Problemy żołądkowo-jelitowe u kotów na BARFie

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
mirela
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2011-09-22, 06:33
Lokalizacja: śląsk

Post autor: mirela »

gerda - na razie jestem szczęśliwa, że jedzą ... suche. W przyszły weekend pobawię się i zacznę wprowadzać mięso.
Nie wiadomo co im było. Odechciało im się całkowicie jeść mięso. Nie wiem, czy to mięcho z ostatniej mieszanki było trefne, czy załapały jakiś wirus...
Zero indyka, kurczaka - nie zjadały tego, za czym przepadaly. Jakby się bały barfa i mięs. Teraz powolutku zaczynać mi przyjdzie od początku. Pewnie od wołowiny.
Musiały się nieźle pochorować. Pomyślałabym że się przytkały (devon miał sierść w qpie i zwymiotował sierścią po podaniu pasty), ale cornish nie ma prawie sierści (devona nie liże bo to brudasek) więc n8iemożłiwe, aby się przytkał... Nie wiem, obawiam się, ze kilka rzeczy na roz mogło spowodować tą 2 tygodniową niedyspozycję....
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Silvena pisze:situnia, co u Valki? Już je barfa normalnie? :-)
Tak :hura: Na czas wyjazdu przygotowałam mamie cały zestaw dietetyczny dla Valki ;) Pierwsze słoiczki z gotowanym udem indyka z dodatkiem wapna z alg, tauryny i soli, potem po kropelce tranu i stopniowo w każdym słoiczku coraz więcej surowego mięsa i kolejnych suplementów. Potem mieszanka bez kości a teraz Valka już podjada Aryi mieszanki z kośćmi - kupa jest ok co 2-3 dni, czyli tak jak przed problemami. Trochę trwało to jej dochodzenie do siebie, ale sukces jest :hura: No i zaczęła rosnąć ładnie - nadrabia straty :-)
A swoją drogą dziękuję wszystkim za pomoc :kwiatek:
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez situnia, łącznie zmieniany 1 raz.
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Największa zasługa jest Twoja i Valki, naszej walecznej ślicznej koteczki.
Dzięki temu, że wierzyłaś w BARF, Valka będzie się zdrowo odżywiać....
Wyrośnie na piękną kotę. :love:
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

mirela pisze:Nie wiem, obawiam się, ze kilka rzeczy na roz mogło spowodować tą 2 tygodniową niedyspozycję....
A przypuszczasz, że co to mogło być ?
Podpowiedz, może my się ustrzeżemy na przyszłość.
Ja stawiam na trefne mięso, dlatego koty mają wstręt do niego.
Ale najważniejsze jest to, że koty zdrowe i, że nie rezygnujecie z BARFa.
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Cóż innego można było zrobić skoro chrupy dla niej są ble :mrgreen: Ale jak tak dalej pójdzie to nie dość, że wyrośnie na piękną kotę, to jeszcze dodatkowo na grubą :lol: Ona tego barfa potrafi pochłonąć 300g dziennie :-P Nie mam pojęcia gdzie ona to mieści, ale mam nadzieję że dla odmiany nie dostanie rozstroju żołądka z przejedzenia :mrgreen:
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
mirela
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2011-09-22, 06:33
Lokalizacja: śląsk

Post autor: mirela »

Nie wiem
Któryś może lekko przytkany (devon). Mięso pewnie też (wstret totalny mają). Pierwszy raz zamówiłam, prosiłam, zeby mi zostawili i zastanawiam się, czy nie zostawili gdzies na sklepie a nie w lodówce. Ale mięso nie śmierdziało .... No i przez 1,5 tygodnia jadły i było oki.
Nie wiem czy nie jakies choróbsko... nie mam pojęcia. Jestem szczęśliwa, że mamy to za sobą.
A tak w ogóle... to coś im się porabało z apetytem... kiedyś kradły co się dało, wyjadały suchy chleb, ze śmietnika obierki z ziemniaków, masło... teraz spokój. Wcinają swoje suche i nawet z paluszka nie chcą masełka.... Ale zdrowe sa na pewno - widze to po zachowaniu :)
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Miedzy miesem, ktore smierdzi a miesem swiezym jest caly wachlarz innych wariantow ;-) Mozliwe, ze takie na oko dobre mieso spowodowalo lekka niedyspozycje zoladkowa a ta zmniejszyla apetyt. Moj mlody sie najadl skory jagniecej - dalam do zabawy, ale tak mu pachniala, ze polknal chyba bez gryzienia - i przez kilka dni apetyt mial marny, az wyszlo z niego to, co na zoladku lezalo.

Co do obierkow z ziemniakow, gdzies tu na forum czytalam, ze sa szkodliwe dla kotow.
Awatar użytkownika
mirela
Moderator
Posty: 144
Rejestracja: 2011-09-22, 06:33
Lokalizacja: śląsk

Post autor: mirela »

skoro dwie sierści na raz wię też stawiałam na mięso. tylko dlaczego dopiero po takim czasie ? Mieszanke niecałe 2 tygodnie wcinały tą sama i było oki.
Obierek nie dostają do jedzeni - kradną. Oczywiście im nie pozwalam i uważam.
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Nastąpiła kumulacja tego konserwującego świństwa z mięsa i metabolizm wykrył z opóźnieniem.
Tak tylko spekuluję, bo i ja pewności nie mam.
gpolomska
Admin techniczny
Posty: 1745
Rejestracja: 2013-01-07, 11:02
Lokalizacja: Mysłowice

Post autor: gpolomska »

Tylko po angielsku, ale odnośnie jelit, wymiotów itd. oraz związku z żywieniem: http://healthypets.mercola.com/sites/he ... iting.aspx
Dalia
Moderator
Posty: 50
Rejestracja: 2013-12-18, 13:52
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: Dalia »

Gdzie mogę kupić glinkę?
I pytając o nia (w sklepie) prosze po prostu o glinke?
(wybaczcie infantylne pytanie, ale znam glinke tylko w formie podawanej koniom - maść)
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Ostatnio zmieniony 2014-04-26, 15:47 przez shana55, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Pestka
Moderator
Posty: 21
Rejestracja: 2013-06-07, 18:54
Lokalizacja: Dublin

Post autor: Pestka »

Hej, mam do Was pytanko. Może ktoś się z tym spotkał.

Moja 2 letnia kotka w ostatnich paru dniach 2a razy wymiotowała. Kot jest krótko włosy(Devon). To co mnie zaniepokoiło to kolor wymiocin. Pesteczka zwymiotowana sama ślina, która miała zabarwienie różowe. Zadzwoniłam do weta niestety moja Pani Wet jest w delegacji, ale jej pielęgniarka powiedziała mi, żeby się nie martwic. Powiedziała ze koty które dużo pija czasem zwracają sama woda a kolor wziął się od pożywienia. (Je puszki Applaws, sucha taste of the wild i barfa jeśli ma ochotę). Kotka jest wesoła, ma apetyt. Czy ktoś się z takim czym spotkał?

Obrazek

Obrazek

Obrazek

[ Dodano: 2014-05-02, 16:47 ]
Hej,

Czy ktos moze mi pomoc?
Awatar użytkownika
vesela krava
Moderator
Posty: 952
Rejestracja: 2011-12-08, 19:06
Lokalizacja: Francja

Post autor: vesela krava »

Pomoc za bardzo nie moge, ale u mnie za kazdym razem, gdy wymiociny byly rozowawe albo i konkretnie rozowe, wynikalo to z zabarwienia krwia. Tak sie moze zdarzyc, jezeli kot wymiotuje czesto, moglo wystapic krwawienie albo w zoladku albo gdzies po drodze. Zbytnio bym sie nie martwila jezeli kot zwymiotowal tylko dwa razy i je, kupka normalnie. chyba ze bedzie czesciej i odbije sie na stanie ogolnym kota, moze znaczyc ze zjadl cos co mu podraznilo zoladek. Mi wet w przypadku wymiocin bez szczegolnych reperkusji na samopoczuciu kota kazal dawac oslone na zoladek - u nas to byl fosforan glinu ale nie wiem co w Polsce weci przepisuja.
Czy jezeli prosisz dzisiaj o pomoc, to znaczy ze kot dalej wymiotuje?
Awatar użytkownika
Ines
Moderator
Posty: 2664
Rejestracja: 2013-01-23, 22:59
Lokalizacja: Wrocław
Kontakt:

Post autor: Ines »

A czy jesli kot jest na barfie to ta barwa nie moze wynikac po prostu z koloru krwi dodawanej do mieszanki?
ODPOWIEDZ