A to normalne, że na kilka dni przed kalendarzowym latem robi się zimno. To jest prawidłowość w środkowej Europie obserwowana od stuleci albo i dłużej, podobnie jak tzw. zimni ogrodnicy i zimna Zośka. W Polsce chyba nie ma na to specjalnej nazwy, ale tutaj ludzie nazywają te dni Schafskälte, co oznacza mniej więcej "owcze zimno". Nazwa wzięła się stąd, że jest to czas pierwszego w roku strzyżenia owiec i jeśli ktoś za bardzo się pospieszy, to owce mu pomarzną gdy nadejdzie chłód (w niektórych rejonach bywają w tym czasie nawet nocne przymrozki).gerda pisze:Co to za czerwiec
W tym roku owcze ochłodzenie nie jest zbyt silne, ale u mnie i tak spadek temparatur ogromny. Do końca zeszłego tygodnia miałam tropikalne upały z temperaturą 36-38°C (oczywiście w cieniu). Od wczoraj ziiiiiimnooo i tylko 20-22°C w dzień, a w nocy arktyczne 12-13°C
