Temat założony jako odpowiedź na dyskusję w tym wątku:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?p=67167#67167
isabelle30 pisze:rzesunięcie kalendarza skutkuje przetrzymaniem psa w domu, zawaloną socjalizację i życie staje się koszmarem. Bo tak wygląda sprawa gdy u naszego boku mieszka psychol.
Niestety - pies nie przejdzie prawidłowo socjalizacji w domu, w ogródku. On potrzebuje bodźców i doznań ze świata zewnętrznego. Potrzebuje wąchać, poznawać smaki, zapachy, dotyk i widok przeróznych rzecy. Potrzebuje mieć intensywne kontakty z dorosłymi psami - tylko w ten sposób nauczy się prawidłowej komunikacji i psiej etykiety. Szczeniaka trzeba zabierac w różne miejsca i pozalać mu poznawać świat - mówi się często że w do ukończenia 4 mies. poinien być w 20 róznych miejscach... pies żyje w świecie ludzi - musi nauczyć się że niektórzy machają torbami, rękami, inni tupią, jeszcze inni idą szlaczkiem i śmierdzą, powiwają im szaliki, płaszcze, kapelusze, parasole - to wszystko trzeba poznać bo inaczej wywołuje strach. Poznawanie jest możliwe tylko w momencie gdy okno na świat jest otwarte... gdy się zamknie - pozostaje tylko lęk. A agresja na tle lękowym jest najtrudniejsza do wyprowadzenia o ile wogóle jest to możliwe. Jeżeli nasz pies waży 5 kg to nasze życie jest wtedy trudne. Jeżeli nasz pies wazy 40kg - nasze życie jest koszmarem z najgorszych snów.
Termin szczepienia przesuwamy do 16 tygodnia... świetnie. Nasz pies jest wspaniale odporny ale co z tego jeżeli wyjść się z nim z domu nie da...
Mamy albo albo.. i jedynym w tym menecie wyjściem jest podawać pierwszą dawkę takiemu maluchowi.
Gambol będzie po pierwszym szczepieniu. Odbiorę go w 8-9 tygodniu życia. Od razu zacznie socjal - kontakt z "czystym" Brutusem, kontakt z naturą - ogródek, łąka, las, plaża, woda. Różne dźwieki i różne sytuacje. Jednak teren będzie "czysty". Po powrocie do Wawy będzie miał 10-11 tygodni i oda razu następnego dnia dostanie drugą dawkę. Tutaj - w domu - nie mam czysteg terenu. A po powrocie do domu zostanie od razu wprowadzony do "stada" i pozna wiele psów.
barbabella pisze:program szczepień od 6 tygodnia i zalecenie kwarantanny i tak niweczy prawidłową socjalizacje szczeniaka, bo kwarantanna powinna sie zakończyc nie wczesniej niz 3 tygodnie po ostatnim szczepieniu czyli juz w okresie awersyjnym. Jedyne wyjscie aby socjalizowac szczeniaka to niezaleznie od kalendarza zapoznawanie go ze znanymi i szczepionymi psami i zabieranie psiaka w rozne miejsca nawet w transporterku.
Fakt pierwszy i potwierdzony - jeżeli nie rozpoczniesz socjalizacji szczenięcia najpóźniej w 9 tygodniu życia - masz dorosłego psychola potem, którego psycholstwo staje się niebezpieczeństwem dla otoczenia.
Nie wiem jakie masz czy miałas psy... nie wiem jakie masz doświadczenia w "pracy" nad psem i jakie wyniki jeżeli chodzi o rozpoczęcie socjalizacji w wieku 3-4 miesięcy i uzuskanie psa o zrównowazonej psychice z któruym mozesz pójść szędzie, możesz go swobodnie puścić ze smyczy i który jest bezpieczny sam dla siebie oraz dla otoczenia
barbabella pisze:szczyla socjalizowac trzeba pomimo kalendarza szczepień a do kwarantanny trzeba podejść ze zdrowym rozsadkiem i mysleniem szacując ryzyko.
Mam sznaucery , kiedys olbrzymy szkolone na PT i IPO teraz miniatury, nie zjadłam wszystkich rozumów ale staram sie byc na bieżąco i ciagle uczyć dlatego tez tu jestem.
isabelle30 pisze:To ja zadam odwrócone pytanie - bo już doczytałam że jesteś hodowcą... jak sobie wyobrażasz socjalizację szczeniaka jeszcze przed pierwszym szczepieniem?
No właśnie, czy jeśli szczenie byłoby zaszczepione w 14 tygodniu, to co z jego wychodzeniem do ludzi, do psów, poznawaniem różnych miejsc i różnych sytuacji.
Ja jak swojego psa odbierałam z hodowli to hodowca tak jak weterynarz zabronili mi z nim wychodzić z domu do upłynięcia 2 tygodni po ostatnim szczepieniu (czyli właśnie dopiero w 14 tygodniu). Wytrzymałam 3 dni i potem powiedziałam dość. Zaczęłam z nim wychodzić i nic się nie stało, a pies wyrósł na bardzo stabilnego psychicznie psa. Nie wyobrażam sobie choć tygodnia siedzieć ze szczeniakiem w domu...
barbabella pisze:tak jak napisałam, kontakt ze znanymi i szczepionymi psami, chodzenie z psem do znajomych, zapraszanie gości, wizyty w centrum handlowym nawet w transporterku. Wypuszczam szczeniaki od 4 tygodnia do ogrodu, po którym chadzaja obce koty. Biore na siebie to ryzyko i zalecam nabywcom moich szczeniat ostrozne zapoznawanie szczeniaka z calym swiatem.
isabelle30 pisze:No to strasznie słaby ten socjal...
A co jak nie mam swojego ogrodu?
