
Najciekawsze zdjęcia naszych zwierząt
Tak, pojemniczek. Pani w zoologu doradziła żeby jeszcze lakierem bezbarwnym potraktować i powinno się trzymać. Ma od początku i nic się nie dzieję. (odpukać)
Widziałam jeszcze blaszki z grawerką, ale wydają się duże. No i boję, że nią gdzieś się zaczepi. I pewnie pokusimy się o chip, tylko czy ktoś to sprawdza
Widziałam jeszcze blaszki z grawerką, ale wydają się duże. No i boję, że nią gdzieś się zaczepi. I pewnie pokusimy się o chip, tylko czy ktoś to sprawdza
Bigiel, blaszki są mniejsze i większe. Na Krupniczej jest grawer, gdzie można wybrać rozmiar blaszki, rozmiar czcionki i uzgodnić treść. Nasz kot jako niewychodzący blaszki nie ma, ale Malta ma z imieniem na awersie i numerami telefonów na rewersie.
Robiłam tam łącznie 3 blaszki, grawerowanie jest głębokie, treść się nie zaciera i jest czytelna od lat.
Robiłam tam łącznie 3 blaszki, grawerowanie jest głębokie, treść się nie zaciera i jest czytelna od lat.
diesel przerobił takich zawieszek mnóstwo.
Oczywiście na malamuciej szyi pięknie się odkręcały - też działałam lakierem. Ale....
Ja z Dieslem jeździłam bardzo dużo na rajdy, wycieczki, zawody i inne zloty czy wakacje. ZAWSZE ludzie podziwiali jaki ma ładny wisiorek ale NIKT nie połapał się, że tam może być adres (z wyjątkiem zagorzałych psiarzy oczywiście). Dlatego wywaliłam, bo stwierdziłam że nawet jak ktoś znajdzie to na 99% nie połapie się że tam jest jakieś info. Tym bardziej jak będzie ciężko odkręcić bo będzie zaklejone. Od tej pory ma blaszkę, bo widać z daleka że tam coś jest. zawsze można ją też wnitować w samą obróżkę, żeby nic nie dyndało :)
Czipów psom rzadko sprawdzają a co dopiero kotom. Ale w naszym schronie tego pilnują. A to z tej prostej przyczyny, że wszystkie ichnie są czipowane i sprawdzają czy to aby nie jakiś ich podopieczny :)
a co do łowności to.... kastrowany czy nie - RUDY!
Mój Rudy też morderca i pogromca zwierzyny....
Oczywiście na malamuciej szyi pięknie się odkręcały - też działałam lakierem. Ale....
Ja z Dieslem jeździłam bardzo dużo na rajdy, wycieczki, zawody i inne zloty czy wakacje. ZAWSZE ludzie podziwiali jaki ma ładny wisiorek ale NIKT nie połapał się, że tam może być adres (z wyjątkiem zagorzałych psiarzy oczywiście). Dlatego wywaliłam, bo stwierdziłam że nawet jak ktoś znajdzie to na 99% nie połapie się że tam jest jakieś info. Tym bardziej jak będzie ciężko odkręcić bo będzie zaklejone. Od tej pory ma blaszkę, bo widać z daleka że tam coś jest. zawsze można ją też wnitować w samą obróżkę, żeby nic nie dyndało :)
Czipów psom rzadko sprawdzają a co dopiero kotom. Ale w naszym schronie tego pilnują. A to z tej prostej przyczyny, że wszystkie ichnie są czipowane i sprawdzają czy to aby nie jakiś ich podopieczny :)
a co do łowności to.... kastrowany czy nie - RUDY!
Mój Rudy też morderca i pogromca zwierzyny....
Paulinka i Dieselek
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
dagnes, nie mam pojęcia. Wzięliśmy go gdy miał 5-6 tygodni. Kociaki były w skrzynce przykrytej i dociążonej kamieniami żeby nie uciekły, więc nie wiem. Pani też do końca nie była pewna ich wieku, liczyła plus minus od momentu kiedy kotka je przyniosła.
Nasza druga kotka (urodzona w domu) wczoraj coś zainteresowała się myszą którą rudy wypuścił w domu, ale tak nieśmiało.
Nasza druga kotka (urodzona w domu) wczoraj coś zainteresowała się myszą którą rudy wypuścił w domu, ale tak nieśmiało.
Skoro był taki mały, to jeszcze na pewno nie polował
. A to znaczy, że naumiał się sam
.
Pytałam, bo w wątku o zachowaniach łowieckich kotów pojawiały się głosy, że koty domowe nie dadzą rady nauczyć się polowania by przeżyć na wolności. To nie zgadza się z moimi obserwacjami, dlatego ważne są w tym kontekście doświadczenia innych, takie jak twoje z Rudym.
Pytałam, bo w wątku o zachowaniach łowieckich kotów pojawiały się głosy, że koty domowe nie dadzą rady nauczyć się polowania by przeżyć na wolności. To nie zgadza się z moimi obserwacjami, dlatego ważne są w tym kontekście doświadczenia innych, takie jak twoje z Rudym.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Wydaje mi się, że nasza kotka jest taka, ale u niej już samo wyjście na taras było dużym przeżyciem (po ok. roku wychodzi sama żeby się powygrzewać na słońcu).dagnes pisze: koty domowe nie dadzą rady nauczyć się polowania by przeżyć na wolności
Rudy odwrotnie - od marca awantury i domaganie się wyjścia.
Dziś pani sprzątająca klatkę schodową prawie padła. Wracam ze spaceru z rottkiem a obok nas dziarsko idzie Rudy :)
Bo kot kotu nierówny. Dlatego nie należy z góry zakładać, że na pewno się nie nauczą. Część się nauczy i to dość szybko.
Sandro, dyskusja była prowadzona w kontekście dzwoneczka (
), który mógłby odebrać ostatnią szansę na przeżycie (dzięki polowaniu) tym kotom, które jednak zdołałyby się nauczyć sztuki zabijania (albo już ją posiadły wcześniej a nie wiemy o tym, bo nie znamy historii kocięctwa naszego dachowca).
Sandro, dyskusja była prowadzona w kontekście dzwoneczka (
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd