Cyberprzestępczość
Jak haker przygotowuje się i przeprowadza atak?
Ten rozdział traktuje o sposobach łamaniu zabezpieczeń, metodach gromadzenia i analizy danych, oraz metodach ochrony przed atakami. Na początku wyjaśnię kilka kluczowych pojęć aby można było lepiej zrozumieć treść niniejszego artykułu.
Haker
Wbrew powszechnej opinii, to nie jest tylko osoba "zła"... Haker to osoba zajmująca się łamaniem zabezpieczeń sieciowych i kryptograficznych, ale nie tylko w celu zdobycia poufnych informacji czy przejęcia kontroli nad systemami, lecz także w celu łatania dziur w zabezpieczeniach, a tym samym zwiększaniem poziomu bezpieczeństwa. W wielu dużych firmach pracują hakerzy, którzy nieustannie dbają o bezpieczeństwo danych i sieci. Oczywiście tym samym mogą zając się administratorzy, jednak zwykle mają oni mniejsze doświadczenie i wiedzę.
Bot-net
To grupa komputerów zainfekowanych różnym złośliwym oprogramowaniem utworzona w wirtualną sieć rozproszoną. Komputery te nazywa się potocznie komputerami zombie. Użytkownik takiego komputera traci nad nim kontrolę, a samo urządzenie wykonuje wszystkie polecenia napływające z sieci (od hakera). Zombie udostępniają swoje zasoby sprzętowe do łamania haseł (potrzebna duża moc obliczeniowa), zalewania zapytaniami serwerów i innymi czynnościami podczas wykonywania ataku. W czasie bezczynności hakera zniewolone komputery zazwyczaj zachowują się normalnie.
Algorytm asymetryczny
To algorytm kryptograficzny uniemożliwiający cofnięcie operacji szyfrowania, znając tylko zaszyfrowaną treść i algorytm szyfrujący. Do odkodowania treści niezbędny jest klucz (hasło).
Etap I - przygotowanie
To najważniejsza część pracy hakera. Etap ten przebiega różnie w zależności od tego, co jest celem ataku: instytucja (firma) czy osoba prywatna.
Jeżeli jest to firma, haker stara się inwigilować jej sieć, bada wszystkie możliwe połączenia i drogi, którymi może się z tą siecią komunikować nawet, gdy sieć ta odmawia dostępu. Włamywacz opracowuje drogi, którymi może się włamać i szuka najsłabszego punktu. Można to porównać do przejścia się wokół domu i poszukanie np. czy nie ma otwartego okna. Następnie bada rodzaj i poziom zabezpieczeń, analizuje ruch sieciowy, zwłaszcza ten bezprzewodowy. Na podstawie treści pakietów łamie zabezpieczenia (uzyskuje hasło sieci Wi-Fi), wchodzi do sieci i analizuje jej strukturę. Na razie nie zrobił nic, co przykułoby uwagę administratora, ale haker już zna hasło Wi-Fi i to, jakie komputery i w jaki sposób są ze sobą połączone. Jeżeli firma nie posiada Wi-Fi (co jest w dzisiejszych czasach wątpliwe), pozostaje fizyczne podłączenie się do sieci (kablem) do serwera czy głównego węzła, albo dostać się drogą zewnętrzną - przez witrynę internetową, jeżeli firma postawiła ją na swoich serwerach. W przeciwnym wypadku zazwyczaj haker daruje sobie dalsze czynności i odpuszcza. Inną barierą może być taka sytuacja, że serwer przechowujący dane pracowników i firmy jest odseparowany od Internetu i sieci Wi-Fi, wtedy pozostaje tylko fizyczne podłączenie się.
Jeżeli jest to osoba prywatna, poszukuje o niej w sieci jak najwięcej informacji które kiedykolwiek sama udostępniła. Telefony, adresy, skrzynki pocztowe, nicki, co tylko wpadnie w ręce. Następnie stara się zanalizować te dane i odgadnąć hasła do skrzynek pocztowych, kont bankowych, kont w komputerze, itd. Tu skala inwigilacji zależy już od samego celu ataku, od tego jak bardzo ofiara "odsłania się".
