Temperatura BARFnej mieszanki

Awatar użytkownika
monikasan
Moderator
Posty: 269
Rejestracja: 2013-11-11, 14:34
Lokalizacja: Łódź

Post autor: monikasan »

Ja moim kotom przed podaniem mieszanki podgrzewam mięcho w mikrofali przez ok. 12 sek. Zauważylam,że bardziej im smakuje właśnie takie lekko podgrzane...
Awatar użytkownika
Skipper
Moderator
Posty: 2810
Rejestracja: 2012-08-31, 20:16

Post autor: Skipper »

Ja tam jak rano wstaję to od razu wyjmuję rozmrożoną mieszankę z lodówki żeby się ogrzała do temperatury pokojowej. Jak nie zdąży się ogrzać to po prostu dolewam nieco ciepłej wody.
Tak samo jest jak wrócę z pracy.
Nigdy nie daję kotom niczego, co jest zdecydowanie zimne.
Zresztą koty dały mi do zrozumienia, że zimnego nie chcą - jak coś jest za zimne to po prostu nie jedzą i czekają, aż się ogrzeje do właściwej do konsumpcji temperatury :twisted:
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska... :mrgreen:(Zhuangzi 庄子)
Meri
Moderator
Posty: 863
Rejestracja: 2012-07-07, 20:00
Lokalizacja: Nowy Targ
Kontakt:

Post autor: Meri »

Ja rano wyciągam to co ma kot zjeść na talerzyk, a pod talerzyk mocno ciepła woda, parę minut i mięcho jest letnie, a ostatni posiłek wyciągam godzinę przed podaniem. :-)
Obrazek
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

Jak widzę, że miska jest pusta to wystawiam nową z jedzeniem prosto z lodówki... ogrzewa się do temperatury pokojowej już w miseczce. Dzięki temu dłużej zachowuje świeżość i koty mogą mieć dostęp do jedzenia cały czas.

Tula (niejadek) woli zimny pokarm. Najbardziej lubi zamrożone kawałki mięsa, ale taki prezent dostaje w małych ilościach tylko od wielkiego dzwonu.
mruczek
Moderator
Posty: 73
Rejestracja: 2013-11-06, 13:15
Lokalizacja: Gdynia, Sopot

Post autor: mruczek »

a no to ja zawsze dolewam ciepłą(nie gorącą ) wodę do mieszanek - i tak załatwiam również kwestię odpowiedniej ilości wypijanej dobowo wody .Z miski pije u mnie tylko chrupkowy kot dwa mięsne nie piją wcale bo dolewam im do misek z jedzeniem .
Awatar użytkownika
Mrowiszcze
Moderator
Posty: 475
Rejestracja: 2016-10-07, 22:58
Lokalizacja: Francja

Post autor: Mrowiszcze »

Ja zauważyłam kilka razy, ze jak podałam kotom przepiórkę czy kaczątko nie całkowicie rozmrożone (miała to być nocna przekąska, żeby dały rano pospać, a nie budzić na śniadanie :food: ) , to mi ja wymiotowały. Jakoś zimne im nie służy, dlatego robię, jak mruczek - dolewam letniej / cieplej wody do mieszanek przed podaniem lub po prostu wyciągam z lodówki 15 min wcześniej.
Chalina
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2017-09-18, 19:10
Lokalizacja: Jelenia Góra

Post autor: Chalina »

Ja swoim i tak przed podaniem dolewam wody, żeby była prawie zupka, więc dolewam po prostu gorącej/ciepłej do jedzenia prosto z lodówki. Zachowuje tak pewnie większą świeżość i zauważyłam, że o wiele lepiej im to robi na jelitka.
malk
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2018-01-16, 22:58

Post autor: malk »

Jestem mocno początkująca w barfowaniu, ale mnie martwi, jak miska za długo stoi niedojedzona... Co tu mówić o podawaniu odstałego w temperaturze pokojowej surowego mięsa.
Dolewam po kropelce wrzątku, przy okazji robię sobie herbatę... którą piję zimną :lol:
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

malk, nie rozumiem z tym wrzątkiem :roll: . Po co dolewasz aż tak gorącą wodę? Przecież niszczysz w ten sposób witaminy.
Mieszance nic się nie stanie przez kilka godzin "postoju" w temperaturze pokojowej.
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

malk, naprawdę nie masz się czym przejmować :kwiatek:
na forum jest mnóstwo opowieści o tym, że kot woli przeleżałą mieszankę od świeżej,
mój kocur najbardziej preferuje taką, która stoi na podłodze 10 godzin (nieobecność w domu na czas pracy), a potem jest przemieszana łyżeczką (wręcz biegnie do miski jak słyszy, że mieszam)

za to jedna z kocic je tylko świeże i nie zimne, ale wrzątku używam tylko jeśli "nie mam wyjścia" (za gorąca woda w czajniku)

leżąca na wierzchu mieszanka nie jest problemem epidemiologicznym, to tylko kwestia przestawienia myślenia
malk
Moderator
Posty: 29
Rejestracja: 2018-01-16, 22:58

Post autor: malk »

No nie wiem - mieszanka mielonego mięsa różnych rodzajów, z dodatkiem wody i jajka - toż to namnażalnia drobnoustrojów. Jakoś nie umiem przestawić tego myślenia.
Saga
Moderator
Posty: 1489
Rejestracja: 2016-08-02, 23:15

Post autor: Saga »

A w naturze to koty jedzą sterylnie? ;-)
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Taaa, myją myszki przed spożyciem, ptaszki obierają z piórek... :twisted: bo tam same pasożyty.
Koniecznie przestaw to myslenie!! Koty mają mechanizmy obronne znacznie lepsze jak my.
To czego Ty się obawiasz dla niech nie ma znaczenia.
Awatar użytkownika
Bianka 4
Moderator
Posty: 1070
Rejestracja: 2011-09-21, 20:14
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: Bianka 4 »

Dokładnie tak jest Malk, moje stado ma dostęp do BARFa niemal 24h na dobę mimo, że pracuję jak każdy normalny człowiek. Są koty, które lubią jedzonko świeżo rozmrożone i są takie, które wolą "trochę przeleżane"...
Mieszkałem z kilkoma mistrzami Zen. Wszyscy byli kotami - Eckhart Tolle
Obrazek
doradora
Moderator
Posty: 1593
Rejestracja: 2014-06-09, 12:13
Lokalizacja: Gliwice

Post autor: doradora »

nie mogę znaleźć opowieści Ines o wędrującej karmie, bardzo dobrze obrazowała cykl zjadania karmy przez koty

malk, nie wiem czy jesz mięso? najlepsze gatunki są sezonowane, żeby je bakterie trochę przerobiły :kwiatek:
ODPOWIEDZ