Suszony BARF ?
- catsitterka
- Moderator
- Posty: 71
- Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
- Lokalizacja: Kraków
Domowej roboty przysmaki, ciasteczka dla kotów
Taki mnie temat obecnie nurtuje. Coraz częściej napotykam w sieci przepisy na domowej roboty ciastka dla psów, pojawiają się też producenci takowych wyrobów, które mają być naturalne i zdrowsze od tych sklepowych.
Ponieważ ja mam koty, a przysmaki wśród kociarzy są jakoś mniej popularne, to zaczęłam sprawdzać, co google ma na ten temat do powiedzenia. I oczywiście znalazłam całą serię przepisów. Jest tylko jeden szkopuł, 99% zawiera mąkę. A jak nie mąkę to ryż lub inne zboża.
Jako zdeklarowaną barferkę - myśl o tym, że miałabym karmić zbożem koty - przyprawia mnie o dreszcze. Dlatego zastanawiam się nad alternatywą. Ale zanim pojawią się pytania, po co mi to, szybko się wytłumaczę. Mianowicie barf kiepsko sprawdza się jako przysmak, który można chować po kątach mieszkania - a moje koty uwielbiają zabawę w wyszukiwanie jedzenia. Ja też ją uwielbiam, bo dzięki temu mam chwilę spokoju ;) Obecnie tę rolę spełnia sucha karma, ale staram się jednak ograniczać ją w jadłospisie moich kotów.
I tu jest miejsce na moje pytanie ;)
Co myślicie o domowej roboty przysmakach/ciastkach dla kotów? Czy znacie przepisy na takowe godne polecenia?
Ponieważ ja mam koty, a przysmaki wśród kociarzy są jakoś mniej popularne, to zaczęłam sprawdzać, co google ma na ten temat do powiedzenia. I oczywiście znalazłam całą serię przepisów. Jest tylko jeden szkopuł, 99% zawiera mąkę. A jak nie mąkę to ryż lub inne zboża.
Jako zdeklarowaną barferkę - myśl o tym, że miałabym karmić zbożem koty - przyprawia mnie o dreszcze. Dlatego zastanawiam się nad alternatywą. Ale zanim pojawią się pytania, po co mi to, szybko się wytłumaczę. Mianowicie barf kiepsko sprawdza się jako przysmak, który można chować po kątach mieszkania - a moje koty uwielbiają zabawę w wyszukiwanie jedzenia. Ja też ją uwielbiam, bo dzięki temu mam chwilę spokoju ;) Obecnie tę rolę spełnia sucha karma, ale staram się jednak ograniczać ją w jadłospisie moich kotów.
I tu jest miejsce na moje pytanie ;)
Co myślicie o domowej roboty przysmakach/ciastkach dla kotów? Czy znacie przepisy na takowe godne polecenia?
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez catsitterka, łącznie zmieniany 1 raz.
Pokrewny temat w dziale dla psów:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=652
Może coś z psich smaczków uda się zaadaptować do potrzeb kotów?
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=652
Może coś z psich smaczków uda się zaadaptować do potrzeb kotów?
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
- catsitterka
- Moderator
- Posty: 71
- Rejestracja: 2013-04-16, 23:33
- Lokalizacja: Kraków
Uff, dopiero dzisiaj przyuważyłam ten temat i powiem tak:
Sojuz, jestem pełna podziwu dla Twojego zaparcia w kwestii produkcji chrupek
Ines - czy te Twoje kocie smaczki suszone w piekarniku są bardzo twarde ? Myślę się nad wyprodukowaniem czegoś takiego podczas któregoś weekendu (niestety nie mam drzwi do kuchni więc musi być ciągły nadzór nad piekarnikiem
). Tylko zastanawiam się nad wielkością "smaczków" - jeżeli będą zbyt małe kot może je po prostu łykać w całości...
A dobrze byłoby gdyby sobie szczęki poćwiczył.
Ines, na jakiej wielkości kawałki kroisz mięsko i czy Twoje koty łykają te smaczki czy gryzą
?
Czasami kupuję w Zooplusie te przysmaki dla psów i kotów Dokas pierś z kurczaka z rybą, ale to jest dość duże i w tym przypadku koty to gryzą.