Czasami wymagane jest połączenie oby powyższych metod, aby zwiększyć skuteczność ataku. Nie istnieje żaden algorytm czy sposób w jaki można delikatne dane pozyskać z sieci. Jedyna opcja to zdobycie doświadczenia i zaznajomienie się z silnikami wyszukiwarek.
Etap II - uderzenie
To z kolei najbardziej skomplikowana i zarazem najtrudniejsza czynność. Gdy haker uzyska już informacje o celu łatwiej będzie mu ułożyć plan działania, ewentualne drogi wyjścia w razie wpadki czy zacieranie śladów. Bardzo rzadko zdarza się żeby haker do ataku używał tylko jednego komputera. Najpierw tworzy bot-net aby zwiększyć siłę ataku i utrudnić namierzenie sprawcy. Następnie z pomocą własnej "siły roboczej" dokonuje ataku na najbardziej wrażliwy punkt sieci jaki udało mu się znaleźć. Sam przebieg ataku jest już zależny od tego, co haker chce zrobić: zdobyć informacje, zneutralizować komputery czy tylko dyskretnie je zainfekować. Jeżeli chce zdobyć informacje - poszukuje ich, kopiuje i zaciera ślady. Jeżeli chce zneutralizować całą sieć czy prywatny komputer, niszczy wszelkie dane czy destabilizuje system operacyjny. Gdy tylko chce inwigilować - rozpowszechnia złośliwe oprogramowanie na każdy dostępny komputer i zaciera ślady.
Haker szukający informacji czy chcący inwigilować pracowników firmy/osobę prywatną zazwyczaj przekazuje dane dostępowe osobie trzeciej, inkasując przy okazji sporą sumkę pieniędzy. Czasami zdarza się, że robi to tylko na pokaz lub w akcie zemsty, albo w celu zbudowania ogromnej sieci komputerów "zombie" by przeprowadzić atak, np. na serwery rządowe.
Ochrona przed włamaniem
Aby wiedzieć jak się zabezpieczyć przed możliwymi atakami należy wiedzieć jak działa agresor, co zostało już ogólnie opisane. Istnieje wiele metod, są prostsze i bardziej skomplikowane procedury. Im bardziej utrudni się atak hakerowi, tym większa istnieje szansa, że odpuści i poszuka sobie innego, łatwiejszego celu. Nie zmienia to faktu, że każde zabezpieczenie da się złamać, choć... z pewnymi warunkami jest to niemożliwe - co udowodniono matematycznie już w roku 1917, opracowując algorytm o nazwie
one-time pad, czyli hasło jednorazowe. Od razu na myśl niektórym przyjdą hasła jednorazowe podawane przy operacjach bankowych. Nic bardziej mylnego. To są zwyczajne hasła generowane w chwili wykonywania czynności, w dodatku wyłącznie liczbowe - bardzo łatwe do złamania, dlatego mają krótki okres ważności.
Silne hasła
Podstawową linią obrony są silne i niepowtarzalne hasła. Często można spotkać mierniki siły hasła, ale co naprawdę wpływa na ich potencjał zabezpieczający? Po pierwsze - unikalność. Jeżeli będziemy mieli wszędzie identyczne lub podobne hasło, nawet silne, to złamanie go da dostęp do każdego miejsca które to hasło chroni.
Nie należy więc używać tego samego lub podobnego hasła w wielu miejscach. Po drugie - długość. Stosując dłuższe hasła zwiększa się wykładniczo liczbę kombinacji, czyli ilość prób odgadnięcia hasła. Np. hasło 256-bitowe (32-znakowe):
uemp1b5ApZm56wF11SJqayR7IAl5PAGo ma 62^32 kombinacji (≈2,27×10^57, czyli więcej kilometrów niż ma średnica sfery obserwowalnego Kosmosu). Mitem jest, że należy stosować znaki specjalne, zwiększą one tylko o kilka rzędów liczbę kombinacji, niezależnie od długości hasła. Dociekliwi mogą sprawdzić sami.
