Aleksandra pięknie opisujesz historie choroby Skutera.
Minęło sporo czasu. W kwietniu będzie rok jak do nas przyszłaś.
Śledzę te historię z dużym zainteresowaniem jak większość bywalców BŚ.
Kardiomiopatia Skutera faktycznie nie rokowała w początkowym okresie.
To co sie wydarzyło jest kolejnym dowodem na to, że takie Forum jak BARFny Świat, spełnia swoja misję i pokazuje że jedzenie to lekarstwo, a BARF nie jest jakimś wymysłem grupy ludzi ale doskonałym uzupełnieniem kuracji zastosowanej przez myślącego weterynarza.
Jak mocno musiałaś wierzyć w to, że uratujesz Skutera, jak bardzo byłaś zdeterminowana.. I co można zdziałać w imię miłości...
Pisz dalej, bo temat rozwojowy i przykład co się zowie.
Właśnie takie historie są bezcenne dla wszystkich, którzy wątpią w moc BARFa
Ostatnimi czasy również usłyszałam diagnozę-
kardiomiopatia.
Jest dostępna stronka Kliniki w której stawiano mi diagnozę.
Jest wiele rodzajów kardiomiopatii zależnych od klasyfikacji, można poczytać jeśli ktoś chce wiedzieć więcej
Co drugi człowiek ma jakąś kardiomiopatię, a więc i naszych pupili ta przypadłość dotyka, ale najczęściej nie jest diagnozowana.
Nie ma znaczenia czy dotyczy kota, psa, czy homo, bo serce to tylko, albo, aż serce.
http://www.google.pl/url?sa=t&rct=j&q=& ... ms&cad=rja