Ale myślę, że hodowcy sami swoje podwórko sprzątać powinni. Oczywiście edukacja ludzi jak wybierać hodowle itp itd. Ale też bez spychologii. Bo nie kto inny, tylko własnie hodowcy zrzeszeni w związkach robią taki zły PR.
A to wszystko sprawia, że nawet jak ja mówię że kupno w pseudo jest złe to mi słowa kołkiem w gardle stają.
No i właśnie takie akcje: "każdy wie że hodowczyni sprzedaje chore koty" ale nikt z tym nic nie robi. Niech kupujący (który jest jeden), sam się domyśli co ma robić, niech się szarpie i kombinuje.
A tu ciul. Może ta osoba następnym razem wynajmie tego Rutkowskiego, ale też może stwierdzi że w zasadzie po co kasę niepotrzebnie ładować? Kotów "po rodowodowych rodzicach" na necie jest cała masa. Dużo tańsze, często wychowywane w przyzwoitych warunkach. Po co się szarpać, skoro można taniej a komuś papierowiec nie jest potrzebny?
Dlatego myślę, że tu przede wszystkim kwestia hodowców. Żeby uświadamiać ludzi i sprzątać swoje podwórko.
[ Dodano: 2014-03-05, 08:46 ]
a od czego jest sztuczna inseminacja?89ola pisze:nie znasz możliwości człowiekaSnedronningen pisze:Prawdą jest, że "jak suka nie da to pies nie weźmie". I nikt suki nie zmusi aby dała się pokryć czy to ojcem czy to synem., znałam suke którą zmuszono do tego. ....

