Zabawki i zabawy dla kotów

ODPOWIEDZ
sliver_87
Posty: 395
Rejestracja: 2011-09-22, 17:42
Lokalizacja: Rybnik

Post autor: sliver_87 »

Nas zabawy między kotami wyglądają tak, że koty gonią się wzajemnie, biją, zabierają zabawkę. Polują nawzajem na siebie. Ale wszystko w granicach rozsądku. Mam jednak wrażenie że zdecydowanie bardziej lubią się bawić z nami, zarówno zespołowo jak i pojedynczo człowiek i jeden kot. Bawimy się z nimi 4,5 razy dziennie po 5 - 10 minut. Za każdym razem inna zabawka. Wedek mamy z 10 chyba. Lubią też tor z piłka i piłeczki.
Obrazek
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

U mnie Rico i Tosiek to non stop ganiają się i polują na siebie :mrgreen:
Skippi często do nich dołącza i ganiają się we trzech i choć generalnie jest raczej mało zabawowym kotem, to Tosiek doskonale potrafi go rozruszać.
Tosiu jest ogólnie ewenementem, który rozsadza energia, bo swoją aktywność zaczyna ok. 4.30 (kiedy Skippi i Rico jeszcze chrapią w najlepsze) - włazi mi pod kołdrę i wylizuje nogi, albo po prostu łazi po mnie mrucząc przy tym donośnie i w końcu ląduje przy głowie i wylizuje nos albo policzki :twisted: Trudno się nie obudzić.
Tośkowi spokojnie wystarcza sił, żeby wykończyć Skippiego i Rico (widać czasami, że mają go już dosyć, choć Rico jest bardzo rozrywkowym kotem), a w dalszej kolejności mnie. Za wędką potrafi ganiać z szybkością rakiety, dochodzi do tego, że ziaje jak pies, jęzor na podłodze, ale gania dalej. Jak odłożę wędkę, żeby trochę odpoczął to przychodzi i wrzaskami domaga się dalszej zabawy :twisted: I co ja mam z nim zrobić ???
Wczoraj po południu wpadła do mieszkania bardzo mocno bzycząca mucha i takiego szału to dawno nie było. Wszyscy trzej latali za nią z szybkością tornado, mucha była na tyle sprytna, że latała wysoko pod sufitem więc koty latały po meblach :twisted: Przyznam szczerze, że nie sadziłam, że są takie szybkie :hair:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Awatar użytkownika
gerda
Posty: 1576
Rejestracja: 2011-09-21, 21:09
Lokalizacja: podlaskie

Post autor: gerda »

He, he, to u Ciebie wszystko musi być pozamykane w szafkach, albo przytwierdzone - jak na okręcie :mrgreen:
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Skipper pisze: I co ja mam z nim zrobić ???
Spacyfikować :lol:
Później go nie opanujesz....a może juz jest za późno ?
Możesz tez sie przyzwyczaić lub poczekać az sie zestarzeje :mrgreen:
Awatar użytkownika
scarletmara
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

Moje się nauczyły, że jak mucha lata za wysoko to nie skacze się po meblach tylko woła ludzia, żeby ją przegonił niżej :) Ludź wtedy za pomocą szczotki zagania muchę niżej i kotki się mogą spokojnie pobawić bez demolowania mieszkania :mrgreen: No ale u mnie wysokich mebli nie ma i bez pomocy i tak by sobie nie poradziły więc było łatwo nauczyć, że nie warto próbować samemu i lepiej poprosić o pomoc.
Maciejka
Posty: 301
Rejestracja: 2012-04-26, 21:35
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Maciejka »

Tufitka pisze:Nieraz jak biorę zabawkę do ręki to żaden się nie ruszy - tylko się przygadają jak pańcia macha wędką z piórkami.
Ooo... coś to mi znajomo wygląda. A pańcia się czuje jak idiotka :-P . Jedynie laserek zawsze je stawia na nogi i zmusza do większej aktywności.
Koty razem się bawią rzadko, bo Panienka jako dużo lżejsza nie dopuszcza do zwarcia i kończy się to na gonitwie. Natomiast czasem się bardzo ładnie bawią "solowo". Z licznych zabawek pozostała w użyciu tylko wyliniała wiewiórka wypychana kocimiętką; wszystkie grzechoczące myszki i piłeczki juz nie mają wzięcia. Czasem wystarczy listek czy gałązka (przywożę z działki stos zieleniny i jest to zawsze niebywała atrakacja).
Skipper pisze:I co ja mam z nim zrobić ???
Może klin klinem - czyli wprowadzić czwartego kota :mrgreen: aby się bawił z Tośkiem?
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

Maciejka pisze: Jedynie laserek zawsze je stawia na nogi i zmusza do większej aktywności.
taaak, laterek u mnie też ożywia na troszkę koty.
Ostatnio bawiły się torem z kulką, ale na razie stracił na atrakcyjności (znudził się). Muszę go schować, żeby za jakiś czas wyciągnąć jako nową zabawkę.
Zauważyłam, że jak coś robię w domu, to koty się nie domagają zabawy tylko towarzyszą mi przy pracach. Jak tylko chcę chwilę odpocząć, to już się miauki zaczynają, żebym pomachała jakąś zabawką a one moooże się wtedy pobawią :twisted: . Jak trafię z zabawką, że akurat się tą chcą bawić, to się pobawią, a jak nie trafię, to się przyglądają jak pańcia się wysila :mrgreen: . Mogłyby telewizję pooglądać a mnie dać odpocząć :faja:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
scarletmara
Posty: 1420
Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: scarletmara »

