Rośliny w diecie psów

Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

On nie lubi, on uwielbia, idzie na podwórko i wyjada wszystko co spadło... Tak się zastanawiam czy nie przesadza...
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Anitanet, Twój wyjada to, co spadło, mój zrywa z drzew wiśnie, bo mu jak czereśnie wyglądają i nimi pluje po ogrodzie, więc mu muszę dawać jak jem.
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

musi super wyglądać wyjadając prosto z drzewa, zrób mu fotkę :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Pies mojego ex małżonka bardzo lubił owoce, w szczególności nadpsute śliwki, gruszki i jabłka. Wyżerał wszystko co pod drzewem leżało :shock:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

nadpsute, podfermentowane... wszystko jasne... pijaczyna jeden :mrgreen:
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

no nie chciałam już tego pisać tak dosadnie... w każdym razie nienadpsutych nie ruszał :mrgreen:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Anitanet
Posty: 453
Rejestracja: 2013-09-20, 11:37
Lokalizacja: Świdnik

Post autor: Anitanet »

Oj tam,oj tam, w końcu wszystko jest dla ludzi, a pies co? nie człowiek? :-D ;-)
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

Anitanet, jak zjada truskawki z krzaczków też chcesz?
Awatar użytkownika
NSO
Posty: 606
Rejestracja: 2014-01-28, 15:59
Lokalizacja: Poznań

Post autor: NSO »

Mój Ori w ogóle nie lubi roślinności za wyjątkiem ostrej trawy którą się przeczyszcza (i zatyka przy okazji :roll: ) i arbuza. Ale musi być słodki. Byłam w szoku że on może o coś nie mięsnego żebrać przy stole :lol:
psy-i-koty
Posty: 809
Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
Lokalizacja: Przemyśl

Post autor: psy-i-koty »

ja warzyw nie daję wcale, mam co prawda psy niepracujące, ale roślin nie jedzą. Suka wcale do pyska nie bierze takich świństw :mrgreen: labrador dostaje okazyjnie dupkę z pomidora albo ogórka albo rzodkiewkę.
Awatar użytkownika
Retriver
Posty: 708
Rejestracja: 2014-07-12, 10:32
Lokalizacja: lubelszczyzna

Post autor: Retriver »

Warzywa na surowo, marchew i pietruszka z selerem sprawdziły się w takiej postaci. Problem dotyczy buraków czerwonych, fasoli szparagowej, cukinii czy nie powinno się tego uparować na parze, na surowo nie jadalne w przypadku mojego psa, na jesieni będzie dostępny burak cukrowy, jak go obrobić. Jakie warzywa podajecie na co dzień swoim psiakom i kotom.
Retriver
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Odpowiedzi na większość Twoich pytań znajdziesz w wątku, w którym je zadajesz. Wystarczy go przeczytać.
Awatar użytkownika
mirela
Posty: 144
Rejestracja: 2011-09-22, 06:33
Lokalizacja: śląsk

Post autor: mirela »

Czytałam gdzieś na forum, że psy powinny dostawac części naziemne roślin. Czytałam też, że rośliny zielone (chodzi o kolor ) sa bardzo polecane. Czytałam także, że moga dostawac obierki z warzyw. Czy to oznacza, ze np mogę zmiksować draniowi także natkę z marchewki ?
Awatar użytkownika
Sihaya
Posty: 1721
Rejestracja: 2011-09-15, 21:33
Lokalizacja: Łódź

Post autor: Sihaya »

Jak najbardziej. Nać marchwi ma właściwości odżywcze i wzmacniające.
Hekate811
Posty: 220
Rejestracja: 2013-10-25, 13:14
Lokalizacja: Lędziny (śląsk)

Post autor: Hekate811 »

No właśnie z jednej strony nadziemne i zielone najlepsze, nasiałam selera naciowego, a tu znowu lipa bo podobno nie za bardzo ze względu na wzdęcia. Przyznam szczerze że teraz od początku lata w ogóle zrezygnowałam z warzyw, gdyż psiaki mają stały dostęp do świeżej trawy na ogrodzie którą chętnie skubią + teraz orzechy. Do owoców czereśni czy rodzynka brazylijskiego dał się przekonać tylko Charlie, ale też tylko z ręki, samemu mu się nie chce pod drzewem/krzakiem zbierać, a szkoda :roll:

Zastanawiałam się czy do mięsa tak jak dodaję mielony ostropest nie dodawać babki jajowatej lub płesznik w formie ziaren zmielonych przed podaniem lub kupić łupiny :-> Jak dużo tego tego się podaje w przypadku psa?
ODPOWIEDZ