Chciałam Wam przedstawić mojego ulubieńca Pascala :) Jest to już prawie 7 miesięczny młodzieniec rasy Nova Scotia Duck Tolling Retriever. Dorastał na suchej karmie Royal Canin medium junior...niestety. No i teraz mamy z tego powodu trochę problemów: po pierwsze zdecydowanie za szybko urósł i teraz drżę o jego stawy, a po drugie futro pozostawia wiele do życzenia (suche, matowe i łamliwe).
W końcu się odważyłam i powiedziałam basta suchej karmie :)
Od 4 dni młody wcina surowiznę!! :D Dwa dni wcinał żołądeczki z treścią, a w weekend pierwsze próby z mięskiem. Wczoraj i dziś wołowinka bez kości. Kompletnie żadnych komplikacji, wymiotów, sraczek czy innych rewolucji żołądkowych, więc chyba jest super :) Jutro próbujemy indyka z kością. Ponieważ Pascal jest ciut za gruby (tzn. żebra jeszcze wyczuwalne, ale podejrzewam, że już nie długo), chcę mu podawać chudsze rodzaje mięska...
Póki co daje Pascalowi mrożonki z Primexu, bo szczerze mówiąc nie mam pojęcia gdzie w Poznaniu kupić coś tańszego ;( Póki co udało mi się wyrwać w Lidlu tuszkę królika za 17,99zł/kg...chociaż i to w Primexie jest tańsze (15,90/kg), ale stwierdziłam, że wolę dać te 2 zł więcej a mieć pewność że jest tam królik :P Nie mniej jednak Pascal wcina teraz 1kg mięsa dziennie i nie ukrywam, że liczyłam, że barf dla jednego szczeniaczka będzie kosztował mnie mniej niż 500 zł miesięcznie i trochę się przeraziłam czy podołam.
Czy ktoś z Poznania ma może jakieś dojścia do tańszego mięska?
Poniżej kilka zdjęć Pascala a TU filmik jak Pascal wcina pierwsze żołądeczki


