Przypadek pana Toby'ego
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Nie, tamte badania to sa badania na pasożyty. Wormcount http://www.wormcount.com/ - to są badania kału na obecność pasożytów.
Aby zrobić badania zeskrobinowe skóry musi ci wet lub chociaz pielęgniarka weterynaryjna pobrać zeskrobiny. Potrzebna jest wizyta u weterynarza. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak sie przed tym bronisz?
Aby zrobić badania zeskrobinowe skóry musi ci wet lub chociaz pielęgniarka weterynaryjna pobrać zeskrobiny. Potrzebna jest wizyta u weterynarza. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak sie przed tym bronisz?
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
Nie bronie sie tylko... przez najblizszy tydzien fizycznie nie jestem w stanie isc do wet. Po drugie tylko tak sie latwo pisze idz i zarzadaj badan.Ja jednego wet juz sobie zrazilem , mowienie komukolwiek na jego podworku co ma robic moze byc zle przyjete a wtedy do innego wet bede zasuwal 30 milciocia_mlotek pisze:Potrzebna jest wizyta u weterynarza. Nie bardzo rozumiem dlaczego tak sie przed tym bronisz?
-
Snedronningen
- Posty: 2811
- Rejestracja: 2013-06-03, 09:46
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Weterynarz to jest usługodawca a ty mu płacisz pieniądze. I masz prawo rządać odpowiedniego poziomu usług
Kupiłeś antyubiotyk, ok. Ale czy ten antybiotyk jest przepisany na coś konkretnego czy "na w razie co"? Przepisywanie byle antybiotyku bez postawienia konkretnej diagnozy to zwykła fuszerka i liczenie moze się uda a może nie. To nie jest leczenie. Ale pieniążki wziąć to ok.
Musimy pamiętać, że tu chodzi o zdrowie naszych zwierząt i o nasze pieniądze. mamy prawo wymagać jakiegoś poziomu. A traktowanie pacjenta/klienta w odpowiedni sposób i wzrost poziomu nie będzie następował jeśli ludzie będą mieli podejście "bo nie wypada"
Ten wet, z którego zrezygnowałeś. On sie zraził i ci powiedział, że masz nie wracać? czy ty zrezygnowałes ze względu na brak kompetencji?
Kupiłeś antyubiotyk, ok. Ale czy ten antybiotyk jest przepisany na coś konkretnego czy "na w razie co"? Przepisywanie byle antybiotyku bez postawienia konkretnej diagnozy to zwykła fuszerka i liczenie moze się uda a może nie. To nie jest leczenie. Ale pieniążki wziąć to ok.
Musimy pamiętać, że tu chodzi o zdrowie naszych zwierząt i o nasze pieniądze. mamy prawo wymagać jakiegoś poziomu. A traktowanie pacjenta/klienta w odpowiedni sposób i wzrost poziomu nie będzie następował jeśli ludzie będą mieli podejście "bo nie wypada"
Ten wet, z którego zrezygnowałeś. On sie zraził i ci powiedział, że masz nie wracać? czy ty zrezygnowałes ze względu na brak kompetencji?
Ja staram sie szanowac wszystkich na okolo dlatego przemilczalem reprymende za lekkomyślne karmienie psa surowym miesem.Niewytrzymalem jednka sugestii karmienia psa RC i powiedzialem chyba jednak jedno slowo za duzo Skonczyło sie tylko na zwazeniu psa i ogolnych ogledzinach..Niewazneciocia_mlotek pisze:Ten wet, z którego zrezygnowałeś. On sie zraził i ci powiedział, że masz nie wracać? czy ty zrezygnowałes ze względu na brak kompetencji?
Ta druga pani wet postawila diagnoze w jej przekonaniu sluszna, zakladam wiec ze antybiotyk tez nie jest przypadkowy.Antybiotyk moge podac za dwa trzy dni jak sytaucja sie ustbilizuje do weta moge isc dopiero w za tydzien mniej wiecej wiec nie wiem co lepiej czekac czy sprobowac.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
No ok, pani wet postawiła diagnozę. Być może nawet słuszną (może to jest coś dość częstego, z czym spotyka sie na codzień i po prostu bardzo dobrze wie jak to wyglada). Czy pamietasz co to była za diagnoza(czyli co pani doktor podejrzewa jest odpowiedzialne za infekcję)? I nazwę antybiotyku. To są istotne informacje.
ja sama jestem przeciwnikiem podawania antybiotyków na oko. nawet jeśli jest się w 90% przekonanym czym pies/kot/człowiek jest zainfekowany. I wolałabym jednak poprosić o badania. naprawdę można to przecież zrobic grzecznie i tak aby wetowi się nie wydawało, ze podważasz jego autorytet
A co do szacunku - super. Tylko pamiętaj też o szacunku do samego siebie i swojego psiaka. Bo lekarz-fuszer tego szacunku do was nie ma
ja sama jestem przeciwnikiem podawania antybiotyków na oko. nawet jeśli jest się w 90% przekonanym czym pies/kot/człowiek jest zainfekowany. I wolałabym jednak poprosić o badania. naprawdę można to przecież zrobic grzecznie i tak aby wetowi się nie wydawało, ze podważasz jego autorytet
A co do szacunku - super. Tylko pamiętaj też o szacunku do samego siebie i swojego psiaka. Bo lekarz-fuszer tego szacunku do was nie ma
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
Badania dałyby Ci wiedzę na temat co dokładnie dolega psiakowi dzięki czemu i leczenie będzie skuteczniejsze i może będziesz w stanie stwierdzić skąd piesek to mógł przywlec. Jak podasz antybiotyk to tego się nigdy nie dowiesz bo nawet jeśli lek pomoże to nie będziesz wiedział co konkretnie psu było. A jak nie pomoże to jeszcze gorzej bo potem rzeczywiście wyniki badań mogą być zafałszowane i jeszcze dłużej się wszystko przeciągnie.
Ja zrobie te badania tego nie da sie uniknac wiem o tym.Ale ich wykonanie odsuwa sie w czasie a antybiotyk mam juz teraz.
Wet stwierdzila ze moze to byc infekcja spowodowana gwaltownym wzrostem i ze to sie czesto zdarza u mlodych psow tej rasy. Antybiotyk nazywa sie Cephacare500mgciocia_mlotek pisze:Czy pamietasz co to była za diagnoza(czyli co pani doktor podejrzewa jest odpowiedzialne za infekcję)? I nazwę antybiotyku. To są istotne informacje
-
psy-i-koty
- Posty: 809
- Rejestracja: 2014-02-11, 18:31
- Lokalizacja: Przemyśl
szczerze mówiąc to nigdy w życiu nie słyszałam o infekcji spowodowanej nagłym wzrostem. Może ewentualnie jakieś zapalenia stawów związane z rośnięciem psa dużej rasy, ale skóra i sierść? Ja bym antybiotyku nie dawała bez badań, wyjałowi organizm a jeśli pies ma grzybicę to raczej mu antybiotyk dobrze nie zrobi.
- scarletmara
- Posty: 1420
- Rejestracja: 2012-11-06, 15:07
- Lokalizacja: LUBLIN
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
http://www.pets4homes.co.uk/pet-advice/ ... wners.html - poczytaj bo straszą
A ja się spotkałam z taką diagnozą osobiście. Takie same objawy skórne. Wizyta u slawnego Dembele w Wawie. Zeskrobiny - nic. Wyrok - trądzik młodzieńczy. Antybiotyk, pranie psa w jakimś specyfiku od tegoż lekarza. Wtedy jeszcze siwy był na suchej. Antybiotyki nie pomogły. Zmiana karmy tak. U nas to typowa alergia pokarmowa była.