Najlepiej aby hasło nie było krótsze niż 12 znaków i nie było słowem (słowami) w jakimkolwiek języku. Można stosować części wyrazów, ale w takim przypadku hasło powinno być dłuższe. Po trzecie - dostępność. Bezwarunkowo,
hasła dostępowe możemy znać tylko i wyłącznie my sami. Niektórzy trzymają hasła w zaszyfrowanych plikach czy notatniku, ale te muszą być pilnie strzeżone przez samego właściciela.
Dyskrecja
Drugim najważniejszym czynnikiem to liczenie się z inwigilacją w sieci na każdym kroku, co zostało już wyjaśnione w poprzednich częściach. Informacji na nasz temat w sieci będzie tylko tyle ile sami udostępnimy. Ewentualnie może to zrobić ktoś za nas, ale jest to o wiele mniejszy udział. Innym sposobem uniknięcia ekspozycji jest "podszywanie się" pod popularne byty, np. używanie nicków i nazw łudząco podobnych lub wręcz identycznych do często stosowanych słów. Dzięki temu nasze dane zostaną zamaskowane i "zginą" w gąszczu wyników wyszukiwania, znacząco utrudniając ich odszukanie.
Sieci bezprzewodowe
To ostatnio najchętniej wykorzystywane medium do wykradania danych i nasłuchiwania ruchu sieciowego. Haker nie musi być nawet zalogowany do sieci, bowiem fale radiowe rozchodzą się w każdym kierunku i każde urządzenie (odpowiednio ustawione) może je odbierać tyle, że pakiety są zaszyfrowane hasłem sieciowym. Złamanie hasła Wi-Fi to niezbyt skomplikowana sprawa, dla hakera oczywiście. Najpierw nasłuchuje pakiety, potem m. in. metodą ataku słownikowego deszyfruje pakiety i gdy natrafi na klucz - ich zawartość będzie odkodowana, a tym samym agresor uzyska hasło dostępowe sieci. Dlatego w sieciach bezprzewodowych także należy stosować silne hasła.
Najgorszym wyborem nawet do przeglądania wiadomości jest korzystanie z sieci bez zabezpieczeń. Pakiety nie są wtedy szyfrowane (za wyjątkiem m.in. protokółu HTTPS), więc każdy z laptopem i odpowiednim oprogramowaniem może podglądać co inni robią w sieci.
Transmisja szyfrowana
Jak wspomniałem w poprzednich częściach artykułów domyślnie stosowana transmisja HTTP przy odwiedzaniu witryn internetowych umożliwia hakerowi nasłuchiwanie treści bez konieczności deszyfrowania. Nie ma nic nadzwyczajnego w tym, że ktoś będzie wiedział jaką stronę odwiedziłem, jeżeli np. się w międzyczasie nie logowałem. Samo oglądanie stron nie jest groźne, ale wysyłanie danych na serwer przy transmisji nieszyfrowanej już tak.
Autoryzacja
Nie mniej ważnym aspektem zabezpieczeń jest rodzaj autoryzacji. Im bardziej skomplikowana i wykorzystująca algorytmy asymetryczne procedura, tym trudniej ją pominąć czy oszukać. Warto więc stosować najnowsze technologie i algorytmy szyfrujące, aby uniknąć wad poprzednich wersji. Dotyczy to szczególnie sieci bezprzewodowych, które z szyfrowaniem WEP niezależnie od długości i złożoności hasła jego odgadnięcie zabiera od 5 do 15 minut, a w przeciwieństwie do szyfrowania WPA2 - zależnie od długości hasła (przy odpowiednio silnym haśle nawet 20 lat). Problem ten dotyczy także kont użytkowników na komputerach, nie tylko sieci.
Myszka "ożyła"
Jeżeli zauważymy podejrzane zachowanie się komputera (jakby ktoś sterował komputerem z innego miejsca), nad aktywność łącza sieciowego czy znaczne zwolnienie wydajności możemy być ofiarą ataku lub częścią bot-netu. Wtedy należy bez zastanowienia odciąć zasilanie komputera - wyjąc wtyczkę z gniazdka, a jeżeli w domu jest więcej niż jeden komputer, wyłączyć z zasilania punkt dostępowy (router). Prewencyjnie pozostałe komputery (i tablety) także powinny być natychmiast wyłączone. Następnie należy wezwać fachową pomoc.
