Nie żebym nie chciała, zwykłe przeoczenie ;)
Trafiłam na to forum ponieważ od jakiegoś czasu przeglądając psie strony natrafiałam na tajemniczy skrót BARF. BARF tu, BARF tam. W końcu zdecydowaliśmy się, że zaadoptujemy pieska i rozpoczęłam zgłębianie tej tematyki :)
Pieska u nas jeszcze nie ma, po prostu staram się przygotować na jego przybycie. Co prawda psy w rodzinie były i są od zawsze, ale z tego co widzę to karmione raczej marnie.
Co do pieska - będzie to bliżej nieokreślony mix berneńczyka. Szczenięta mają teraz 2 miesiące i zostały uratowane z pseudohodowli od podłych dorobkiewiczów
Obecnie mamy w ramach domu tymczasowego psa rasy kundel polski, wabi się Gufi, po przejściach, trafił do nas w bardzo, bardzo kiepskim stanie. Ma około 10 lat, może więcej może mniej, ciężko powiedzieć. Po ciężkim zapaleniu jelit, kroplówkach, antybiotykach, zastrzykach. Obecnie karmiony jedzeniem gotowanym przeze mnie, uzupełnionym suplementami. Przemknęła mi przez głowę myśl czy może go nie przestawić na BARF, ale nie wiem jakby to zniósł, będę wdzięczna za jakieś rady jeśli ktoś ma takie doświadczenia :) bo jeśli nowego rezydenta będę chciała karmić BARFem to może to być dość ciężkie do zoorganizowania - dwa różne menu. Uff się rozpisałam troszkę ;)