Taaak u mnie też pańća biegająca po domu z mopem albo układająca graty na półkach lepsza od zabawki. Wtedy koty czują, że się coś dzieje ciekawego i żadna zabawka ich tak nie ożywia jak sprawdzanie czy równo i dokładnie posprzątałam :mrgreen:
Awatar użytkownika
michalina36
Posty: 296
Rejestracja: 2013-11-01, 14:36
Lokalizacja: Bukowina

Post autor: michalina36 »

Dziewczyny,
U mnie Bilbo szaleje za kulkami z folii aluminiowej, wystarczy że wyciągnę rolkę folii z szuflady choćby był piętro wyżej .. słyszy i leci na dół nie raz miaucząc pod drzwiami. Jest wtedy bardzo rozmowny i stanowczo natychmiast domaga się zwinięcia kulki i rzucania. Kulka jest aportowana ze schodów , szaf, innych pokoi, zewsząd. Kot jest wtedy w transie i nie widzi nic przeskakując nad głową dość zdziwionego Froda,liczy się żeby dopaść kulkę.
Na długi czas potrafi zamknąć się w świecie on i kulka - autystycznie :) chowając ją do tunelu , podrzucając , turlając ją po swoim ciele.To jest kot- cudak.
Frodo lubi łapać coś znienacka np piłeczkę z lekkiej pianki , bierze ją w "dłoń" i trzyma pazurami jak człowiek w jednej lub w dwóch łapkach- leży na plecach i ogląda piłeczkę podgryzając co chwila, ruch piankowych piłeczek poderwie go prawie zawsze choć jest leniuszkiem i "ciężkopupcem"
:-P :-P
Awatar użytkownika
Skipper
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Maciejka pisze:Może klin klinem - czyli wprowadzić czwartego kota :mrgreen: aby się bawił z Tośkiem?
O nie, dziękuję :twisted: Czwarty to już by mnie chyba z torbami puścił ;-)
Chyba raczej będę dalej próbować osobiście rozładowywać energię Tośka.
scarletmara pisze:Taaak u mnie też pańća biegająca po domu z mopem albo układająca graty na półkach lepsza od zabawki. Wtedy koty czują, że się coś dzieje ciekawego i żadna zabawka ich tak nie ożywia jak sprawdzanie czy równo i dokładnie posprzątałam :mrgreen:
Oczywiście. To jest to :twisted: Pogoń za szmatą, którą wycieram podłogę jest fascynująca. I nie wiem dlaczego wszystkie !!! koty wzięły sobie za punkt honoru przelecieć po mokrej, świeżo wytartej podłodze przy okazji zmywania. Na chwilę obecną zmywając podłogę zamykam towarzystwo w łazience lub na balkonie :mrgreen:
scarletmara pisze:Moje się nauczyły, że jak mucha lata za wysoko to nie skacze się po meblach tylko woła ludzia, żeby ją przegonił niżej :)
Mucha wczoraj ostatecznie zwiała przez otwarte drzwi balkonowe, unikając zjedzenia żywcem :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
aneta
Posty: 79
Rejestracja: 2011-09-22, 10:55
Lokalizacja: Głogów

Post autor: aneta »

Macie sprawdzone zabawki dla kotów i psów pozwalające im na skuteczną walkę z nudą?

Ostatnio kupiłam takie coś:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... aki/298829

i okazało się klapą ;-)

Moja Kaśka w 3 sekundy "pozbyła się" wszystkich piłeczek ;-D

Szukam też pewnej mitycznej myszy - kiedyś ktoś mi powiedział, że istnieje myszka na baterię z sensorem. Jak kot do niej podchodzi to ona ucieka. No i jestem w kropce - były to żarty czy rzeczywiście gdzieś za zachodnią granicą jest takowe cudo...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez aneta, łącznie zmieniany 1 raz.
Snedronningen
Posty: 2811
Rejestracja: 2013-06-03, 09:46

Post autor: Snedronningen »

My mamy coś takiego: http://www.sklep.mampsa.pl/570,dog-figh ... makow.html
Pies jest szczęśliwy, bo może kraść klocki z tego a dodatkowo pod nimi jest smakołyk a kot, niczym opętany, przesuwa sobie klocki i wywala z zabawki, niezainteresowany zupełnie co jest pod nimi.
aneta
Posty: 79
Rejestracja: 2011-09-22, 10:55
Lokalizacja: Głogów

Post autor: aneta »

Ciekawa zabawka ;-D
Awatar użytkownika
Ines
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

My mamy taką tablicę: http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... cje/134792

I koty ją uwielbiają :-D

Obrazek

Obrazek

Tula spryciula ślini łapkę, żeby się jedzenie do niej przyklejało i łatwiej było wyjąć 8-)

Obrazek

A ogólnie przepada za tą zabawą tak bardzo, że nawet postawiona na blacie kuchennym nie umuka jej uwadze:

Obrazek

Zdjęcie z czasów panowania dynastii Chrupów :oops:
doradora
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

też mamy taką zabawkę jak Ines (u nas ciągle era chrupek, pańcia się musi odzwyczaić od łatwego żarcia, na razie się uczy)

tylko u nas robi za "ograniczacz jedzenia" czyli dla miskę dla Furii - grubaski, koty tak dobrze opanowały "borda", że chrupki sypiemy tylko pomiędzy te kolce, a te najsmaczniejsze tylko do kokilek, bo pozostałe części są za łatwe
moje koty nie lubią "borda" ale nie mają wyjścia, bo tylko tam dostają chrupki

Ines mam pytanie, używasz jeszcze "borda" w czasach barfowych? jak zrezygnujemy z chrupek planowałam sprzedać, ale może do czegoś się przyda??
ODPOWIEDZ