Problemy podczas wprowadzania BARFa
Problemy podczas wprowadzania BARFa
witam serdecznie :)
na Barfny Świat zawitałam z kociego powodu, ale ponieważ jestem też szczęśliwą posiadaczką psa, zaintereresowała mnie bardzo część o barfie psim
mój pies to prawie 6 letnia sunia rasy dalmatyńczyk, żywiołowa, radosna, zwariowana, zakochana w ludziach
wiodąca raczej spokojny, domowy tryb życia - wiem, wiem powinna być bardziej aktywna, ale nie jestem jej tego w stanie zapewnić w obecnej chwili
uwielbia wszystko, na surowe mięso się rzuca, więc z przestawieniem na barfa na pewno nie byłoby problemu, ale... o tym za chwilę
do tej pory karmiona suchą karmą różnych firm, czasami puszkami
jest zgrabna, nie za gruba nie za chuda, ot w sam raz
zdecydowanie chciałabym jej zmienić menu, ale nie wiem jak się za to zabrać
Xyva ma bardzo wrażliwy żołądek, albo tak mi się wydaje
każde podanie surowej kości zawsze kończyło się wymiotami i biegunką
a po warzywie to już sraka murowana
co począć z takim wrażliwcem?
czy można psa na barfa przestawić powoli? dodając do suchej karmy porcje surowizny?
czy może być tak że nie uda mi się jej przestawić?
proszę pomóżcie przestawić mi moje kropki na zdrowe jedzenie
na Barfny Świat zawitałam z kociego powodu, ale ponieważ jestem też szczęśliwą posiadaczką psa, zaintereresowała mnie bardzo część o barfie psim
mój pies to prawie 6 letnia sunia rasy dalmatyńczyk, żywiołowa, radosna, zwariowana, zakochana w ludziach
wiodąca raczej spokojny, domowy tryb życia - wiem, wiem powinna być bardziej aktywna, ale nie jestem jej tego w stanie zapewnić w obecnej chwili
uwielbia wszystko, na surowe mięso się rzuca, więc z przestawieniem na barfa na pewno nie byłoby problemu, ale... o tym za chwilę
do tej pory karmiona suchą karmą różnych firm, czasami puszkami
jest zgrabna, nie za gruba nie za chuda, ot w sam raz
zdecydowanie chciałabym jej zmienić menu, ale nie wiem jak się za to zabrać
Xyva ma bardzo wrażliwy żołądek, albo tak mi się wydaje
każde podanie surowej kości zawsze kończyło się wymiotami i biegunką
a po warzywie to już sraka murowana
co począć z takim wrażliwcem?
czy można psa na barfa przestawić powoli? dodając do suchej karmy porcje surowizny?
czy może być tak że nie uda mi się jej przestawić?
proszę pomóżcie przestawić mi moje kropki na zdrowe jedzenie
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez kikin, łącznie zmieniany 2 razy.
- koniczynka
- Moderator
- Posty: 887
- Rejestracja: 2011-09-15, 20:09
- Lokalizacja: Wrocław
- Kontakt:
Na pewno odradzam ten sposób, ponieważ sucha karma jest diametralnie różna od surowego mięsa i wymaga innego nakładu pracy ze strony układu pokarmowego. Zmieszanie na raz obydwu tak różnych pokarmów szczególnie u wrażliwego psa może skończyć się straszną rewolucją i rozstrojem. Odstęp między zjedzeniem suchej karmy, a surowizny powinien wynosić minimum 8h.kikin pisze:czy można psa na barfa przestawić powoli? dodając do suchej karmy porcje surowizny?
Hej kikin 
Koniczynka już Ci napisała o tym, by nie mieszać mięsa z karmami - to bardzo ważne. Mogłabyś tym tylko psu zaszkodzić, a jeśli jest wrażliwy, to tym bardziej.
.
Oraz, moim zdaniem, nie ma sensu powolne przestawianie, w sensie przez długi czas podawanie np. tylko jednego posiłku barfowego, a drugi to chrupy. Lepiej będzie, zwłaszcza dla wrażliwego przewodu pokarmowego, jeśli otrzyma w 100% jednorodne pozywienie barfowe i nie będzie musiał codziennie przestawiac się na inny tryb pracy. Myślę też, że warto w takim przypadku dawać psu mniejsze posiłki np. 3 razy dziennie, a nie tylko 2 większe, a w żadnym razie wyłącznie 1 wielki.
.
Oczywiście warto zrobić suni badania kontrolne, najlepiej przed wdrożeniem BARFa, żeby nie było niespodzianek i żeby czasem ktoś nie chciał zwalić winy za coś tam na BARFa
.
