Szczepić/nie szczepić?

Metody leczenia i diagnozowania chorób, interpretacja wyników badań, profilaktyka
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
dagnes
Administrator
Posty: 4844
Rejestracja: 2011-09-13, 12:28

Post autor: dagnes »

AniaR pisze:W Teksasie natomiast rozrzucaja z samolotowow w lasach szczepionke na wscieklizne (w miesie) w zwiazku z tym w tym stanie jest nawiekszy procent wystepowanie wscieklizny wsrod dzikich zwierzat.
W Niemczech też zrzucano tą szczepionkę. Problem jest taki, że te szczepionki dla dzikich zwierząt (do zjedzenia) zawierają żywe wirusy (o ile w przypadku wirusa można w ogóle mówić o "żywym" lub "martwym"...).
Aby dotrzeć do źródła, musisz iść pod prąd
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

W Polsce też się rozrzuca. Ale efektów specjalnie nie widać
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

W Polsce rozrzucane są szczepionki dla lisów - dwa razy w roku w regionach w których odnotowuje się zachorowania. Wtedy wiszą ostrzezenia i przez 2 tygodnie należy zachować szczególną ostrożność.
Ostatnia akcja miała miejsce w październiku.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
Nina_Brzeg
Posty: 862
Rejestracja: 2013-09-26, 22:02
Lokalizacja: Brzeg

Post autor: Nina_Brzeg »

U nas wiedza na temat wścieklizny w ogóle leży i kuleje.
Ludzie z sanepidu potrafią np stwierdzić, że szczura trzeba przebadać pod kątem wścieklizny, bo może być nosicielem. Jakoś nie rozumieją, że zarażony szczur umiera zanim stanie się nosicielem :-)
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

No nie tak do końca - wirus nie zabija w ciągu 5 minut... zazwyczaj trwa to nieco dłużej a w tym czasie zaraża... Mamy tu tylko i wyłącznie doczynienia z zniewłasciwym użyciem słowa nosiciel. Ale ludzie tak mają - pies nie ma włosów tylko sierść - i jeden podgatunek z włosem czyli york. A cóż to takiego krosta?
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
smeg
Posty: 34
Rejestracja: 2013-10-11, 11:10
Lokalizacja: Gdańsk

Post autor: smeg »

Gryzonie zarażone wścieklizną umierają w ciągu 1-2 dni, zanim wirus przedostanie się do ich śliny. Nie są więc w stanie zarazić nikogo przez ugryzienie. Może ewentualnie przenieść wściekliznę na zwierzę, które zje takiego chorego gryzonia. Co nie zmienia faktu, że musiałam przymusowo jeździć na obserwację pod kątem wścieklizny ze swoim szczurem, bo ugryzł weterynarza :-/
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

już wcześniej uważałam, że doszczepianie jest zbędne, więc nie szczepię mojej suki(poza wścieklizną, bo obowiązek). lektura tego wątku utwierdziła mnie w tym.
mam jednak dylemat dotyczący mojego psa. był szczepiony raz, kiedy był szczeniaczkiem. teraz ma ponad rok i chcemy go kastrować. na różnych portalach piszą, że pies ma być zaszczepiony. moja wetka pewnie uzna, że należy małego zaszczepić przed zabiegiem. ja już sama nie wiem, jak postąpić? czy mam go teraz szczepić, czy nie?
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
AniaR
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Dowiedz sie, czy mozna zbadac krew na obecnosc przeciwcial.
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

w mojej mieścinie pewnie nie, ale zapytam. najwyżej wybiorę się w tym celu z psem do większego miasta, albo najlepiej z dwoma od razu
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

Jeżeli go teraz doszczepisz na wirusówki - potem możesz sobie dać spokój na parę lat. Jeżeli teraz nie dasz szczepionki przypominającej - takie choroby jak parwo czy nosówka staną się dla psa jak najbardziej aktualne i niebezpieczne. Niestety.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

przeczytałam cały drugi wątek o szczepieniach na tym forum i wszystko wskazuje na to, że takie szczepienie dla szczepienia jest bezsensowne, a na dodatek może być szkodliwe. nie pojawił się żaden merytoryczny argument za tym, żeby szczepić. dyskusja była o ludziach, ale jak najbardziej przenieść można ją na zwierzęta.
może ktoś jeszcze wypowie się w temacie
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

To nie jest szczepienie dla szczepienia.... taki schemat tworzenia odporności mają te konkretne szczepionki. Podaje się dawkę przypominającą po roku od ostatniego szczepienia szczenięcego. Tak pokazują wyniki badań nad szczepionką. I tego nalezy się trzymać. Jeżeli teraz olejesz to szczepionki w szczenięctwie zrobiłaś niepotrzebnie.
Odnosząc się do ludzi - szczepionka przeciwko żółtaczce B też jest wielokrotna. Inaczej jest bez sensu. Tężec podaje się co 5 lat. Bo na tyle czasu wystarcza odporność po kolejnej dawce.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Awatar użytkownika
motyleqq
Posty: 425
Rejestracja: 2014-01-02, 16:16
Lokalizacja: Łuków/Warszawa

Post autor: motyleqq »

w tym wątku ciocia-mlotek pisała, że wystarczy psa zaszczepić raz w życiu, by nabył odporności do końca swoich dni, przy czym należy sprawdzać przeciwciała. dlatego czekam na więcej głosów, bo teraz już sama nie wiem, a chciałam po weekendzie iść na szczepienie/albo nie
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
Awatar użytkownika
ciocia_mlotek
Posty: 4452
Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
Lokalizacja: góry Szkocji

Post autor: ciocia_mlotek »

dawki przypominające dla szczeniąt podaje się dlatego, bo standardowo szczepi się szczenięta ZA WCZEŚNIE i pierwsza dawka może zwyczajnie nie zadziałać ( ma to związek z przeciwciałami od matki - one walczą ze szczepionką ale nie dają stałej odporności)
Zostało wykazane (znajdę badanie to dam link), że np szczepionka na nosówkę, podana RAZ, ale w wieku 12-16tyg dawała odporność już po pierwszej dawce i to zdecydowanej większośći szczeniąt (ponad 90% o ile pamiętam)
Jeśli martwisz się to jedyną opcją jest zbadanie na przeciwciałą. Weci nie robią tego w swoich gabinetach tylko musza wysłać do labu więc nieważne, gdzie mieszkasz

Tu jest co nieco o tym ile trwa odporność
http://www.dogsnaturallymagazine.com/li ... nity-vets/
zwróćcie uwagę, że mowa o dorosłych psach - a to własnie ze względu na to przedwczesne szczepienie

A tu jest o tym badaniu szczepionki na nosówkę u szczeniąt w konkretnym wieku
http://www.dogsnaturallymagazine.com/vet-distemper-dog/
Ostatnio zmieniony 2014-01-15, 17:46 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
isabelle30
Posty: 2612
Rejestracja: 2012-01-19, 09:35

Post autor: isabelle30 »

No cóż... widać mój pierwszy własny pies należał do tych 10% . Umarł na nosówkę w wieku nieco ponad 3 miesiące na moich oczach... Cieszyłam się nim całe 9 dni. I byłam w wieku mojej córki.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
ODPOWIEDZ