Gotowy BARF (mrożonki mięsno-kostne)
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Thor, z caym szacunkiem dogomania nie jest dla mnie wiarygodnym źródłem czegokolwiek 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Jest jeszcze jedna kwestia - mięso sprzedawane przez takie firmy to są odrzutki z przemysłu mięsnego dla ludzi. Nie ma takiej opcji, żeby to nie było badane.
Swoją drogą - jeśli masz tego typu watpliwości wyciągnięte z jakiegoś forum to zamiast powtarzać niesprawdzone pogłoski możesz np napisać do producenta z pyataniem. Oni muszą miec papiery na to, że ich produkt nadaje się do sprzedaży.
Nie jestem wielką fanką gotowych mrożonek, ale nie lubię też niesprawdzonych pomówień
Swoją drogą - jeśli masz tego typu watpliwości wyciągnięte z jakiegoś forum to zamiast powtarzać niesprawdzone pogłoski możesz np napisać do producenta z pyataniem. Oni muszą miec papiery na to, że ich produkt nadaje się do sprzedaży.
Nie jestem wielką fanką gotowych mrożonek, ale nie lubię też niesprawdzonych pomówień
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
z których dogomania słynieciocia_mlotek pisze:Nie jestem wielką fanką gotowych mrożonek, ale nie lubię też niesprawdzonych pomówień
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez isabelle30, łącznie zmieniany 1 raz.
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Widzę, że nazwa żwacze strasznie zaczyna komplikować sprawę.
Żwacz to największy z przedżołądków przeżuwaczy. Na forum umownie przyjęło się nazywać żołądki przeżuwaczy ogólnie właśnie żwaczami. Ale to nie jest tak, że tobie akurat żwacz jest potrzebny. Chodzi o ŻÓŁĄDKI, umownie wspólnie nazwane "żwaczami".
Żaden producent nie będzie się babrał w określanie składu procentowego poszczególnych części czterokomorowego żołądka przeżuwaczy w swoim produkcie, bo to nie ma najmniejszego znaczenia. Biorą cały taki (czterokomorowy - żwacz, czepiec, księgi, trawieniec) żołądek i mielą. To co jest sprzedawane jako żołądki wołowe, cielęce, baranie, jagnięce itd to jest dokładnie to, co na forum funkcjonuje pod nazwą "żwacze"
Żwacz to największy z przedżołądków przeżuwaczy. Na forum umownie przyjęło się nazywać żołądki przeżuwaczy ogólnie właśnie żwaczami. Ale to nie jest tak, że tobie akurat żwacz jest potrzebny. Chodzi o ŻÓŁĄDKI, umownie wspólnie nazwane "żwaczami".
Żaden producent nie będzie się babrał w określanie składu procentowego poszczególnych części czterokomorowego żołądka przeżuwaczy w swoim produkcie, bo to nie ma najmniejszego znaczenia. Biorą cały taki (czterokomorowy - żwacz, czepiec, księgi, trawieniec) żołądek i mielą. To co jest sprzedawane jako żołądki wołowe, cielęce, baranie, jagnięce itd to jest dokładnie to, co na forum funkcjonuje pod nazwą "żwacze"
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
W zasadzie można je traktowac tak samo. jest to żołądek. Żołądek zwierzęcia odżywiającego si bardzo podobnie do przeżuwaczy - trawożercy wszystko 
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez ciocia_mlotek, łącznie zmieniany 1 raz.
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
ciekawe. podałam dziś jelenia z aspolu mojemu psu, który zawsze wszystko pochłania. fakt, podałam mu to nie do końca rozmrożone i może to przez to, w każdym razie najpierw zaczął jeść, potem usiadł i nie wiedział co ze sobą zrobić, zwrócił to co zjadł... potem jeszcze miał kilka podejść, ale większość ukradła mu suka. nie wiem, co o tym myśleć. czy to możliwe, że chodzi po prostu o to, że było to takie zimne? w sumie ten pies ciągle ma jakieś przygody, raczej wrażliwy jestJara pisze:Dzisiaj mi pierwszy raz pies nie chciał zjeść mięsa, a polane "dopalaczem" doprowadziło do wymiotów.
Aspolowy jeleń zdecydowanie się nie sprawdził.
[ Komentarz dodany przez: dagnes: 2014-01-12, 15:10 ]
Posty o podawaniu mrożonego mięsa wydzielono do nowego tematu:
http://www.barfnyswiat.org/viewtopic.php?t=3519
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
mój pies nie jest mały, 13 kg. no ale nadal się nie dowiedziałam, czy to co się stało, to mógł być efekt tego, że dałam mu to takie przymrożone? czy może mu nie podeszło mięso? suka zjadła co ukradła bez skutków ubocznych, ale to jest pies który co by nie zjadł, to nic się nie dzieje.
Jadis, ja byłam zaskoczona, ale na przyszłość już będę wiedzieć, by nie przykładać rozmrożonej porcji taką zamrożoną
Jadis, ja byłam zaskoczona, ale na przyszłość już będę wiedzieć, by nie przykładać rozmrożonej porcji taką zamrożoną
"ludzie, którzy patrzą na relację z psem przez pryzmat siły, i tak zobaczą tylko to, co chcą. szkolenie to nie pole bitwy. po prostu ucz swojego psa"
- ciocia_mlotek
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
