Jak pisałam przygarnąć ich nie bardzo mogę z uwagi na chorobę (i dość wredny charakterek
Nie wiadomo również, czy kociaki wiedzą co to kuweta i że nie wolno demolować skórzanych mebli
Nie wspomnę, że mieszkanie jest chyba trochę za małe dla 4 kotów
To warunków na koty raczej nie mają (w jakich mieszkają te które już tam są)?Skipper pisze:Jest u mnie schronisko z 6 kotami (bo to raczej dla psów)
to masz argument, aby Pani powiedzieć, ze jak mięskiem będzie je karmić, to do domu wrócą. Poza tym są za małe, aby je tak samopas puszczać. Ta Pani chyba nie ma wyobraźni i nie umie przewidzieć konsekwencji swego postępowania (wypuszczania takich maluchów bez nadzoru).Skipper pisze:ak powiedziałam o co biega tj. że obawiałam się czy nie zostały wyrzucone bo u mnie na klatce ludzie zaczęli je dożywiać i generalnie strasznie rzucają się na jedzenie to był komentarz - aaaaa, to ja już wiem dlaczego nie chcą na noce do domu wracać
Reakcja Pani i tak była łagodna.situnia pisze: Mina tej mocno starszej Pani, oraz głośne lekceważące "Eeeee" poparte machnięciem ręką i odwróceniem się i ostentacyjnym oddaleniem od stoiska wprawiło mnie w lekkie osłupienieMoże to co opisałam nie brzmi jakoś szczególnie źle, ale jakbyście zobaczyli minę i usłyszeli głos tej babci...