EKO środki, kosmetyki naturalne i inne cudeńka
Chyba jeszcze tego nie było ;)
Ostatnio bardzo zainteresowałam się naturalną pielęgnacją, zwłaszcza włosów. A włosy mam kręcone/falowane - posiadaczki takich zazwyczaj wiedzą, jakie są one kapryśne
jednego dnia się ułożą ładnie, innego na głowie jest siano i puch. Przydałoby się coś do łagodnej stylizacji, co poskromi puszenie, nie wysuszając dodatkowo włosów. I tak trafiłam na żel lniany. Przepis jest bardzo prosty:
- 2 łyżki siemienia lnianego (niemielonego)
- szklanka wody
Siemię zalewamy wodą i gotujemy przez około 10-15 minut. Przygotowujemy sobie czysty słoiczek i przez drobne, najlepiej metalowe sitko odcedzamy płyn od ziarenek i pozostawiamy do wystygnięcia. Taki żel możemy przechowywać w lodówce przez około 2 tygodnie (jak się zepsuje, to mętnieje, pojawia się biały nalot - wtedy od razu do śmieci).
Wgniatamy go w mokre włosy, podobnie jak zwykły żel czy piankę. Kiedy wyschną, będą lekko posklejane, ale ten efekt ustępuje po ugnieceniu loków. Efekt - piękne, gładkie i błyszczące loki/fale, dodatkowo nawilżone, nie zmasakrowane alkoholem znajdującym się w większości produktów do stylizacji
Co prawda żel wygląda wstrętnie, jak ciągnący się ślimaczy śluz... Ale jest bezzapachowy, a efekty są naprawdę świetne. Bardzo polecam kręconowłosym
Ostatnio bardzo zainteresowałam się naturalną pielęgnacją, zwłaszcza włosów. A włosy mam kręcone/falowane - posiadaczki takich zazwyczaj wiedzą, jakie są one kapryśne
- 2 łyżki siemienia lnianego (niemielonego)
- szklanka wody
Siemię zalewamy wodą i gotujemy przez około 10-15 minut. Przygotowujemy sobie czysty słoiczek i przez drobne, najlepiej metalowe sitko odcedzamy płyn od ziarenek i pozostawiamy do wystygnięcia. Taki żel możemy przechowywać w lodówce przez około 2 tygodnie (jak się zepsuje, to mętnieje, pojawia się biały nalot - wtedy od razu do śmieci).
Wgniatamy go w mokre włosy, podobnie jak zwykły żel czy piankę. Kiedy wyschną, będą lekko posklejane, ale ten efekt ustępuje po ugnieceniu loków. Efekt - piękne, gładkie i błyszczące loki/fale, dodatkowo nawilżone, nie zmasakrowane alkoholem znajdującym się w większości produktów do stylizacji
Co prawda żel wygląda wstrętnie, jak ciągnący się ślimaczy śluz... Ale jest bezzapachowy, a efekty są naprawdę świetne. Bardzo polecam kręconowłosym
>Może ktoś doradzi jakiś domowy sposób na baardzo suchą skórę na twarzy?
Jutro idę na mikrodermabrazję- skrobać szorstkości. I tak sobie myślę, po co u kosmetyczki płacić za ampułę witaminową, może lepiej kupić jakiś fajny olej? Poradzicie coś?
Dotychczas bardzo dobrze reagowałam na olej słonecznikowy. Po tranie była rewelacja. Ale się skończyło- nie działają już ani na twarz, ani na dłonie.
Może masz wysuszone pomieszczenie i przydałby się nawilżacz?
Co do oleju, wyczytałam taki przepis (na stronie W. A Price) na balsam: Do 9 części rozpuszczonego łoju wołowego dodać 1 część oliwy, plus ew. olejek zapachowy. Oliwa głównie po to, żeby balsam nie był twardy w temp. pokojowej. Podobno łój jest podobny na naszego łoju skórnego (sebum) i dlatego bardzo przyjazny i łagodny dla skóry, można stosować na całe ciało, także u dzieci. Ja używam czasem jako oliwki po kąpieli.
Jutro idę na mikrodermabrazję- skrobać szorstkości. I tak sobie myślę, po co u kosmetyczki płacić za ampułę witaminową, może lepiej kupić jakiś fajny olej? Poradzicie coś?
