gpolomska, jeżeli koty faktycznie widzą ultrafiolet to w moim przypadku UFO to raczej nie było. Obstawiam wizytę jakiegoś ducha

zastanawiam się tylko czyjego - to pierwszy i jedyny taki przypadek od kiedy mam koty czyli od sierpnia 2012 r.
Koty jak zahipnotyzowane wpatrywały się w coś, co było w korytarzu mieszkania i mając na uwadze odległość to musiało być coś większego. Przyznam, że jak się tak wpatrywały to poczułam się strasznie nieswojo, aż boję się myśleć co to być mogło
Mgławica, Tosiek wyszedł taki duży bo stał najbliżej szyby

Jutro rano muszę go zważyć, ale obstawiam jakieś 3,2-3,3 kg (przy wadze Skippiego i Rico 4,3 kg)