BARF a weterynarze
Mglista, przeżywają, ale jakie to życie...
Nasz weterynarz ostatnio miał do czynienia z niespełna rocznym owczarkiem niemieckim karmionym od szczenięctwa naj-najtańszą karmą, która co prawda nie była wege z nazwy, ale ze składu praktycznie tak. Pies miał problem (widziałam w poczekalni) z utrzymaniem się na trzęsących łapach i dwie osoby prowadziły go do gabinetu. Weterynarz przyznał, że z czymś takim jeszcze się nie spotkał.
Płakać się chciało widząc to...
Nasz weterynarz ostatnio miał do czynienia z niespełna rocznym owczarkiem niemieckim karmionym od szczenięctwa naj-najtańszą karmą, która co prawda nie była wege z nazwy, ale ze składu praktycznie tak. Pies miał problem (widziałam w poczekalni) z utrzymaniem się na trzęsących łapach i dwie osoby prowadziły go do gabinetu. Weterynarz przyznał, że z czymś takim jeszcze się nie spotkał.
Płakać się chciało widząc to...
No przecież tak się robi udowadniając negatywny wpływ cholesterolu na organizm. Królikom się podaje pokarm z cholesterolem ignorując roślinnożerność tych zwierząt.Tufitka pisze:to proponuję teraz w odwrotną stronę - króliki, chomiki, świnki morskie itp. karmić mięsem
tiaaa, a później chorują na BSE (a i ludzie mogą się zarazić). Znana jest postać choroby Creutzfeldta-Jakoba związana z chorobą szalonych krów (BSE), która wystąpiła u ludzi spożywających tkankę nerwową (głównie mózg) chorych zwierząt.Nowoczesna technologia wie lepiej i karmi krowę mączką mięsno-kostną z martwych koleżanek.
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
George Bernard Shaw
A jaka prawidłowa odpowiedź? Z doświadczenia wiem że na wszelkiego typu testach i egzaminach żadna odpowiedź nie jest oczywista, trzeba zawsze się zastanowić co autor miał na myśli 
Ania & czarne ruskie
www.infiniventus.pl
www.infiniventus.pl
Też miałam problem z weterynarzem. Pani bardzo miła i przyjazna, ale jak zaczęłam jej mówić, co je moje Maleństwo, to w odpowiedzi usłyszałam, że "trzeba z tym zrobić porządek". Oczywiście cała karma dostępna w przychodni to RC. Taką też wersje szczenięcą chciała mi Pani zaproponować i nawet dała mi próbkę. Owszem, vet dała Małej parę kosteczek i schrupała je ze smakiem. Od razu przyszły mi na myśl dzieci, które zdrowe warzywka zostawią na talerzu i rzucają się na chemiczne cukierki.
ja w piątek byłam na echu serca z Rudolfem u dr Niziołka.
Rudolf ma zdrowe serduszko
.
Na moją informację że karmię kota barfem i pytanie - czy doktor zna tę dietę, odpowiedział: "a tak, to ta dieta destrukcyjna dla nerek". Niezależnie od tego, co myślę na temat barfa, zrobiło mi się przykro i poczułam się, jakbym świadomie wyrządzała krzywdę mojemu kotu. Teraz jestem bardziej zła niż jest mi przykro, chcę jednak powiedzieć, że trudno jest rozmawiać z weterynarzem, który neguje barfa, tym bardziej, że w grę wchodzą emocje (moje, denerwuję się o kota i takie komentarze są jeszcze bardziej przykre).
Rudolf ma zdrowe serduszko
Na moją informację że karmię kota barfem i pytanie - czy doktor zna tę dietę, odpowiedział: "a tak, to ta dieta destrukcyjna dla nerek". Niezależnie od tego, co myślę na temat barfa, zrobiło mi się przykro i poczułam się, jakbym świadomie wyrządzała krzywdę mojemu kotu. Teraz jestem bardziej zła niż jest mi przykro, chcę jednak powiedzieć, że trudno jest rozmawiać z weterynarzem, który neguje barfa, tym bardziej, że w grę wchodzą emocje (moje, denerwuję się o kota i takie komentarze są jeszcze bardziej przykre).

