O żywieniu drapieżników i BARFie na innych portalach
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Jeszcze nie jest tam za bardzo barfnie... ale mam nadzieję, że wspólnymi siłami to zmienimy
producent żwiru Benek organizuje na facebooku konkurs, na który należy wysłać zdjęcie jedzącego kota. Co Wy na to, by "zbarfować" konkurs? Niech się ludziom opatrzy widok kotów jedzących mięso w opozycji do zdjęć chrupkożerców
reprezentuje już nas klasyczny duet Aurelka + przepiórka. Mam nadzieję, że wesprzecie licznie barfną reprezentację: https://www.facebook.com/media/set/?set ... 292&type=1 
jak skończyły się próby otworzenia oczu dogomaniakom? tak:

Ciekawe rzeczy tu piszecie... Ian Billinhurst mówi o 60-80% mięsnych kości w diecie, a nie o 15%. Moje psy dostają kości schabowe, karkowe, ogony świńskie i kurze kadłuby. To jest podstawa ich diety. Papek nie chcą jeść, czasem uda się przemycić. Poza tym dostają kubki po jogurtach do wylizania i warzywa i owoce, jeśli chcą. Samego mięsa nie daję. Wyniki krwi mają wzorcowe.
Hecia Ty się nie znasz I Ian Billinhurst też się nie zna
Pies ma jeść mięso, mięso i jeszcze raz mięso Bo psowate kości ze swoich ofiar praktycznie nie jedzą
Aaaaaaaa i nie zapomnij, że kefiru czy jogurtu nie wolno dawać, bo w naturze wilki tego nie jedzą
Za to potrafią upolować algi, drożdże itp
Więc, Parysiu, albo idziesz na forum barfnyświat i liczysz wszystko co do grama, łącznie z przepisową głodówką (podczas której niektóre psy rzygają jak koty ale nieważne, bo tak trzeba) albo przeglądasz wszelkie dostępne informacje i sobie według własnego uznania układasz jadłospis pod potrzeby własnych psów
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
Motylqu - jak już kiedyś pisałam - betonu nie ruszysz. Żebyś nie wiem jak tłumaczyła, żebyś nie wiem jakich argumentów użyła zawsze padnie magiczne "a mój pies..." i to sprawę zamyka. Nie przekonasz ludzi - ma być 2 zł dziennie na 40kg psa i nawet 0.50zł dodatkowo to za dużo. Na potrezby własne tworzy się wiarygodne teorie. Znamy to z wielu dziedzin życia.
Amen.
Amen.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ale zobaczcie jak ludziom sa potwornie konieczne autorytety. I samo juz to, że akurat ten facet był pierwszy, który nadał takiemu zywieniu nazwę automatycznie stawia go w pozycji guru i naturalnie jest nieomylny
Szkoda, że ci ludzie "przeglądający wszystkie dostępne informacje" nie dotarli do tego, że nawet Billinghurst już dawno nie poleca tak absurdalnych ilosci kości. Może się zreflektował, że ludzie zapewne opatrznie to zrozumieją i stwierdzą, że to fajne bo mozna psa na samych gnatach trzymać a to tanio wychodzi
Szkoda, że ci ludzie "przeglądający wszystkie dostępne informacje" nie dotarli do tego, że nawet Billinghurst już dawno nie poleca tak absurdalnych ilosci kości. Może się zreflektował, że ludzie zapewne opatrznie to zrozumieją i stwierdzą, że to fajne bo mozna psa na samych gnatach trzymać a to tanio wychodzi
wiesz, ja też tak kiedyś karmiłam psa. zaczynałam barfa na dogo, kości karkowe, porcje rosołowe, szyje różnych ptaków i oczywiście jogurciki, biały serek... moja suka to twarda sztuka. też myślałam, że tutaj to jakieś wymysły i w ogóle. ale potem zaczęłam stopniowo zmieniać podejście, dokładać samo mięso, łososia, teraz też suplementy. no i tak jakoś myślałam przez chwilę, że innych też da się przekonać...
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
A jak wyglądały kupy twojej suczy?
Mi jest po prostu ciężko sobie wyobrazić takie ilości kości. Moje psy, zwłaszcza Taz, nawet po zjedzeniu całego królika (czyli teoretycznie wszystko w idealnych proporcjach, totalne whole prey) potrafią miec albo bardzo twarde albo sypkie kupy. Dziwi mnie, że mało słychać o zatwardzeniach czy wręcz poranionych jelitach
Mi jest po prostu ciężko sobie wyobrazić takie ilości kości. Moje psy, zwłaszcza Taz, nawet po zjedzeniu całego królika (czyli teoretycznie wszystko w idealnych proporcjach, totalne whole prey) potrafią miec albo bardzo twarde albo sypkie kupy. Dziwi mnie, że mało słychać o zatwardzeniach czy wręcz poranionych jelitach
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
dokładnie, tak jak dagnes mówi, jogurt plus olej(zwykle roślinny...), by pies się nie zatykał.
moja suka miała ciągle kupy żółtego koloru, ale raczej się nie zatykała, chyba że po kości wieprzowej. jak był problem, to więcej jogurtu, aż mi teraz wstyd
teraz w ogóle nie dostaje nabiału... wyjątek raz zrobiłam, jak mi teść oddał, bo jego suczka dostała po serze białym biegunki. to zjadła Etna jakieś 100g.
moja suka miała ciągle kupy żółtego koloru, ale raczej się nie zatykała, chyba że po kości wieprzowej. jak był problem, to więcej jogurtu, aż mi teraz wstyd
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Dla mnie kompletnie niezrozumiałe jest takie udawanie naśladowania naturalnej diety. Bo tym przecież ma być barf - jak najbliższym naśladowaniem. Dziwi mnie, że ludzie zatrzymują sie tak w pół drogi. Serio nie przychodzi ludziom do głowy, że coś musi być nie tak skoro trzeba "dla poślizgu" podawać produkty przetworzone (bo tym jest nabiał przeciez, nawet już niemówie o nienaturalności jogurtów dla psów. Tylko o tym, ze to pzretworzone)?
I jeszcze sarkazm z jakim wypowiadają się o ludziach idących do końca
Ty, Motylku może i tak robiłaś ale jednak drążyłaś dalej i doszłaś do tego. ale większość osób uprawiająca taki pseudo-barf zazwyczaj tkwi w tym głeboko i uparcie
I jeszcze sarkazm z jakim wypowiadają się o ludziach idących do końca
Ty, Motylku może i tak robiłaś ale jednak drążyłaś dalej i doszłaś do tego. ale większość osób uprawiająca taki pseudo-barf zazwyczaj tkwi w tym głeboko i uparcie