Dotychczas bardzo dobrze reagowałam na olej słonecznikowy. Po tranie była rewelacja. Ale się skończyło- nie działają już ani na twarz, ani na dłonie.
Może masz wysuszone pomieszczenie i przydałby się nawilżacz?
Co do oleju, wyczytałam taki przepis (na stronie W. A Price) na balsam: Do 9 części rozpuszczonego łoju wołowego dodać 1 część oliwy, plus ew. olejek zapachowy. Oliwa głównie po to, żeby balsam nie był twardy w temp. pokojowej. Podobno łój jest podobny na naszego łoju skórnego (sebum) i dlatego bardzo przyjazny i łagodny dla skóry, można stosować na całe ciało, także u dzieci. Ja używam czasem jako oliwki po kąpieli.
Mi bardzo pomaga maseczka ze spiruliny. Przeczytałam na wizaz.pl o zachwalaniu się tą maseczką i też ją stosuje. Skóra jest miękka, sprawia wrażenie czystszej i jakby bardziej nawilżonej. Mam cerę mieszaną. Suche policzki i święcącą strefę T.
Przepis:
spirulina, olejek (ja używam różanego, choć jest wybór i można zastąpić m.in. jojoba) oraz hydrolatu z kwiatu pomarańczy gorzkiej (też jest wybór).
Dzisiaj jak będę sobie robić to dodam kwasu hialuronowego kropelkę.
A może znacie przepisy na jakieś serum?
Przepis:
spirulina, olejek (ja używam różanego, choć jest wybór i można zastąpić m.in. jojoba) oraz hydrolatu z kwiatu pomarańczy gorzkiej (też jest wybór).
Dzisiaj jak będę sobie robić to dodam kwasu hialuronowego kropelkę.
A może znacie przepisy na jakieś serum?
Jestem w stanie uwierzyć w łój.
W tej chwili jestem niemal załamana, bo skóra jest coraz bardizej i bardizej sucha i nawet kosmetyki z bodyshop nie tylko nie pomagają, ale chyba nawet pogarszają sprawę.
Powietrze nie jest u mnie przesuszone- na kaloryferach wiszą stale doniczki z wodą i suszę też na nich pranie.
Chyba spróbuję z tym łojem, tylko muszę skombinować jakiś olejek zapachowy na pocieszenie
W tej chwili jestem niemal załamana, bo skóra jest coraz bardizej i bardizej sucha i nawet kosmetyki z bodyshop nie tylko nie pomagają, ale chyba nawet pogarszają sprawę.
Powietrze nie jest u mnie przesuszone- na kaloryferach wiszą stale doniczki z wodą i suszę też na nich pranie.
Chyba spróbuję z tym łojem, tylko muszę skombinować jakiś olejek zapachowy na pocieszenie
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zofijówka, zostaw łój. Kup olej kokosowy. Wygładza i nawilża cudnie a do tego ładnie pachnie Ja jestem fanką ogromną. Dla mnie taki dość uniwersalny kosmetyk bo pomaga mi też przy wypryskach, pomaga w zaleczaniu skaleczeń. Moja córeczka poparzyła sobie rączkę. Z olejem chwila moment się wygoiło i wygładziło
Zofijówka spróbuj również z olejami,np. jojoba, organowy. czytałam, że dają doskonałe rezultaty :)
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=593364
http://wizaz.pl/forum/showthread.php?t=593364
Mam kokosowy (chyba kiepskiej jakości, bo nie pachnie)- zero reakcji, moja skóra pozostaje totalnie bez reakcji.
A arganowy mnie drażni. Moim zdaniem to pic na wodę.
A arganowy mnie drażni. Moim zdaniem to pic na wodę.
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Zofijówka, ja mogę do skóry polecić jojoba i właśnie kokosowy. Jojoba jest nieco lżejszy, więc do bardzo suchej skóry kokosowy powinien się lepiej sprawdzić. Dodam, że eksperymentowałam z olejami dość dużo i jakość ma ogromne znaczenie. Nie kupuję już innych olejów niż spożywcze zimnotłoczone, nieoczyszczone. Po tych kosmetycznych, rafinowanych nie było u mnie żadnych efektów, z wyjątkiem tłustego filmu na skórze czy włosach
Prawdziwy kokos pachnie dość intensywnie, może spróbuj olejku z innej firmy.
"Nawet najmniejszy kot jest arcydziełem natury" - Leonardo da Vinci