Weronika to moje imię, a whippetka nazywa się Shanti
na pewno będę wstawiać zdjęcia :)
Shanti do mnie trafiła na koniec sierpnia. Zawsze marzyłam o whippecie i w sumie 'spontanicznie' do mnie trafiła. Siostra znajomej ją kupiła, ale po miesiącu pies im się 'znudził'...dostałam wtedy propozycję, że jeśli chcę nadal whippeta to dostanę sunię. Oczywistym było, że ją musiałam wziąć
I tak znalazła się u mnie
Na BARFa zdecydowałam się po tragicznym dla mnie zdarzeniu, jakim była śmierć mojej ukochanej grzywaczki 20.10.2013 (równe 2 miesiące po tym jak Shanti do nas przybyła)...moja niunia odeszła od nas z powodu niedrożności jelita i skrętu żołądka...jak się potem okazało, mała miała problemy z jelitami, na co miała wpływ karma...również z tego powodu wystąpiła niedrożność.
I to był ten dzień, w którym sobie powiedziałam "PRZECHODZIMY NA BARFA"