Koniczynka już Ci napisała o tym, by nie mieszać mięsa z karmami - to bardzo ważne. Mogłabyś tym tylko psu zaszkodzić, a jeśli jest wrażliwy, to tym bardziej.
Wcale nie musisz podawać psu kości. A zwłaszcza na początku barfowania, skoro pies źle na nie reaguje. Być może kiedyś, z czasem jego układ pokarmowy się przyzwyczai, ale jeśli nie, to zwyczajnie będziesz podawała tylko zamienniki kości, tak jak w BARFie dla kotów - czyli mączkę kostną, mączkę ze skorupek jajek lub cytrynian wapnia. Jeśli to tylko sprawa kości, to z tego powodu absolutnie nie ma co rezygnować z BARFa!kikin pisze:Xyva ma bardzo wrażliwy żołądek, albo tak mi się wydaje
każde podanie surowej kości zawsze kończyło się wymiotami i biegunką
W takim razie podawaj warzywa gotowane. I nie mieszaj ich z mięsem, tylko podawaj jako odrębny posiłek. Dla smaku możesz polać je sosem z mięsa (wywarem, rosołem), tłuszczem np. masłem.kikin pisze:a po warzywie to już sraka murowana
Jak wyżejkikin pisze:co począć z takim wrażliwcem?
Oraz, moim zdaniem, nie ma sensu powolne przestawianie, w sensie przez długi czas podawanie np. tylko jednego posiłku barfowego, a drugi to chrupy. Lepiej będzie, zwłaszcza dla wrażliwego przewodu pokarmowego, jeśli otrzyma w 100% jednorodne pozywienie barfowe i nie będzie musiał codziennie przestawiac się na inny tryb pracy. Myślę też, że warto w takim przypadku dawać psu mniejsze posiłki np. 3 razy dziennie, a nie tylko 2 większe, a w żadnym razie wyłącznie 1 wielki.
Wszystko może się zdarzyć, ale nie sądzę, że w przypadku twojego psa tak się stanie, skoro jedynym objawem wrażliwości jest nietolerancja kościkikin pisze:czy może być tak że nie uda mi się jej przestawić?
Oczywiście warto zrobić suni badania kontrolne, najlepiej przed wdrożeniem BARFa, żeby nie było niespodzianek i żeby czasem ktoś nie chciał zwalić winy za coś tam na BARFa
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Cześć, od dwóch dni próbuję przestawić moją psinę na BARF, ale są problemy. Czytałam Wasze wypowiedzi i porady - na początku przez kilka dni żołądki, jednak po 5 minutach wszystko zwraca. Nie wiem, co robić? Czy to możliwe, że ma zbyt wrażliwy żołądek i się nie przestawi? Próbować dalej? Dzisiaj dostała trzecią porcję... Trochę się boję, bo to już drugi dzień, tak jakby nic nie będzie jadła.
ac, może je zbyt łapczywie? jeśli tak, to nie dziwne że zwraca. Może to obrzydliwe, ale jeśli chce to zjeść spowrotem to jej pozwól. Może dostaje za duże porcje tych żołądków? Spróbuj jej dać po troszeczku. To, że pies się przegłodzi to nic złego, ale spróbuj z dawkami (mniej a częściej) i obserwuj czy je spokojnie, czy łyka.
Osobiście tak szczerze mówiąc nie uważam, aby karmienie na początku tylko żołądkami było niezbędne, no ale różne są szkoły, nie polemizuję.
Osobiście tak szczerze mówiąc nie uważam, aby karmienie na początku tylko żołądkami było niezbędne, no ale różne są szkoły, nie polemizuję.
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Ja bym zaczęła po prostu od tego co psu smakuje. Jak wzięłam moją Drusię (teraz ma 9,5 roku...) to też miałam fazę, że spróbuję psy przestawić na surowiznę... Zaczęłam od elementów z kurczaka, które zostały przez moje psy uznane za niejadalne, niewarte uwagi
Kilka razy wywaliłam kawałki kurczaka (próbowałam być stanowcza...) i zrezygnowałam z prób na wiele lat. 
AC, a to zwrócone - było solidnie pogryzione, czy w kawałkach?
Kupa rzadka po prostu, czy biegunkowa, strzelająca? Jeśli po prostu rzadsza niż normalnie to tak może być, nie musisz się martwić. A jak sie czuje poza tym? Pytam, czy brzuszek nie jest napięty, bulgoczący, czy sunia jest wesoła, ma apetyt?
Jeśli to o co pytam jest ok, to dałabym jej już po prostu kawałek mięsa.
