Witaj w klubie :DNina_Brzeg pisze:Też za lekarzami nie przepadam ale miałam już kilka sytuacji, w których byli konieczni i metody alternatywne mogłabym sobie w buty wsadzić. Np przy zapaleniu ucha zewnętrznego, przy którym się uparłam, że sama spróbuję się wyleczyć. Efekt taki, że musiałam brać dwa antybiotyki bo tak mi się to zapalenie rozhulało. 2 tygodnie wyjęte z życiorysu. Mam szczęście, że mam dobrą odporność i taka tona antybiotyków nie wywołała lawiny kolejnych chorób.
Też "twarda i niezależna" byłam i jakieś magiczne, domowe sposoby wyszukiwałam. Doprowadziłam się do takiego stanu, że jak doszłam do lekarza to on uwierzyć nie mógł ile zjadłam tabletek tramalu a nadal stoję o własnych siłach. Ja wyłam z bólu a dawka leku przekroczona kilkukrotnie. Powinnam zaśliniona leżeć i nawet już nie widzieć "pięknego i kolorowego świata". A ja nie dość że byłam w pełni przytomna, to jeszcze zaryczana że boli. Jak mi dał antybiotyk (nie pamiętam 3 czy 4tygodnie musiałam brać, bo pierwszy był za słaby a później nie mogłam doleczyć) i ból zelżał, to nawet rozmowy telefonicznej rozłączyć nie zdążyłam, jak na podłogę spłynęłam :P

