Jak urządzić dom przyjazny dla kotów
- Nina_Brzeg
- Posty: 862
- Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
- Lokalizacja: Brzeg
gerda, ma tak od jakichś 7 lat ;) Gdy zaczął był zdrowy. Obecnie nerki już nie do końca sprawne (wychodzi karmienie suchym przez całe życie) ale poza tym jest całkiem zdrowy.
Ze mną Brzeskie Koty Mięsożerne: Mefisto, Mia, Manga, Bambo, Nyks, Hades i Gizmo. [*] Maura [*][*Mocca[*]
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
Tymczaski: Krówka, Odra i Bruno.
Fundacja Brzeskie Koty
U nas zawisł wczoraj pierwszy stopień "ścieżki zdrowia" - półka z hamakiem od Rufiego:
Zawiesiliśmy ją w takim miejscu, by koty mogły i oglądać z niej co się dzieje za oknem, i obserwować nas. W połowie wysokości między parapetem a miejscem na przyszłą półkę nad wejściem do kuchni. Odległość nie duża ale i nie mała - tak w sam raz, żeby musiały się trochę rozruszać, żeby wskoczyć.
Trochę się bałam, czy się małpiastym spodoba, bo jednak trochę złotówek trzeba było wygrzebać. Wg relacji męża wczoraj zaraz po zamontowaniu reakcji nie było żadnej... ale dzisiaj już był szał
Konstrukcja spodobała się zwłaszcza Aurelce, która zdobyła ją jako pierwsza. Tula póki co akceptuje tylko półkę, ale i to z pewną rezerwą. Dla Aurelki od biedy i hamak jest dobry, ale jak leżały razem, to kluska ciągle zaglądała, czy może Tuli już się znudziła półką i sobie poszła... a jak Tula sobie poszła, to Aurelka z zupełnie nietypową dla jej kociej osóbki brawurą bez zastanowienia wgramoliła się na półkę prosto z hamaka. Tak nieporadnie to robiła, tak jej się pupcia zsuwała... ale dala radę i strasznie była z siebie dumna
Koty mają taką radochę, że już mi nawet przeszedł żal, że głupia zamówiłam nie ten kolor obicia co chciałam
bardzo trafiony zakup!
Mam nadzieję, że się nie rozleniwię w swoich planach i lada dzień (tydzień?) pokażę Wam kolejny krok na ścieżce
Zawiesiliśmy ją w takim miejscu, by koty mogły i oglądać z niej co się dzieje za oknem, i obserwować nas. W połowie wysokości między parapetem a miejscem na przyszłą półkę nad wejściem do kuchni. Odległość nie duża ale i nie mała - tak w sam raz, żeby musiały się trochę rozruszać, żeby wskoczyć.
Trochę się bałam, czy się małpiastym spodoba, bo jednak trochę złotówek trzeba było wygrzebać. Wg relacji męża wczoraj zaraz po zamontowaniu reakcji nie było żadnej... ale dzisiaj już był szał
Konstrukcja spodobała się zwłaszcza Aurelce, która zdobyła ją jako pierwsza. Tula póki co akceptuje tylko półkę, ale i to z pewną rezerwą. Dla Aurelki od biedy i hamak jest dobry, ale jak leżały razem, to kluska ciągle zaglądała, czy może Tuli już się znudziła półką i sobie poszła... a jak Tula sobie poszła, to Aurelka z zupełnie nietypową dla jej kociej osóbki brawurą bez zastanowienia wgramoliła się na półkę prosto z hamaka. Tak nieporadnie to robiła, tak jej się pupcia zsuwała... ale dala radę i strasznie była z siebie dumna
Koty mają taką radochę, że już mi nawet przeszedł żal, że głupia zamówiłam nie ten kolor obicia co chciałam
Mam nadzieję, że się nie rozleniwię w swoich planach i lada dzień (tydzień?) pokażę Wam kolejny krok na ścieżce
- michalina36
- Posty: 296
- Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
- Lokalizacja: Bukowina
Majątek to nie jest, ale jednak jest to suma, nad którą przy zakupie kocich akcesoriów warto się zastanowić. Jednak Rufi ma naprawdę pochlebne opinie i mam nadzieję, że półeczka będzie tak samo dobra jak pozostałe ich produkty i będzie nam służyć latami. Kupiłam ją też między innymi dlatego, że za kilka miesięcy będę kupowała drapak i chcę na własne oczy przekonać się, czy produkty tej firmy są warte swojej ceny 
Dziewczyny, czy Rufi ma tylko drapaki i hamaki? Szukam półek-legowisk. Mają jakąś stronę firmową? Bo nie mogę znaleźć...
