpiekam je by nadać wyraźny smak, wychodzą takie łapki pieczone.
Takie łapki nie wiele mają wspólnego z surowym barfem, ale moim zdaniem są dużo zdrowszą formą nagradzania psa niż te kupne śmieci.
Tak pytam bo mogłabym spróbować zrobić pewną ilość na sprzedaż, tak na próbę, mogę próbować robić inne smaczki, lotki, części skrzydełek, do wyboru, sprzęt mam
Oczywiście bez dodatku przypraw ;)
Jak myślicie, poszłoby takie coś?, moja psica ma pierdolca na takie łapki
