Gotowy BARF (mrożonki mięsno-kostne)
Dziś wyciągnęłam wołowinę w kawałkach z Aspolu. Podobno jest to mięso II klasy ale ja tego nie zaliczyłabym nawet do III klasy. W 1kg 50% to tłuszcz i małe kawałki mięsa obtoczone tłuszczem. Ja mięso wołowe klasy III kupuję w sklepie za 10zł i wygląda o wiele lepiej - nawet ostatnio prosiłam Panią, żeby wybierała z tłuszczem, bo same kawałki mięsa leżały. II klasę mam za 15zł i nie wygląda jak to co zobaczyłam dziś 
Ja się zastanawiałam na zamówieniem wołowiny z Aspolu... ale straciło to sens jak weszłam we współpracę z mięsnym i kupuję przecenioną wołowinę. Normalne ludzkie mięso, zamrożone nie sprzedane końcówki. W cenie 9-13 zł mam mięso I i II klasy... z ostatnich zakupów mama mi zwinęła na obiad ;)
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
Czy kupowaliście karmę proponowaną przez firmę Ecokarma, ceny bardzo przystępne. Minusem jest to, że nie podają składu mielonego mięsa, nie wiadomo ile kości i jak duża jest w nim zawartość tłuszczu. Może ktoś korzystał z ubojni na terenie lubelszczyzny i poda namiary, najlepiej ubojnia bydła oraz indyków.
Retriver
http://szwajcary.com/viewtopic.php?f=56&t=11921
Wpadka aspolu, łosoś w kawałkach okazał się solony i podwędzany.
Wpadka aspolu, łosoś w kawałkach okazał się solony i podwędzany.
-
barbabella
- Moderator
- Posty: 104
- Rejestracja: 2014-01-01, 22:30
- Kontakt:
kurcze daję tego łososia w kawałkach mniej więcej co 10 dni moim paszczom i zawsze wszystko było ok, surowe, bez soli, fakt, że ze spora ilością długich ale miękkich więc bezpiecznych ości. Faktem jest, że ostatnia partia sarniny z koscia była fatalna ale teraz sie juz nauczylam- wiem co maja w ofercie, ilosci widac na stronie i jak wchodzi nowa partia czegos to biore na próbe jedna paczkę a więcej dopiero w następnym zamówieniu po sprawdzeniu. Policzki wołowe w kawałkach sa takiej dobrej jakości, że znajomy barfiarz z Holandii na wakacjach w Polsce był w szoku i stwierdził, ze sam by je do gara włozył. Ich jedynym minusem jest znikoma ilość tłuszczu.
Mysle sobie, że wpadki sie zdarzaja wszędzie, ile ich sama zaliczyłam w sklepach mięsnych to szkoda gadać - najbardziej odrażająca była wołowina z kawałkiem gnoju (kupowana na gulasz , nie dla psa)
Mysle sobie, że wpadki sie zdarzaja wszędzie, ile ich sama zaliczyłam w sklepach mięsnych to szkoda gadać - najbardziej odrażająca była wołowina z kawałkiem gnoju (kupowana na gulasz , nie dla psa)
Odnośnie tego pechowego łososia

Jednak mimo tych zapewnień właściciela firmy pozostał mi niesmak, bo co z tego jak reagują dopiero po fakcie. I skoro coś takiego przeszło "badanie" przez weterynarza, to jakie jeszcze niespodzianki mogą się trafić? Nie wydaje mi się by firma wpakowywała to psiarzom świadomie, tylko że nie sprawdzają co im przywozi dostawcaMuszę przyznać,że moją reklamację dotyczącą jakości łososia ,firma Aspol potraktowała bardzo poważnie-dziś odwiedził mnie właściciel
firmy,zapewniając,że wycofali resztę partii tego produktu z oferty i oddali do analizy .Sprawdzą też dostawcę łososia.Nie miałam żadnych problemów ze zwrotem kilku kg łososia,które zakupiłam w ASPOLu-otrzymałam zwrot kosztów.
Zapewniono mnie,że bardzo zależy im na jakości swoich produktów i mięso które sprzedają jet badane przez weterynarza.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
To jest jak najbardziej świadome działanie...
To nie jest tak, że oni nie wiedzą co im dostawca dowozi... przecież widzą co jest w skrzynkach, i co ładują do maszyny mielącej.
Po prostu chodzi o to, zeby kupić jak najtaniej, a sprzedać jak najdrozej. Jak wszedzie. A że jakość coraz gorsza? oj tam oj tam... klient kupi raz lepsze raz gorsze i jakoś to będzie
To nie jest tak, że oni nie wiedzą co im dostawca dowozi... przecież widzą co jest w skrzynkach, i co ładują do maszyny mielącej.
Po prostu chodzi o to, zeby kupić jak najtaniej, a sprzedać jak najdrozej. Jak wszedzie. A że jakość coraz gorsza? oj tam oj tam... klient kupi raz lepsze raz gorsze i jakoś to będzie
-
anna187
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Myślę, że raczej anna187 pomyliła się w pisaniu. Gdyby zamówiła "bez mięsa" to nie wsciekalaby się, że znalazła kości. Z resztą nie wydaje mi się, żeby jakikolwiek sklep oferował produkt typu baranina bez mięsa. Bo wtedy nazywało się to kości baranie. I raczej nikt nie sprzedaje samych zmielonych kości - to się sprzedaje albo całe albo w formie maczki 

