Jak baobab w "Małym księciu"...dagnes pisze: pomimo ciągłego szatkowania tej hałdy i przerzucania ziemi, wciąż wyrastają na niej małe bananki, im więcej się je szatkuje, tym więcej ich wyrasta; chce ktoś trochę?
).
Idzie wiosna ;-)
No mniej więcej tak właśnie
.
A oto dowody rzeczowe
(naliczyłam 11 bananków i co najmniej drugie tyle wychodzących już spod ziemi kiełków):


Komu bananiątko, komu?
Zanim sąsiad zacznie budować to się okaże, że mu las bananowy na działce zasiałam (nadmiar kompostowalnych odpadów składujemy czasowo u niego, bo mój kompostownik jest ciut maly)
.
A oto dowody rzeczowe
Komu bananiątko, komu?
Zanim sąsiad zacznie budować to się okaże, że mu las bananowy na działce zasiałam (nadmiar kompostowalnych odpadów składujemy czasowo u niego, bo mój kompostownik jest ciut maly)
Ostatnio zmieniony 2015-06-12, 14:51 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Dziś był u mnie prawdziwie wiosenny dzień - siedziałam po południu na tarasie w krótkim rękawie
. Wprawdzie witaminka D jeszcze się nie produkowała ale i tak było cudnie. Człowiek to jednak dziecko słońca, od razu miałam więcej energii i lepszy nastrój. Tym bardziej, że zima była tym razem wyjątkowo ponura, deszczowa i ciemna.
Zrobiłam parę fotek bo aż się prosiło
. Błękit nieba był dziś taki prawie letni, tu uchwycony spod palmy
:

A najpierwszy zwiastun wiosny jest już tak daleko:

Musiałam zakasać rękawy i prędziutko zabrać się za prace ogrodowe.
Parę słonecznych widoczków z mojego dzisiejszego ogrodu jako powiew wiosny na Forum
:




Zrobiłam parę fotek bo aż się prosiło
A najpierwszy zwiastun wiosny jest już tak daleko:
Musiałam zakasać rękawy i prędziutko zabrać się za prace ogrodowe.
Parę słonecznych widoczków z mojego dzisiejszego ogrodu jako powiew wiosny na Forum
Ostatnio zmieniony 2015-05-31, 10:17 przez dagnes, łącznie zmieniany 1 raz.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd