BARF w schorzeniach tarczycy
te badania były na klinikach wrocławskich robione. Oni zawsze w profilu tarczycowym robią tylko te 3parametry. na bank nic więcej tam nie ma
Dzisiaj sucza ma być warzona i wet ustali dawkę hormonów.
z tą l-karnityną pomyślę. Tzn. chciałabym ale póki co wyżebrałam od ludzi suplement na stawy (sucza ma od zawsze dysplazje a taka masa zdecydowanie dobrze na to nie robi). No i teraz będę musiała pożebrać na leki. A ona i tak siedzi w hotelu, za który płacić trzeba. Jak się ogarnie wszystkie najpilniejsze potrzeby, to i o l-karnitynę pożebram :)
[ Dodano: 2014-04-16, 22:58 ]
Dejla waży 46kg! przy wadze docelowej 32.....
wet zaordynował dawkę Euthyroxu 2x100
Dzisiaj sucza ma być warzona i wet ustali dawkę hormonów.
z tą l-karnityną pomyślę. Tzn. chciałabym ale póki co wyżebrałam od ludzi suplement na stawy (sucza ma od zawsze dysplazje a taka masa zdecydowanie dobrze na to nie robi). No i teraz będę musiała pożebrać na leki. A ona i tak siedzi w hotelu, za który płacić trzeba. Jak się ogarnie wszystkie najpilniejsze potrzeby, to i o l-karnitynę pożebram :)
[ Dodano: 2014-04-16, 22:58 ]
Dejla waży 46kg! przy wadze docelowej 32.....
wet zaordynował dawkę Euthyroxu 2x100
Paulinka i Dieselek
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
I weź tu ufaj wetom..... wszystko kurna sprawdzać trzeba :/
Ten wet powiedział, że tyle na początek a później zwiększyć. Żeby stopniowo wprowadzić.
Porozmawiałam z inną wolontariuszką, która też ma tarczycowego psa. Jeszcze dokonsultuję dawkę ze swoją wetką ale póki co stanęło na tym, że jeżeli tamten wet się nie zgodzi to na naszą odpowiedzialność ma dostawać dawkę 2x400
Ten wet powiedział, że tyle na początek a później zwiększyć. Żeby stopniowo wprowadzić.
Porozmawiałam z inną wolontariuszką, która też ma tarczycowego psa. Jeszcze dokonsultuję dawkę ze swoją wetką ale póki co stanęło na tym, że jeżeli tamten wet się nie zgodzi to na naszą odpowiedzialność ma dostawać dawkę 2x400
Paulinka i Dieselek
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
poddałam się.
Dejla po świętach przyjeżdża do Wrocka, do normalnego (przeze mnie zaordynowanego) weta i będę na łapy patrzyła....
Nie podajemy nic do czasu postawienia konkretnej diagnozy.
Ale serio - ten wątek do do kącika wkurzonego barfera powinien iść. I weź bądź sobie zwykłym zjadaczem chleba, który po prostu chce psu pomóc i niekoniecznie musi być znawcą medycyny (albo nie ma się z kim skonsultować)....
Dejla po świętach przyjeżdża do Wrocka, do normalnego (przeze mnie zaordynowanego) weta i będę na łapy patrzyła....
Nie podajemy nic do czasu postawienia konkretnej diagnozy.
Ale serio - ten wątek do do kącika wkurzonego barfera powinien iść. I weź bądź sobie zwykłym zjadaczem chleba, który po prostu chce psu pomóc i niekoniecznie musi być znawcą medycyny (albo nie ma się z kim skonsultować)....
Paulinka i Dieselek
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Parę lat temu gdy robiłam Brutusowi diagnostykę tarczycową - poziom przeciwciał antytarczycowych można było oznaczyć w Laboklinie - pobierając krew u weta mającego z nimi podpisaną umowę, krew jechała do Niemiec. Wtedy także zwykły profil tarczycowy czy sensitest też jechały do Niemiec.
Natomiast zrezygnowałam z tego badania na rzecz USG tarczycy... nawet gdyby okazało się, ze niedoczynność jest na tle autoimmunologicznym - nie wniosłoby to niczego do dalszego postępowania z psem. Natomiast USG miało bardziej sens - dowiedziałam się że nie ma tła nowotworowego - i to było ważniejsze
Natomiast zrezygnowałam z tego badania na rzecz USG tarczycy... nawet gdyby okazało się, ze niedoczynność jest na tle autoimmunologicznym - nie wniosłoby to niczego do dalszego postępowania z psem. Natomiast USG miało bardziej sens - dowiedziałam się że nie ma tła nowotworowego - i to było ważniejsze
My nie robiliśmy usg mimo niedoczynności... i planujemy się wybrać w najbliższym czasie. Iza, u kogo robiłaś usg? Bo mało kto chce podjąć się tarczycy akurat. Pewnie pokazało u Was jakieś nieprawidłowości, np. w miąższu?
Ostatnio zmieniony 2014-05-16, 20:47 przez immortal, łącznie zmieniany 1 raz.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Nasza Paulina ma jakąś koleżankę która dojeżdża ze sprzętem w razie potrzeby. Nazwiska nie znam. Jakaś Ania. Wtedy za 50 zeta przejechała całego Brutka - oprócz tarczycy, narządy jamy brzusznej.
Taczyca okazała się niezmieniona, bez guzków, bez róznic miąższu, nic... czysto.
Dlatego zaczęłam podawać algi w dużych ilościach plus Kelp jako źróło określonej dawki jodu. Tym bardziej, że po akacjach nad morzem całą skóra reagowała bardzo pozytywnie.
Taczyca okazała się niezmieniona, bez guzków, bez róznic miąższu, nic... czysto.
Dlatego zaczęłam podawać algi w dużych ilościach plus Kelp jako źróło określonej dawki jodu. Tym bardziej, że po akacjach nad morzem całą skóra reagowała bardzo pozytywnie.
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Napewno hormon jest potrzebny - bez tego ani rusz. Możesz także albo raczej powinnas podbić ilość jodu - czyli algi. Pies potrzebuje dobowo 50mcg na każdy kg ciała. Młody jest całkiem sporym maleństwem, więc po przeliczeniu wyjdzie Ci tego całkiem sporo.
Dlatego, że Brutus jest także sporym maleństwem - wdrozyłam Kelp (NowFoods) w ilości 6 tabletek dziennie (1 tabletka ma 150mcg).
Aby przedawkować jod - musisz podać dawkę ponad 20 razy przekraczającą dobowe zapotrzebowanie - czyli worek 25kg alg
Niewykonalne...
Ale zrobiłabym dodatkowo nadnercza jeszcze...
Dlatego, że Brutus jest także sporym maleństwem - wdrozyłam Kelp (NowFoods) w ilości 6 tabletek dziennie (1 tabletka ma 150mcg).
Aby przedawkować jod - musisz podać dawkę ponad 20 razy przekraczającą dobowe zapotrzebowanie - czyli worek 25kg alg
Niewykonalne...
Ale zrobiłabym dodatkowo nadnercza jeszcze...
isabelle30 - nadnercza, czyli jakie badanie?
No i jak to jest z tymi algami, nie zaszkodzą przy hormonach, nie będą fałszować ewentualnych badań? Na logikę biorąc nie, ale już we łbie mi się ze stresu miesza.
Czy uważacie, że ten cały współczynnik K, to sensowny miernik? Oznaczono nam tylko T4 i TSH, więc nie mogę na razie nic obliczyć (bo jak się domyślam, chociaż pewności nie mam, T4 to co innego niż fT4).
Jeżeli trzeba, to oczywiście będą mu dawać hormony, zastanawiam się tylko, czy to nie może być coś innego, nie chcę go szprycować tak bez przemyślenia sprawy. Jak to ustalić wszystko...
No i jak to jest z tymi algami, nie zaszkodzą przy hormonach, nie będą fałszować ewentualnych badań? Na logikę biorąc nie, ale już we łbie mi się ze stresu miesza.
Czy uważacie, że ten cały współczynnik K, to sensowny miernik? Oznaczono nam tylko T4 i TSH, więc nie mogę na razie nic obliczyć (bo jak się domyślam, chociaż pewności nie mam, T4 to co innego niż fT4).
Jeżeli trzeba, to oczywiście będą mu dawać hormony, zastanawiam się tylko, czy to nie może być coś innego, nie chcę go szprycować tak bez przemyślenia sprawy. Jak to ustalić wszystko...