Od tego czasu wiele się dowiedziałam o kotach i połknęłam nie tylko barfowego bakcyla.
Uzbrojona głównie w forumową wiedzę postanowiłam, że czas najwyższy na Franka by zamienił bezzbożówki z dodatkowym smakołykiem surowizny na pełne posiłki brafowe.
Dodatkowo będę wspomagać żywienie dwóch 1,5 rocznych kotów znajomej, więc czeka mnie duuuuużo mięsa do przerobienia.
Wish me luck!