Koty nie chcą jeść

ODPOWIEDZ
Sandra
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

nelka :kwiatek: już sie nie katuj, bo doskonale sobie radzisz.
Barfujesz dopiero od 1- go grudnia.
Tylko pozazdrościć. Mamy na forum matuzalemów w tej sztuce, ja nie przymierzając jeszcze sie do nich nie zaliczam, ale są tacy z wieloletnim stażem i także mają wątpliwości.
Normalne. A kot jak to kot zawsze będzie chciał nas wystrychnąć na dudka :-P
Im mniej wody dodanej do zamrożenia tym więcej miejsca w zamrażarce. Jedyna korzyść.
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Dzięki wielkie za wszystkie rady :kwiatek: Jestem Wam ogromnie wdzięczna ponieważ ciągle się uczę i próbuję dojść do ładu z tymi swoimi kotyma :roll:
Kochani, takie małe podsumowanie najważniejszych dla mnie informacji, poprawcie mnie proszę jeśli nadal coś do mnie nie dotarło:
- dla kota rosnącego przyjmuję, że powinno podawać się 33-35g mięsa/1kg dziennie, a nie tyle by zaspokoić ilość kcal (wtedy wychodzą porcje po ok. 200g/dzień);
- wystarczającą ilością dla kota jest 75% wody z Kalkulatora aczkolwiek jak dam więcej to nie zaszkodzi.
Tak ma być? Napiszcie, że tak bo zaraz mi się mózg ugotuje od nadmiaru informacji :-)

edit. przed chwilą dostałam smsa od siostry - Cikcik nadal odmawia jedzenia :-( No co za cholernik z tego kota :evil:
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Ciku zjadła troszkę gulaszowego z indyka i pół łyżeczki mieszanki :-) Mam nadzieję, że idzie ku dobremu.
Awatar użytkownika
raf_kon
Posty: 17
Rejestracja: 2013-12-01, 23:49
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: raf_kon »

Daj jej troche mniejsze porcje niż normalnie (np. 25 - 30g/kg/dzień). Jak przez chwilę będzie trochę mniej w misce niż normalnie, to wszystko wróci do normy :-)
Ja też się bardzo martwiłem przy pierwszym strajku, teraz już wiem, że brak jednego czy dwóch posiłków, albo mniejsze porcje raz na jakiś czas potrafią zdziałać na ten problem cuda :twisted:
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Raf_kon... u nelki głodówka trwała troche dłużej niż 1-2 posiłki ;) Ponad 30 h zdaje sie i kota się trzymała twardo ;D Cwaniara;p
Mam nadzieję, że teraz juz będzie ok
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Awatar użytkownika
raf_kon
Posty: 17
Rejestracja: 2013-12-01, 23:49
Lokalizacja: wielkopolska

Post autor: raf_kon »

Tak, tak, wyraziłem się nieprecyzyjnie. Chodziło mi o to, żeby teraz rozkarmiać ją pomału i przez 1 -2 dni dać raczej cit za mało niż za dużo. Dzięki temu będzie coraz chętniej podchodziła do miski.
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Zgadza się, to nie była kwestia posiłku czy dwóch. Głodówka trwała całe 38 godzin.
_Jadis_ podsunęła mi genialny pomysł: skonstruować ala wędkę a na jej końcu zainstalować kawałek mięsa, ale tak by kot mógł go łatwo ściągnąć. Tak też uczyniłam - CikCik polowała na fruwające mięsko, a gdy udało jej się złapać zjadała kawałek gdzieś w kącie. Po drugim kawałku podałam resztę w miseczce - zjadła wszystko:-D
_Jadis_, ogromniaste dziękuję:-)

raf_kon, oczywiście będę podawała mniejsze posiłki. Przyjmuję od dziś, że rosnący kot powinien jeść ok 35g/kg/dzień i tego będę się trzymać. Jeśli mała będzie tyle jadła lub nawet ciutkę mniej to już będę szczęśliwa :-)
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