Niedawno pojawiły się jeszcze takie półwilgotne paski do żucia cena co prawda zabójcza, ale napisane, że 100% mięsa. Ciekawe czy będzie to pasować moim kociszczom
Meri - zastanawiałaś się, czy cenowo by się opłacało suszenie mięsa w piekarniku przez 12 godzin - w Zooplusie cena tych pasków półwilgotnych 100% mięsa jest 97 zł./kg więc jak załadujesz do suszenia 3 blachy w piekarniku to na pewno się opłaci
Sojuz, jestem pełna podziwu dla Twojego zaparcia w kwestii produkcji chrupek
Ines - czy te Twoje kocie smaczki suszone w piekarniku są bardzo twarde ? Myślę się nad wyprodukowaniem czegoś takiego podczas któregoś weekendu (niestety nie mam drzwi do kuchni więc musi być ciągły nadzór nad piekarnikiem
Ines, na jakiej wielkości kawałki kroisz mięsko i czy Twoje koty łykają te smaczki czy gryzą
Czasami kupuję w Zooplusie te przysmaki dla psów i kotów Dokas pierś z kurczaka z rybą, ale to jest dość duże i w tym przypadku koty to gryzą.
Niedawno pojawiły się jeszcze takie półwilgotne paski do żucia cena co prawda zabójcza, ale napisane, że 100% mięsa. Ciekawe czy będzie to pasować moim kociszczom
Meri - zastanawiałaś się, czy cenowo by się opłacało suszenie mięsa w piekarniku przez 12 godzin - w Zooplusie cena tych pasków półwilgotnych 100% mięsa jest 97 zł./kg więc jak załadujesz do suszenia 3 blachy w piekarniku to na pewno się opłaci
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Ines, ja się zastanawiam na ile można wysuszyć te kawałki, żeby się szybko nie psuły. Zastanawiam się, ile trzeba byłoby suszyć mięso w podanych przez Ciebie warunkach aby nie było całkiem twarde a jednocześnie bakterie byłyby na tyle unieszkodliwione, żeby się mięso nie psuło. Czyli żeby wyszło coś takiego, jak te półwilgotne paski z Zooplusa
Ale Indianie też jakoś mięso suszyli tylko że ich chyba twarde i łykowate było
Ale Indianie też jakoś mięso suszyli tylko że ich chyba twarde i łykowate było
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Wrzuciłam suszenie mięsa w google i znalazłam coś takiego.
Tylko tutaj gość pisze, że suszy w temperaturze 50-70°C przez ok. 5 godzin; paski mięska są nadziewane na patyczki od szaszłyków, tak że mięsko suszy się w postaci wiszącej a nie leżącej
Myślę, że powieszenie długich pasków mięska na patyczkach pozwala na lepsze zagospodarowanie piekarnika niż położenie kawałków mięska na blaszce.
Oczywiście w przypadku mięsa dla kotów pomijamy solankę i przyprawy.
Tylko tutaj gość pisze, że suszy w temperaturze 50-70°C przez ok. 5 godzin; paski mięska są nadziewane na patyczki od szaszłyków, tak że mięsko suszy się w postaci wiszącej a nie leżącej
Oczywiście w przypadku mięsa dla kotów pomijamy solankę i przyprawy.
Mimo, że regulamin forum to FIKCJA - Śpiewać to rzecz ludzka, miauczeć to rzecz boska...
(Zhuangzi 庄子)
Okazuje się, że mięso na świeżym powietrzu, w słońcu, suszy się równie ładnie co w piekarniku z termoobiegiem, więc od kilku tygodni tak suszę resztki mieszanki. Od kilku dni podaję mieszankę zmieloną i z ciekawości sprawdziłam, że równie fajnie suszą się w ten sposób malutkie kulki mielonego mięsa z suplementami.
Chodzi o resztki z rozmrożonych porcji? Koty chcą jeść takie suszki? Fajny pomysł, to by mnie może trochę ratowało na wypadek wyjazdów. Dałabyś radę cyknąć fotę co z tego wychodzi? I czy zalewasz to wodą przed podaniem, czy dajesz w formie frykasa?Ines pisze:suszę resztki mieszanki
Suszenie na słońcu i wietrze to w ogóle smakowita sprawa
BARFny tercet egzotyczny: Honor-Wandysław-Kokoska 
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
[img]http://min_ek.fm.interiowo.pl/kotek/razem1.jpg[/img]