U mnie remont trochę jeszcze potrwa, ale zaplanowałam galeryjkę wokół sypialni pod sufitem oraz norki w meblach (komoda, spód łóżka.)
Planuję półki takie: http://szarydesign.pl/produkty/eco-line/polka-neko ale może macie namiar na inne, tańsze?
Te mają niezaprzeczalną zaletę, że kot opiera się o zawinięty brzeg a nie o ścianę, która się dzięki temu nie brudzi.
Kuwety w łazience będą w szafce podumywalkowej (umywalka nablatowa)
Obiecuję foty jak będzie wszystko gotowe, tymczasem za kilka dni przenoszę się - w oczekiwaniu na możliwość wejścia do nowego mieszkania - do tymczasowo i na chwilę wynajętej garsoniery.
U mnie remont trochę jeszcze potrwa, ale zaplanowałam galeryjkę wokół sypialni pod sufitem oraz norki w meblach (komoda, spód łóżka.)
Planuję półki takie: http://szarydesign.pl/produkty/eco-line/polka-neko ale może macie namiar na inne, tańsze?
Te mają niezaprzeczalną zaletę, że kot opiera się o zawinięty brzeg a nie o ścianę, która się dzięki temu nie brudzi.
Kuwety w łazience będą w szafce podumywalkowej (umywalka nablatowa)
Obiecuję foty jak będzie wszystko gotowe, tymczasem za kilka dni przenoszę się - w oczekiwaniu na możliwość wejścia do nowego mieszkania - do tymczasowo i na chwilę wynajętej garsoniery.
Dla mnie Szary i Rufi przodują jeśli chodzi o produkcję kocich akcesoriów w naszym kraju. Ta półka z hamakiem od Rufiego to początek ścieżki dla kotów wokół naszego salonu
na ścieżkę mają się składać elementy od Rufiego i Szarego, plus trochę naszych mebli. Ma to powiększyć kotom przestrzeń w naszym mieszkaniu, które bądź co bądź do największych nie należy. A te małpiatki i tak ciągle siedzą w jednym pokoju - do innych pomieszczeń chodzą właściwie tylko na siku i inne podobne rzeczy
niech więc ten pokój, który tak lubią, mają wypasiony 
zawsze jak patrzę na hamaki czy inne chybotliwe półeczki dla kota, dziwię się, że Wasze koty z nich korzystają.
Miałam przez jakieś 2 tygodnie "Centrum zabaw" dla kota, które miało dwie siatkowe półeczki, wiszące (ta wyższa) pół metra nad podłogą. Rudolf wszedł na nie raz czy dwa i to tylko dlatego, że mu tam położyłam chrupka… A tak ostrożnie wchodził jakby się bał, że za chwilę zapadnie się pod ziemię…
Miałam przez jakieś 2 tygodnie "Centrum zabaw" dla kota, które miało dwie siatkowe półeczki, wiszące (ta wyższa) pół metra nad podłogą. Rudolf wszedł na nie raz czy dwa i to tylko dlatego, że mu tam położyłam chrupka… A tak ostrożnie wchodził jakby się bał, że za chwilę zapadnie się pod ziemię…