Szczerze mówiąc ja bym w ogóle dała jej normalnie mięso, albo miękki element z kością, np korpus czy szyjkę kurzą (w zależności jakiej jest wielkości). Tak daję swoim tymczasom - nie bawię się w żołądki, tylko daję mniej więcej to, co reszcie (tzn tyle, że nie daję od razu twardszych kości, a tak to to co pozostałe akurat mają w menu). Na szczęście nigdy mi się nie zdarzyły problemy, wszystkie tymczasy pięknie jedzą i trawią mięso i kości. Obecna tymczasówka przyjechała do nas z wiadrem mięsa z podrobami oraz z karmą Eukanuba. Mięso z podrobami ok, ale ta Eukanuba (dla szczeniąt z resztą) to porażka, dałam jej kilka razy i oddam worek - kupy robiła po tym tak gigantyczne, że chyba większe niż to co zjadała
). A co ciekawe potem widziałam w ogrodzie, że te kupy... pleśnieją 
Kupa rzadka po prostu, czy biegunkowa, strzelająca? Jeśli po prostu rzadsza niż normalnie to tak może być, nie musisz się martwić. A jak sie czuje poza tym? Pytam, czy brzuszek nie jest napięty, bulgoczący, czy sunia jest wesoła, ma apetyt?
Jeśli to o co pytam jest ok, to dałabym jej już po prostu kawałek mięsa.
Szczerze mówiąc ja bym w ogóle dała jej normalnie mięso, albo miękki element z kością, np korpus czy szyjkę kurzą (w zależności jakiej jest wielkości). Tak daję swoim tymczasom - nie bawię się w żołądki, tylko daję mniej więcej to, co reszcie (tzn tyle, że nie daję od razu twardszych kości, a tak to to co pozostałe akurat mają w menu). Na szczęście nigdy mi się nie zdarzyły problemy, wszystkie tymczasy pięknie jedzą i trawią mięso i kości. Obecna tymczasówka przyjechała do nas z wiadrem mięsa z podrobami oraz z karmą Eukanuba. Mięso z podrobami ok, ale ta Eukanuba (dla szczeniąt z resztą) to porażka, dałam jej kilka razy i oddam worek - kupy robiła po tym tak gigantyczne, że chyba większe niż to co zjadała
-
isabelle30
- Moderator
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
A ja u takiego wrażliwca wogóle nie przechodziłabym na ura na Barf. Zostawiłabym dotychczasowe karmienie a tylko raz dziennie dawałabym malutki kawałeczek mięska do zjedzenia, co 3 dni ten kawałeczek nieco tylko zwiększając. Dipiero po około miesiącu takiego zwiększania dałabym połowę posiłku w formie mielonych żoładków, pod warunkiem że w czasie zwiększania kawałeczka nie byłoby sensacji. I dopiero po miesiącu karmienia 3/4 Barf a 1/4 dawnego jedzenia odważyłabym się dać coś z kruchą i miękką kością w bardzo niewielkiej ilości. Tak krok po kroczku. Niektóre psy tego potrezbują.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Ale to nie musi być wrażliwiec. Z tego co czytam i rozmawiam z ludźmi to tak bywa, że pies tak reaguje na żwacze, podczas gdy inne składniki BARFa je i nic niepokojącego się nie dzieje. Czasem tak reagują psy, które już są na surowiźnie jakiś czas.
No, ale oczywiście każdy przypadek jest inny, więc nie chcę sugerować żadnej metody, piszę tylko co ja bym zrobiła. Jeśli oczywiście poza tymi wymiotami nic niepokojącego by nie wystąpiło.
No, ale oczywiście każdy przypadek jest inny, więc nie chcę sugerować żadnej metody, piszę tylko co ja bym zrobiła. Jeśli oczywiście poza tymi wymiotami nic niepokojącego by nie wystąpiło.
w kawałku - lekko tylko pogryziony. Poza tym dzisiaj zaczęła popiskiwać, więc chyba boli ją brzuch. Nie wiem już sama, co zrobić. Nie chcę za bardzo wracać do suchego - bo przerobiłam już kilka niby dobrych jakościowo i zawsze było coś nie tak, a to sierść a to oczy a to kupa nie taka.. Może w jej przypadku lepiej będzie podgotowywać trochę? Czy to całkiem straci sens?
Dotykałaś jej brzuch? Napina go? Czy są jakieś inne objawy, o które pytałam? Czy kupa była po prostu luźna, czy strzelająca?
Jeśli faktycznie ją boli to odpuść i albo ją przegłodź (jeśli kupa nadal jest nieładna), albo daj jej coś, czego jesteś pewna, że do tej pory jej służyło. Tylko daj jej bardzo niewielką porcję, lepiej mniej a częściej.
Jeśli faktycznie ją boli to odpuść i albo ją przegłodź (jeśli kupa nadal jest nieładna), albo daj jej coś, czego jesteś pewna, że do tej pory jej służyło. Tylko daj jej bardzo niewielką porcję, lepiej mniej a częściej.