Co na zaparcia ?

ODPOWIEDZ
shana55
Moderator
Posty: 5339
Rejestracja: 2012-08-07, 12:07

Post autor: shana55 »

Daj Dzaruna, daj laktulozę i dużo pić kotu, i mocno trzymamy kciuki za pomyślny urobek :mrgreen:
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Kupy dalej nie ma. Rano zrobiłam lewatywę z laktulozą i nic. Już sama woda leci prawie czysta. A kulka dalej wyczuwalna ale sie przesunęła jest już daleko tak, że zaraz nie będzie jej można wymacać ale dalej nie wychodzi :-/
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

Ja chyba już jednak na tym etapie pojechałabym do weta. Strasznie długo to trwa :-(
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

No wiem że długo :cry: jednak z drugiej strony Diego czuje sie zupełnie dobrze je normalnie, wygląda normalnie, biega, skacze normalnie a ja dziś choćbym chciała nie dam rady pojechać także i tak przynajmniej do jutra muszę czekać :-?
Awatar użytkownika
Annazoo
Moderator
Posty: 211
Rejestracja: 2012-04-09, 12:32
Lokalizacja: Kraków

Post autor: Annazoo »

Dziewczyny, a JAK robicie lewatywę? i CZYM?
Gruszką do lewatyw? Strzykawką ? (trochę bałabym się twardej końcówki)?, enemą? (za duża dawka, co zrobić z resztą?)

Czy kot po lewatywie natychmiast oddaje kał? Jeśli nie, to jak go przetrzymać do czasu, aż?
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Myślę ze masterchef od lewatywy Sihaya się wypowie (w sumie znajduje się to tutaj gdzieś na którejś stronie).

Ja mogę powiedzieć do czego doszłam u swojego kota:
robiłam to gruszką dziecięcą ale nie polecam- jest nie wygodna, nie wiedać ile juz wlałaś a końcówka jednak ciut za gruba. Teraz mam taki cieniutki wężyk od weta nie wiem co to w zasadzie jest ale ma taką delikatną zaokrągloną końcówkę dwie dziurki po bokach i z drugiej strony końcówkę do strzykawki i do tego własnie dużą stzykawe najlepiej 50 ml
I tak jak pisała Sihaya robimy to dobrze ciepłą wodą samą lub np z czystą Laktulozą proporcja 1:2 laktuloza:woda
Jak to nie jest jakieś mega zaparcie to pomaga od razu za kilka minut kot robi kupę z woda i jest git.
Jeżeli chodzi o eneme to ją teraz zalecił mi wet ale to już przy większym zaparciu wydaje mi się, że to jak już inne rzeczy nie skutkują. Ilość jaka zalecił to dwa ml, reszta stoi i czeka aż sie przyda.

Jeszcze co do technicznych spraw to trzeba kota i końcówkę nasmarować poślizgiem, wziąć kota za ogon i delikatnie, lekko kręcąc włożyć rurkę w dupkę (można go położyć u mojego lepiej wchodzi jak leży na boku). Trzeba delikatnie i z wyczuciem. Kot ma dość silny zwieracz więc trzeba wyczuć moment kiedy "nas wpuści" Ja czasem nawet ze trzy podejścia muszę zrobić zanim mi się rurka wśliźnie tak mocno zaciska. Jak już włożę to wlewam co tam mam, chwilkę przytrzymuje kota a potem to już leci i się załatwia.
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

A jeszcze jedna rzecz mi sie nasunęła Ta rurka którą teraz mam ma jeszcze jedną dużą przewagę: dziurki z których leci woda są po boku, to jest zaleta gry kupa jest juz przy końcu ponieważ mamy pewność że wkładając rurkę jej wlot nie zatka nam się kałem. Przy gruszce to mi się zdarzyło- wkładam naciskam nic nie leci wyciągam a tu otwór zaklejony :-/
Awatar użytkownika
Reinette
Moderator
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

A jak Diego, wykupkał się w końcu? Moja Perełka od wtorku nic :-| Ale nie mam jak zrobić jej lewatywy bo to mała szajba jest i bez krwi by nie dało rady...
Obrazek
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Tak naprawdę to nie wiem :-/ wieczorem dostał laktuloze i dziś zrobił dwa takie kleksy widać dużo rozpuszczonej kupy. Kulki już nie czyje ale nie wiem czy po prostu przeszła w miejsce w którym jej nie czuć czy znikła, na pewno nie wyszła w kulistej postaci. Zaraz jadę na rtg zobaczyć co tam siedzi :-? .
Awatar użytkownika
Reinette
Moderator
Posty: 109
Rejestracja: 2013-12-28, 19:14
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Reinette »

Trzymam kciuki żeby jednak się okazało, że kupki brak!
Obrazek
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Niestety okazało sie że kupy nie tylko nie jest brak ale jest jej cała masa! Cały kot jest w kupie a raczej cała kupa w kocie. Od początku do końca kupa i posrodku gazy. W zasadzie gazy przedzielają mięką kupę od twardej. Niestety twardej jest sporo. Ide teraz robić lewtywy.
Wiem już że troche za płytko robiłam lewatywe. Teraz zrobie super porządna i modlimy sie o urobek :cry:

Także proszę się nie bać i rurkę wsadzać głęboko, z tego co wet pokazał to ze 20cm

MOżna powiedzieć że ja terminuje na czeladnika lewatywy (toche nie po polsku ale chyba wiadomo o co chodzi :-P )
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Dzaruna, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Dobra woda z laktulozą załadowana czekamy
Awatar użytkownika
situnia
Moderator
Posty: 813
Rejestracja: 2013-10-14, 18:27
Lokalizacja: Warszawa
Kontakt:

Post autor: situnia »

No i? Coś już wiadomo? Biedny kiciuś :-(
Obrazek
To jak traktujesz koty decyduje o twoim miejscu w niebie. - Robert A. Heinlein
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Cholercia na razie tylko rzadzizna, twardziele nie idą
Awatar użytkownika
Dzaruna
Moderator
Posty: 183
Rejestracja: 2012-01-10, 11:59
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Dzaruna »

Jeeeeeeeeest!!!!!
Wielka, zbita, twarda jak kamień. Musiałam Diegowi pomóc i normalnie wycisnąć to z niego! Ale ogromna i jak wypadła to stuknęła o wannę (bo te wszystkie operacje w wannie się odbywają) taka twarda. Wielkość prawie małej mandarynki :shock:
ODPOWIEDZ