A co jak muszę wyjść na trawnik zasr... na grubość 10cm?
A co jak na każde 100 metrów które przejdziemy spotykamy kolejnych 10 psów?
Centrum handlowe? A co tam jest takiego co pozwoli psu poznać świat - biorąc pod uwagę, ze mogę tam psa zabrać schowanego do kieszeni...
Niestety - prawidłowa socjalizacja oznacza zupełnie coś innego niż to co przytoczyłaś, bo kontakt z psami tak, ale nie wybieramy tych zaszczepionych, tylko te które mają odpowiednie cechy psychiczne. Co mi po socjalizacji z psem zaszczepionym, który mi szczeniakiem przeorze chodnik? Co mojemu psu da kontakt z 2-3 znanymi psami przez parę miesięcy. Potem co? Uciekamy na widok kazdego innego bo go nie znamy i nie potrafimy sie zachować?
Z tym psycholstwem i socjalizacją to ja bym nie popadała tak bardzo w panikę. Pies nie składa się tylko z socjalizacji i wychowania. Pies jest sumą genów, doświadczeń i wychowania. Prym wiodą geny, czy nam się to podoba czy nie, kolejne są doświadczenia psa, to tu swoje miejsce zajmuje socjalizacja, a na końcu jest wychowanie, czyli pokazywanie psu jak w danej sytuacji może się zachować i co będzie preferowane. Biorąc to wszystko do kupy mamy charakter dorosłego psa.
W sferę doświadczeń psa wchodzi każda sytuacją jaką pies napotka oraz konsekwencje jakie za sobą poniesie. Socjalizacja nie polega na pokazaniu psu wszystkiego co jest tylko możliwe, ale na pokazaniu najważniejszych aspektów z odpowiedniej dla jego dalszego postrzegania świata perspektywy. Ważniejsze, od tego kiedy przeprowadzimy socjalizację jest jak ją przeprowadzimy.
Do 7 tygodnia pies jest z matką i rodzeństwem. To jest czas gdy pies uczy się być psem. Od tego czasu psy zaczynają być rozdawane do nowych domków. To jest czas gdy pies nawiązuje więzi z człowiekiem, z którym najprawdopodobniej spędzi resztę swojego życia. Ten czas jest ważny z naszego punktu widzenia, gdyż za chwilę nasz pies nie będzie już mógł tak silnych więzi z nami stworzyć. Ten okres i tworzenie więzi z nami jako przewodnikami jest najważniejszy. Jeżeli w tym okresie wytworzy się wzajemne zaufanie i pies będzie nam ufał to socjalizacja z otoczeniem będzie o wiele łatwiejsza, bo pies będzie mógł się podeprzeć nami w chwili, gdy nie wie jak powinien zareagować. Jeżeli my zaczniemy panikować to i on zacznie panikować, jeżeli my będziemy spokojnie to i on będzie spokojny, jeżeli my zachowamy się agresywnie to i on to zrobi.
Do około 12 tygodnia pies bardzo szybko i bardzo łatwo chłonie nowe otoczenie. Po tym czasie wciąż jest chętne do nauki ale ta nauka nie jest już tak łatwa i szybka. Wczesna socjalizacja szczeniąt nie jest jednak aż tak łatwa jakby się nam wydawało. Im młodszy pies tym bardziej trzeba mu dawkować bodźce. Jeżeli w za krótkim czasie pozna ich za dużo i zbyt silnych to odniesiemy skutek odwrotny do zamierzonego i stworzymy jeszcze większego psychola niż gdybyśmy te 3-4 tygodnie zaczekali.
Najważniejszym czynnikiem jest przewodnik psa, który na każdym etapie życia psa może coś popsuć. Pies w swym życiu, zanim stanie się dorosłym osobnikiem, ma kilka okresów lękliwości, gdzie strach czy niepewność może wzbudzić w nim wieszak postawiony w innym miejscu. To nasza reakcja na jego zachowanie będzie ważna a nie czas w jakim zdarzenie miało miejsce. Jeżeli nasza reakcja upewni psa, że coś jest nie tak, to nie ważne, że stwór ma obecnie już 9 miesięcy to i tak będzie się tego wieszaka bał jeszcze długo.
To nie jest tak, że jeżeli nie przeprowadzimy socjalizacji psa bardzo szybko to wyrośnie nam psychol. Nie! Im wcześniej tym łatwiej. Im dłużej zwlekamy tym musimy się bardziej napracować. Bardzo łatwo zwala się winę na brak wczesnej socjalizacji. O wiele trudniej jest stwierdzić, że to my coś nie tak zrobiliśmy, ze mieliśmy niedostateczną wiedzę, że nie zauważyliśmy pewnych zachowań i źle zareagowaliśmy na daną sytuację.
Z drugiej strony natomiast jeżeli nasz pies odziedziczył psycholstwo po przodkach to nie ważne co będziemy robić on i tak będzie psycholem. Jeżeli nasz pies po przodkach jest lękliwy i histeryczny to nie ważne co zrobimy to on i tak będzie lękliwy i histeryczny. Jeżeli nasz pies po rodzicach jest pewny siebie to on i tak będzie pewny siebie.
Jeżeli pies jest po zrównoważonych rodzicach to naprawdę nic mu się nie stanie jeżeli zacznie pełną socjalizację w wieku dopiero 4 miesięcy.
Owszem socjalizacja jest ważna ale nie musimy jej przeprowadzać od pierwszego dnia psa na tym świecie. Pies nie musi wszystkiego od razu poznawać. Może to poznawać stopniowo. Czy coś się stanie jeżeli w czasie kwarantanny nie będzie wychodził na spacery natomiast do nas będą przychodzili znajomi i zapoznawali się z psem?