Karmy dla kociąt

ODPOWIEDZ
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Witaj,
Może pora zacząć od lektury (przykry obowiązek ale samo nie przyjdzie :-> ), która dobrze i po kolei wprowadzi Cię w temat.
Nic nie dadzą połowiczne podpowiedzi, ale jedno powinnaś wiedzieć na początek.
Im kociak mniejszy tym łatwiej wprowadzić BARF.
Dlaczego koty nie powinny jeść zbóż
NastepnieJak "przestawić" kota na BARF
Aleksandra88
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Sandra bardzo dziękuję Ci za odpowiedź, ale doskonale wiem, dlaczego koty nie powinny jeść zboża, sporo wiem o zaletach barfu itd.itp. <bardzo dobrze znam to forum i różne jego tematy>
W związku z tym, że jestem domkiem tymczasowym i nie wiem czym finalnie mały będzie karmiony, nie jestem pewna czy powinna wprowadzać u niego barf, o którym może i sporo się naczytałam ale to nadal tylko teoria, dlatego poszukuję mokrej karmy, większość to niestety dla takich maluszków śmieci :(
Animonda mnie rozczarowała. Lepsze karmy mokre, które dobrze znam nie jestem pewna czy mogę mu podać, a "bardzo mięsne", które na szybko w zoologu wczoraj oglądałam to filetówki typu 90% kurczaka, 1% ryżu i reszta woda.
No nic, tylko szukać dalej i mozolnie analizować skład :)
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nie musisz samodzielnie analizować. Mamy spis karm, które polecamy.
Mokre karmy dla kotów - najlepsze na rynku
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

A ja swoim kociakom daję mięsko/BARF tylko i wyłącznie.
I wcale sie nie przejmuję tym, co będą jadły w nowych domkach.
Każdy kociak w wyprawce dostaje pisemną instrukcję, jak i czym karmić, linki do zooplusa do suplementów, link do tego forum, gotowe jedzenie na 2-3 dni, i zapas suplementów na miesiąc.
Zakładając, ze do nowego domu idzie mając 3 miesiące (czasem później), to co najmniej przez pierwsze 4 miesiące życia kociak jest karmiony pełnowartościowym jedzeniem.
Co będzie później...to loteria. Część ludzi nadal karmi BARF-em, część przestaje po kilku miesiącach, roku, a część od razu jak sie skończy pierwsza mieszanka na suplementach ode mnie.
Ale tego się nie da przewidzieć i ja na to już potem nie mam wpływu.
Więc staram się zapewnić najlepsze jedzenie przynajmniej w tych pierwszych miesiącach, które są najważniejsze dla rozwoju kociaka/kota.
Aleksandra88
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Moje Drogi Panie bardzo Wam dziękuję, upewniłam się, że mając w domu puszkę Renske Cat kurczak i królik oraz właśnie power of nature <suchego moje potwory nie tolerowały, a mokre bardzo im smakuje> mogę je podać właśnie małemu również :) Swoją drogą mega oszustwo, karmy dla kociaków mają dużo gorszy skład jak wynika z moich poszukiwań, a pomimo pięknych reklam o kompletności różnią się tylko hm..."sposobem rozdrobnienia", w większości są to musy, paszteciki itd.itp.
Sprawdzę dzisiaj jak małemu smakuje surowe mięsko, jak będzie ok to spróbuję poszukać na początek prostych przepisów i chociaż 1 taki posiłek im podawać :)
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Jeżeli dla kociaka to będzie pierwsze mięsko w życiu, to kup indyka (pierś, udo...cokolwiek, i może być trochę tłuszczu i skóry) i daj mu palcem do buzi, jak zacznie mamłac to podstaw talerzyk do samej buzi, zacznie jeść to powoli obniżaj na podłogę. Powinien migiem załapać.
Suplementy zacznij dodawać za 2-3 dni, po maleńko, i zacznij od wapnia czyli zmielonych kości (szyjki, kurze, kacze, indycze). Następne wprowadzaj co 2-3 dni po troszku.
Podobnie przstawiaj dorosłe koty, zaczynając od samego mięskoa bez dodatków.
Aleksandra88
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Kazia, Sandra bardzo Wam dziękuję za pomoc :) Cóż z indykiem nie poszło Nam łatwo, polizał polizał i czmychnął, ale nie poddajemy się będę próbować. Powinien prędzej czy później załapać o co w tym chodzi.
Kazia
Posty: 796
Rejestracja: 2011-09-21, 20:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Kazia »

