A moim kotem wszyscy się zachwycają, pytają 'czym go karmisz, że tak rośnie?!'. Moi weci nie odradzali tylko się dziwili, że mi się chce 'tak bawić'. Ale też przy każdej wizycie się kotem zachwycają. Rozwija się genialnie (ma 18 tygodni), wygląda pięknie i jest po prostu idealnym kandydatem do reprezentowania 'zdrowego, dobrze karmionego kota'
Czasem mam nawet wrażenie, że rozwija się za szybko. Miałam go kastrować w połowie lutego a zaraz na początku stycznia lecę go umawiać na zabieg, bo dziad mały wszystko próbuje kryć, mocz już zaczyna śmierdzieć kocurem a kot 'robi kobre' ogonem przy ścianach (ale na szczęście jeszcze nie zaczął znaczyć - choć wygląda jakby to robił).