nelka83 pisze:_Jadis_ podsunęła mi genialny pomysł: skonstruować ala wędkę a na jej końcu zainstalować kawałek mięsa, ale tak by kot mógł go łatwo ściągnąć. Tak też uczyniłam - CikCik polowała na fruwające mięsko, a gdy udało jej się złapać zjadała kawałek gdzieś w kącie.
a możesz wstawić zdjęcie tej wędki dla innych (na wszelki wypadek) :kwiatek:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Oczywiście Tufitko ;-) , wrzucę fotkę, ale dopiero jutro ponieważ chwilowo nie mam dostępu do kompa, a z telefonu nie dam rady.
Mogę na chwilę obecną ją opisać: znalazłam patyk od starej, zepsutej wędki, krótki. Na jednym z końców zawiązałam dlugą, grubszą nitkę złożoną z kilku cieńszych nitek. Jedną z cienkich nitek zostawiłam dłuższą aby na nią nawlec i przywiązać kawałek mięsa. Jako że miałam indyka to kot nie musiał się wiele siłować aby oderwać mięso. Jak wszyscy wiemy indyk to dość delikatne mięso, które - jak ja to mówię - nie trzyma się kupy i lubi się rozłazić (rozpadać).
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Chyba bede musiała tego mojego pomysłu popróbować u siebie.... Jeszcze sie okaże , że błysnęłam geniuszem nieświadomie i znalazłam złoty środek:

- jak rozruszac Zimę, która nie chce sie bawić , jest gruba i leptynooporna , więc za żarcie da się pokroić
- jak naklonic Olka do gryzienia kawalkow miesa - on uwielbia zabawy wedkami ;DDDD

ech ...po weekendzie bede probowac ;p
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Tufitka
Posty: 3015
Rejestracja: 2013-01-21, 13:08
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: Tufitka »

nelka83 pisze:Na jednym z końców zawiązałam dlugą, grubszą nitkę złożoną z kilku cieńszych nitek.
to już nie wiem do czego i jak. Pozostałe tłumaczenie ogarniam :mrgreen:
„Im bardziej poznaję ludzi, tym bardziej kocham zwierzęta.”
George Bernard Shaw
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

Tufitka chyba chodzi o to , ze bierzesz kilka cienkich nitek.... jedna jest dluzsza od reszty... Skrecasz je czycos, robiac z nich jakby jedna gruba nic... przywiazujesz do wedki a z drugiej strony zwisa ci ta jedna nitka ktora byla dluzsza i do tej dluzszej nitki przywiazujesz mieso ? dobrze to zalapalam?

I tak potrzebujemy zdjęć XD
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

_Jadis_, właśnie o to mi chodziło z tymi nitkami, świetnie zrozumiałaś :-)
Kciuki trzymam by Twój własny pomysł sprawdził się również u Ciebie :-)
Pokombinowałabym z jakimś cienkim sznurkiem zamiast nitki, ale żadnego nie znalazłam. Warto nad tym pomyśleć ponieważ w tą skręconą nitkę wczepiały się pazurki więc musiałam wyżej machać. O! Taki cieniutki sznureczek jest przy wędce Bird z zooplusa - taki byłby idealny :faja:
Awatar użytkownika
_Jadis_
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

No u mnie to moze byc sznurek , Olek nie jest malutkim i delikatnym koteczkiem ...jak widzi wedke traci swoj ragowy urok .... a Zima jeszcze gorsza jak widzi kawalek miesa... Czasem boje sie o palce :-D

Mowilam ci o czyms cienkim , zeby kot nie odgryzl razem z miesem ale przy indyku to faktycznie bez roznicy....
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
nelka83
Posty: 112
Rejestracja: 2013-03-13, 12:35
Lokalizacja: Cerkwica

Post autor: nelka83 »

Indyk przy jednym porządnym machnięciu pazurem sam się rozpadał :-D
Dla Twoich kociastych taka cieniusia linka o jakiej wcześniej pisałam byłaby super, tak myślę. Ona jest cienka, ale mocna, spokojnie można by na nią nawlec wołowinę moim zdaniem.
ODPOWIEDZ