Pod żadnym pozorem nie powinno uruchamiać się maszyn z wgranym systemem operacyjnym, nawet w trybie awaryjnym. Raczej nigdy nie będziemy mieli 100% pewności, że staliśmy się ofiarą ataku, dopóki agresor w oczywisty sposób nie da o sobie znaku (działa dyskretnie).
Kradzieże i wyłudzenia
Oprócz samych ataków hakerskich, które są niewielkim udziałem przestępczości w cyberprzestrzeni, istnieje wiele znacznie prostszych metod kradzieży danych osobowych czy pieniędzy. Najważniejszym z nich jest...
...złośliwe oprogramowanie
Inaczej zwane malware
(skrót z ang. malicious software). Jak nazwa wskazuje, jest to oprogramowanie niepożądane w systemie komputerowym, mogące wyrządzić poważne szkody i problemy w działaniu. Istnieje wiele sposobów ochrony przed tego typu złośliwym kodem, jednak najważniejszym jest sam użytkownik. Nic nie zastąpi zdrowego rozsądku i odrobiny logicznego myślenia. Oto kilka zasad które należy przestrzegać aby ustrzec się przed niepożądanym oprogramowaniem:
-
instalacja oprogramowania antywirusowego
- włączona zapora sieciowa (firewall)
-
aktualizacja wszelkiego oprogramowania
- nieotwieranie załączników poczty elektronicznej niewiadomego pochodzenia
-
czytanie okien instalacyjnych aplikacji, a także ich licencji
- wyłączenie makr w plikach MS Office nieznanego pochodzenia
- regularne, całościowe skany systemu programem antywirusowym i antymalware
-
przy płatnościach drogą elektroniczną upewnienie się, że transmisja danych będzie szyfrowana (banking mode)
-
używanie oryginalnego systemu i aplikacji, pochodzących z legalnego źródła
Niezachowanie zasad które zostały pogrubione są najczęstszą przyczyną zainfekowania komputera.
Konta systemowe
Nie należy zapominać, żeby zabezpieczyć komputer także lokalnie. Warto ustawić silne hasło naszego konta w systemie operacyjnym, a samo konto powinno mieć ograniczenia aby zredukować ewentualne szkody i zasięg działania szkodliwych programów. Bowiem program który jest uruchomiony na naszym koncie dziedziczy jego przywileje i zakazy. Jeżeli jest to konto z uprawnieniami administratora, to szkody będą bardzo poważne, jeżeli jest to konto z ograniczeniami - możliwe, że złośliwy program nawet się nie uruchomi.
Karty bankowe i nie tylko
Każdy lubi swój majątek i nie lubi gdy ktoś mu go zabiera bez jego wiedzy i zgody. Dużą popularność zyskują karty z funkcją zbliżeniową, jednak każdy z odpowiednim urządzeniem (nawet telefonem z technologią NFC!) może taką kartę odczytać, bez jej dotykania i wyciągania z portfela/torebki. Informacje jakie otrzyma złodziej są wystarczające aby kartę sklonować i wykonywać zakupy do ustalonej kwoty (często 250zł/dzień) bez podawania kodu PIN.
Niestety nie można wyłączyć funkcji zbliżeniowej (wyjątkiem jest mBank). Trzeba przeciąć antenę w karcie, aby wyłączyć tą funkcję trwale. Ewentualnie można skonstruować pokrowiec z klatką Faradaya (wyłożony folią aluminiową). Ważnym aspektem w tej sprawie jest jeszcze sposób płacenia metodą offline, czyli bez łączenia się z bankiem właściciela karty. Nie są wtedy uwzględniane limity, transakcje i blokady środków są rejestrowane z opóźnieniem, więc złodziej może nawet wyczyścić konto do zera a nawet i więcej, gdy jest to karta kredytowa. Tak więc kradzież informacji z karty bezstykowo jest równoznaczne z jej fizycznym odebraniem. O pieniądzach można gadać i gadać, dlatego po więcej informacji odsyłam do artykułu o
płatnościach zbliżeniowych. Istnieje też wiele innych kart, na których dane są zapisane w mikroprocesorze (np. karty parkingowe), które także posiadają funkcję zbliżeniową, nierzadko służą też jako karty pre-paid.
