Młody jest u mnie od 3 miesięcy, wcześniej był na suchym, teraz jest na moim barfie. I właśnie odkryłam, że u 8 miesięcznej fretki jest kamień nazębny taki, że ząb już się chwieje, jest do wyrwania. Reszta fretek też ma trochę kamienia, znacznie wzrósł od zmiany diety.
Jeżeli chodzi o wprowadzanie kości, jesteśmy na etapie kurzym, zupełny początek, coś tam zjadają, ale nie są to wielkie gnaty.
Stąd pytanie - co stosujecie zapobiegawczo przeciwko kamieniowi nazębnemu?
Szczególnie ciekawi mnie zdanie tych, którzy nie wprowadzili kości i 'jadą' na mączce kostnej/skorupkach. Jakieś pasty enzymatyczne?
Za tydzień jadę z młodym na wyrywanie zęba, doraźnie dostaje na złagodzenie podrażnień szałwię, którą pluje na kilometr zakupię jeszcze sachol, ale to już leczenie, a ja bym chciała zapobiegać :)