Moim zdaniem szczeniak musi poznać wszystkie strony życia, nie tylko pozytywne i fajne, ale i negatywne
Moja psina pochodzi ze schroniska, wzięłam ją jako 3 miesięczne szczenię, ja byłam po starej psicy, którą uśpiłam 3 lata temu (rak, miała prawie 16 lat) więc kontakt ze szczenięciem zerowy.
Zibi pokazała mi jak wygląda i zachowuje się szczeniak z zerową socjalizacją, to była tragedia, pierwsze wyjście na zewnątrz o mało nie skończyło się zawałem, za dużo ruchu, dźwięków, za duża przestrzeń i LUDZIE. Zibi wraz z rodzeństwem przesiedziała w boksie 3x3m bez żadnego wyjścia, tylko spanie i s**nie w tym samym miejscu. Wolontariusze zajmowali się dorosłymi psami a szczeniaki żyły własnym życiem.
W domu młoda przez całą noc wyła i krzyczała ze strachu, nie można było wykonać szybszych ruchów bo chciała rozbić sobie głowę uciekając za łóżko, no tragedia w trzech aktach.
Ile to myślałam, że nie dam rady, że nie podołam bo jak byłam przygotowana na wychowanie szczeniora, to na socjalizację tegoż - nie. Zielona jak szczypiorek, zwątpiłam, ale dałam sobie szansę, jak 3 miesięczny szczeniak nauczył się w jeden dzień, że chce kupę to cholera głupia nie jest, tylko trzeba wykrzesać tą inteligencję.
Pół roku socjalizacji, zabieranie w grupy psów, najpierw od najspokojniejszych dziadków aż po te duże, spacery na coraz rozleglejszych terenach (na początku bała się wyjść z klatki czy poza obręb łąki na osiedlu), trochę nauki podstawowych komend i dziś mam psa, o którym mogę powiedzieć, że jesteśmy zgrani w 90% (te 10% to jej awersja do onków, której ja nie akceptuje, ale to uraz z dzieciństwa, kiedy pogonił ją tutejszy postrzelony onek)
Teraz, po ponad roku jak mam mojego Zakalca, mogę powiedzieć, że nie oddam jej nikomu i nigdzie, ma swoje wady, owszem, ale bez nich nie kochałabym jej tak bardzo, mojego postrzeleńca
Ona też mnie kocha, wystarczy jak mama powie, że pańcia idzie to jest wariactwo w domu, musi wyjść na łąkę i tam na mnie czekają, fakt, że po takim przywitaniu wyglądam, jakbym się tarzała ze stadem świń w błotnej sadzawce, ale to wszystko są dowody miłości
Muszę w końcu mój temat podnieść i trochę zdjęć wrzucić, wyżłopodobne psiaki są super