Wyślij SMS o treści...
Czasami bywa, że chcemy wziąć udział w jakiejś promocji czy loterii. Niestety wiele osób nie czyta regulaminów tych usług, a widząc np. "Wyślij darmowy SMS..." bez zastanowienia wykonuje polecenie i potem pozostaje już tylko frustracja. Pierwszy SMS faktycznie jest darmowy, ale kolejny, "potwierdzający" już kosztuje ileś tam złociszy. W dodatku wysyłając ten darmowy wyraziło się zgodę na regulamin i zapewne już niedługo na ten nr telefonu zaczną przychodzić MMSy za które płacimy... my, i to niemałe pieniądze. Takie usługi nazywają się prenumeratami. Zwykle można z nich zrezygnować wysyłając SMS z poleceniem dezaktywującym, ale już ciężej znaleźć taką informację. Nieco innym sposobem są wszelkiej maści kalkulatory daty śmierci, wróżb i innych podejrzanych usług, które często za jednego SMSa życzą sobie nierzadko 30zł, plus oczywiście dożywotnia prenumerata. Najważniejsze jest podchodzenie do takich "atrakcyjnych" ogłoszeń z dozą nieufności, i zanim wyślemy ten SMS (czy podamy nr telefonu) należy zapoznać się z regulaminem.
Szukam pracy
Coraz więcej oszustów wystawia fałszywe ogłoszenia o pracę i zbiera dane osobowe z nadsyłanych CV. Podejrzane ogłoszenia nie sposób odróżnić od tych prawdziwych, więc przed wysłaniem CV warto zadzwonić pod wskazany numer telefoniczny i upewnić się, że nie jest to próba wyłudzenia informacji (zapytać o NIP i REGON firmy, a następnie sprawdzić czy taka firma jest zarejestrowana i funkcjonuje).
Z zebranych danych tworzy się listę mailingową czy adresową i rozsyła spam czy różnej maści gazetki (poczta tradycyjna), albo dzwoni na telefon i oferuje różnorakie promocje i insze usługi (często bankowe czy telekomunikacyjne). Niby nic groźnego, ale takie działanie przeciwko nam jest uciążliwe. W razie otrzymywania niechcianej poczty czy telefonów można przejrzeć listę firm do których wysłało się CV i zażądać usunięcia danych osobowych. Można też śmiało "zapraszać" do sądu, w większości przypadków jest to skuteczne.
Podsumowanie
Podsumowując wszystkie powyższe treści mogę jedynie napisać, że nie da się wprost streścić tak ogromnej wiedzy niezbędnej przy codziennej pracy w sieci czy na komputerze. Postaram się jednak ująć najważniejsze aspekty bez wgłębiania się w szczegóły.
Komputery rzadko komunikują się bezpośrednio, a transmisja może być podsłuchana w dowolnym miejscu, więc warto ją szyfrować. Należy uważać na podrobione strony, podejrzane wiadomości e-mail i pobrane pliki, korzystać z aktualnego oprogramowania antywirusowego, korzystać z silnych haseł, zachowywać dyskrecję,
myśleć co się robi, korzystać z programów blokujących skrypty śledzące, nikomu nie udostępniać haseł, uważać na odwiedzane strony, czytać
z uwagą treści instalatorów i komunikatów na ekranie, korzystać z oryginalnego oprogramowania (czy pewnego pochodzenia), czytać regulaminy promocji SMS, uważać komu powierza się nr telefonu, uważać na ogłoszenia (nie tylko oferty pracy) i wiele, wiele innych. Cyberprzestrzeń to środowisko pełne niebezpieczeństw i pułapek. Tylko ostrożni i
świadomi zagrożenia użytkownicy będą w stanie się obronić.
INFORMUJĘ, że nie prowadzę usług gromadzenia i przetwarzania danych osobowych bez wiedzy tych osób oraz włamywania się na witryny internetowe i w jakiekolwiek inne miejsca, gdyż jest to niezgodne z prawem polskim. Przedstawione tu informacje mają jedynie charakter edukacyjny.
Naturalne stało się sztuczne, a prawdę uznano za kłamstwo.