O żywieniu drapieżników i BARFie na innych portalach
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
No starte są fest. Tzn. nie jakoś tragicznie ale widać w nich prawie 9letniego (w październiku) psa.
Ale spokojnie dadzą radę jeszcze wieeeeeeeele lat :)
Jak jakaś laska mu sprawdzała zęby do jakichś badań, to najpierw nie chciała uwierzyć w jego wiek a później w fakt że ich nigdy nie czyściłam. Gdyby były jakieś nadzwyczajnie starte, to chyba by zwróciła uwagę?
No i ogólnie zawsze się wszyscy nad jego paszczęką zachwycają, więc raczej nie ma się czego wstydzić :)
aaa i żeby nie było. Diesel nie dość że jada te gnaty, to one są jeszcze w formie mrożonej...
Ale spokojnie dadzą radę jeszcze wieeeeeeeele lat :)
Jak jakaś laska mu sprawdzała zęby do jakichś badań, to najpierw nie chciała uwierzyć w jego wiek a później w fakt że ich nigdy nie czyściłam. Gdyby były jakieś nadzwyczajnie starte, to chyba by zwróciła uwagę?
No i ogólnie zawsze się wszyscy nad jego paszczęką zachwycają, więc raczej nie ma się czego wstydzić :)
aaa i żeby nie było. Diesel nie dość że jada te gnaty, to one są jeszcze w formie mrożonej...
Paulinka i Dieselek
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
wiesz... czego nie da rady czy nie będzie miał ochoty to nie zje.
Poza tym to też nie tak, że on na głód cierpi i zeżre byle coś w brzuchu było. Lubi to niech sobie mymła
Kupiłam mu kiedyś taką całą nogę krowy. Tzn jeden gnat. Skubany prawie 4kg ważył!
Stwierdziłam że poobgryza, pomymła i za jakiś tydzień się ją wywali. Nie pytaj jaką miałam minę jak wieczorem znalazłam 15cm ogryzek.....
Poza tym to też nie tak, że on na głód cierpi i zeżre byle coś w brzuchu było. Lubi to niech sobie mymła
Kupiłam mu kiedyś taką całą nogę krowy. Tzn jeden gnat. Skubany prawie 4kg ważył!
Stwierdziłam że poobgryza, pomymła i za jakiś tydzień się ją wywali. Nie pytaj jaką miałam minę jak wieczorem znalazłam 15cm ogryzek.....
Paulinka i Dieselek
-
barbabella
- Posty: 104
- Rejestracja: 2014-01-01, 22:30
- Kontakt:
hehe, ja miałam sznaucera, który lata temu zakosił z grilla surową, ledwo co tam położoną kurzęcą nogę a w zasadzie tylna ćwiartkę, to było lata temu i kurczaki były słusznej wielkości nie jak teraz wróble tylko takie 1,5kg więc i noga była spora. No więc probowalismy drania osaczyć coby mu ta upolowana zdobycz odebrać a on jak sie zorientował o co kaman to ja w całości połknał, szyja w trakcie tej operacji wygladała dokładnie jak wąż boa jak toto mu przez gardło przechodziło. oczywiście nic kompletnie mu sie nie stało.
Proszę, jacy mundrzy. Dla piesków lody wymyślili, tylko spójrzcie jaka fantastyczna, specjalnie opracowana receptura: http://wawalove.pl/W-stolicy-powstala-lodziarnia-dla-psow-a14419 No samo zdrowie!
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Najlepsza moja najmądrzejsza ciotka
Weekend, a w weekend jak jestem u babci to mojej kocie mięsko robię, ale raczej jako taki przysmak bo nie suplementuję. No i kroję udko z kurczaka, kotlet jagnięcy i dwa małe kawałki dorsza, sparzone. I Latte oczywiście siedzi na podłodze i "miau, miau, miau, mrrr? MIAU! MIAUUUU! miau, miau, mrr?" No normalnie kot Simona
A ja, no cóż...odkrawam skórkę, czy kawałek i rzucam jej na podłogę
Obkroiłam z kości udko, a jako że tam zostało mięsa trochę, szkoda marnować, rzuciłam też na ziemię, żeby Latte sobie wyczyściła te kosteczkę z mięsa. I wyszłam z kuchni. A za chwilę wrzask z kuchni
Ciotka 
Wolę zjeść na obiad ryż a kotu kupić puszkę, czy kawałek mięsa. Bo ja jestem wszystkożerna, a kot jest DRAPEŻNIKIEM, je MIĘSO. Tak jestem trochę nienormalna :)
no wrzanęła bo Latte obgryzała kość, miała trochę krwi na pysiu i akurat podniosła wzrok jak ciotka weszła. I tego, głupia cotka, się wystraszyła
Bo Latte "wyglądała jak dziki źwierz, który się może lada chwila rzucić. No wiesz, a ona jeszcze te pędzelki na uszach ma...". Eh, rodzinka...
Wolę zjeść na obiad ryż a kotu kupić puszkę, czy kawałek mięsa. Bo ja jestem wszystkożerna, a kot jest DRAPEŻNIKIEM, je MIĘSO. Tak jestem trochę nienormalna :)
