Bianka4, Koniczynka
Mimo że trudniejsze to bardziej przemawiają do mnie suplementy naturalne i zacznę je powoli kompletować.
Wczoraj zrobiłam trochę zakupów, bardziej pod kontem psa ale odciełam po kawałeczku: wołowinki,wątróbki,serduszka i płucka dołożyłam kawałek skrzydełka z kosteczką zmieliłam i patrzyłam z zachwytem jak głodomory kręcą się pod nogami myśląc że rano zjedzą z zachwytem. Kawałek skrzydełka dałam ''malutkiej''

Uciekła do pokoju z wydobywającym się z gardła warkotem / nie wiedziała ,że mam psokota/ i zjadła

słychać było jak trzaskają kosteczki. To jeszcze bardziej przekonało mnie ,że na pewno rano rzucą się na przygotowaną mieszankę. I co? A nico obie panie przybiegły powąchały i nawet jedząca wszystko Akane spojrzała zdziwiona na mnie'' a co ty mi tu dajesz, sama sobie zjedz''Ręce mi opadły.Takie pyszności.Zapakowałam wszystko w folie i będę po kawałku dowawała do jedzenia.
Hm a może powinnam spróbować dawać po kawałku różnego rodzaju mięska i zobaczyć co co ich wysokości raczą zjeść? Muszę to przemyśleć
