Mam wrażenie, że Pascalkowi się przytyło, po tygodniu dostawiani olbrzymiej ilości kg mięcha, które wciąga bez problemu, więc postanowiłam przyciąć mu dawkę i zastosować się do tego co mówi kalkulator - 660 g :) - Pascal pewnie nie będzie zadowolony, ale trudno...kiedyś zrozumie, że to dla jego dobra
I tak oto zakupiłam:
Mięso i mięsne kości
- tuszki królika - 5 kg
- cała kaczka (bez podrobów) - 2 kg
- porcje kacze (korpusy z szyją z dużą ilością mięsa) - 2,27 kg
- porcje indyka (korpusy z dość dużą ilością mięsa) 2,54 kg
- indyk golenie - 1,7 kg
- indyk szyje - 1 kg
- indyk skrzydła - 1,29 kg
- wołowina mielone - 3 kg
- wołowina w kawałkach II kl (dość tłuste) - 1 kg
- szponder wołowy - 4 kg
- golenie wołowe z kością (takie plastry grubości 4 cm) - 2,6 kg
- ogon wołowy (2 szt) - 2,7 kg
- jagnięcina mostek - 1,64 kg
- kości cielęce - 3 kg
Podroby:
- baranie żołądki z treścią - 1 kg
- serce cielęce - 1,2 kg
- wątroba indyka - 1 kg
- serca indyka - 0,98 kg
- nerki wieprzowe - 0,9 kg
- ozór wołowy - 1,92 kg
- kurze żołądki - 1 kg
- kurze serca - 1 kg
Władowałam to wszystko do lodówki, odpaliłam kompa, próbowałam ogarnąć ile jest mięsa w mięsie, a ile kości...kalkulatory, forum, wchłaniane od tygodnia informacje i aaaaaaaa i jedna wielka CZARNA DZIURA!
O godzinie 3 nad ranem wsadziłam do zamrażarki paczuszki, które mają obrazować przyszły tydzień:
Nie wiem czy ten jadłospis jest coś wart. Nie uwzględniłam w nim jeszcze warzyw i owoców ani żadnych innych dodatków.
PONIEDZIAŁEK
rano: comber z królika - 330 g
wieczór: serce cielęce - 330 g
WTOREK
rano: szyja indycza - 260 g
wieczór: tatar - mielona wołowina z jajkiem - 390g
ŚRODA
rano: podroby (serca kurze i indycze, żołądki kurze) - 225 g
wieczór: golonka indycza - 370 g
CZWARTEK
rano: tatar - mielona wołowina z jajkiem - 390g
wieczór: mostek jagnięcy - 330 g
PIĄTEK
rano i wieczór: baranie żołądki z treścią - 660 g
SOBOTA
rano: pół skrzydła indyczego - 220 g, wątróbka z kurczaka - 115 g
wieczór: drugie pół skrzydła indyczego - 220 g, wątróbka z kurczaka - 115 g
NIEDZIELA
rano: szyja indycza - 300 g
udka królicze - 320 g
Rzućcie proszę na to okiem jak znajdziecie chwilkę i pomóżcie uporać mi się z moją głupota i górą mięcha. Ustawiłam lodówkę na 2 stopnie celsjusza, ale i tak dzisiaj muszę to wszystko ogarnąć i pomrozić ;(