Włóż mu pierwsze kilka kęsków pacami do buzi. I tak dociśnij do podniebienia żeby się rozsmarowało.
Musi poczuć smak.
Aleksandra88
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Sprobuję. Jedno tylko mnie zastanawia, maluszek przychodzi do mnie wciska glowe np. pod moja pache i zachowuje sie jakbym byla jego kocia mama a on ssal sutka, dodatkowo ugniata przy tym jak kotke zeby mleko plynelo......czy to oznacza, ze moze jednak powinna wlaczyc jeszcze mleko do jego jadlospisu? Czy poprostu bardzo brakuje mu mamy. Nie wiem w jakich okolicznosciach ja stracil.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Brakuje mu mamy, to choroba sieroca. Na tą przypadłość cierpiał mój tymczas Mefisto, trafił do nas około 2 miesiąca życia. A raczej cierpieliśmy my, bo ssał wszystko, a najchętniej moją skórę. Teraz w nowym domu dalej ssie, ale myślę, że mniej.

Ma też z tym problem nasza kotka Aurelka, która co prawda była z mamą 12 tygodni, ale rozwijała się bardzo powoli. Wciąż czasem czuje potrzebę, by się przytulić i przyssać do mojego ubrania.

Kocięta, które zbyt wcześnie jak na ich potrzeby zostały odłączone od matki robią tak albo gdy czują się bardzo komfortowo i bezpiecznie, jak u mamy... albo przeciwnie, gdy czują się niepewnie i chcą się uspokoić. To zależy od kota. Jest to raczej zachowanie o podłożu behawioralnym.
Aleksandra88
Posty: 21
Rejestracja: 2014-05-30, 12:28
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Aleksandra88 »

Coz robi to czujac sie komfortowo np. Po posilku lub tez po zabawie z moimi biedynimi lapkami czy tez stopkami ale rowniez kiedy nie czuje sie zbyt komfortowo jak dzisiaj podczas drogi powrotnej od weta w samochodzie. Nie probuje tego z innymi domownikami, zawsze przychodzi do mnie.
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Aurelka też zawsze ssie mnie, Mefisto również ssał głównie mnie. Męża próbował raz czy dwa, ale wydaje nam się, że pomylił go wtedy ze mną ;-) widać takie z nas dobre kocie mamy ;-)
trinity
Posty: 147
Rejestracja: 2014-07-29, 00:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: trinity »

Chciałam podpytać w temacie karm dla kociaka ( 4 miesiące ).
Hodowca, od którego będę go miała polecił mi Aminondę Carny, którą kupiłam w myśl idei, żeby nie zmieniać diety na początku.
Docelowo oczywiście będę chciała przejśc na BARF, ale jeszcze nie jestem pewna czy w 100%.
Tak czy siak przynajmniej na razie jakieś puszki muszę mieć.

Wybrałam jedną z karm polecanych na początku tego wątku GRAU Kitty Puszka dla łasucha. Wydaje się dobra, gdyż ma 73% mięsa i nie ma zbóż. Ale w czym ona tak naprawdę jest lepsza od Aminonda Carny?
Animonda Carny Kittem zawiera 68% mięsa, więc niewiele mniej, również nie ma zbóż.
Czy w takim razie warto przestawiać kociaka na GRAU, jeśli docelowo i tak mam zamiar karmić go BARFem w ogromnej większości?
Awatar użytkownika
zenia
Posty: 1134
Rejestracja: 2011-09-22, 08:19

Post autor: zenia »

Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez zenia, łącznie zmieniany 1 raz.
trinity
Posty: 147
Rejestracja: 2014-07-29, 00:01
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: trinity »

Tak, czytałam. Z nich właśnie zaczerpnęłam wiedzę, że Grau jest dobrą karmą.
Ale chciałam zrozumieć co jest nie tak z Animonda Carny?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez trinity, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