Kuwety i żwirki dla kotów
Kuwety i żwirki dla kotów
Chciałam kotom i sobie życie uprzyjemnić i kupiłam Cats Best zamiast Benka Compact. Myślałam, że koty będą zachwycone - nie są. Mam dwie kuwety - w jednej CB, w drugiej Benek. Sanjiro (po którym spodziewałam się kłopotów) o dziwo czasem korzysta z CB, więc myślę, że jak zostanie postawiony przed brakiem innych mozliwości, to będzie ok.
Cirdanek nawet do tej kuwety nie wchodzi.
Benek się kończy, kot udaje, że nie wie o co kaman. Jest jakiś sposób na przekonanie?
Cirdanek bardzo lubi tarzać się w piasku - czy to w kuwecie, czy jak się naniesie w przedpokoju. Rozumiem, że mu drewienko do tarzania nie pasuje, ale siknąć by tam mógł ;)
zmieniłam tytuł wątku
Cirdanek nawet do tej kuwety nie wchodzi.
Benek się kończy, kot udaje, że nie wie o co kaman. Jest jakiś sposób na przekonanie?
Cirdanek bardzo lubi tarzać się w piasku - czy to w kuwecie, czy jak się naniesie w przedpokoju. Rozumiem, że mu drewienko do tarzania nie pasuje, ale siknąć by tam mógł ;)
zmieniłam tytuł wątku
Ostatnio zmieniony 2014-12-07, 22:19 przez Terhie, łącznie zmieniany 1 raz.
Dziś dobiegają końca dni drewnianego żwirku i jedna z kuwet jest z Benkiem. Cirdan przeszczęśliwy - tarza się od kwadransa w Benku. Nadal nie wiem, po co mu tarzanie, ale to nieważne - ważne, że szczęśliwy.
Drewniany żwirek nie podobał się kotom i Cirdan wyraźnie dawał o tym znać. W końcu zapasy ecobesta się wyczerpały i może kot przestanie miauczeć wokół kuwety. Szkoda, że będzie chodził zażwirkowany... ;)
A moje dzisiejsze pytanie brzmi: Czym szorujecie kuwety?
Drewniany żwirek nie podobał się kotom i Cirdan wyraźnie dawał o tym znać. W końcu zapasy ecobesta się wyczerpały i może kot przestanie miauczeć wokół kuwety. Szkoda, że będzie chodził zażwirkowany... ;)
A moje dzisiejsze pytanie brzmi: Czym szorujecie kuwety?
Hm, może w takim razie to tylko ja... ale przy każdym myciu kuwet mam wrażenie, że utrzymuje się na nich "koci" zapach, dopóki są mokre. Po wyschnięciu nie czuję.
Drewniany żwirek kotom nie podszedł. Nie podobał się ani zapach, ani granulki. Przyzwyczaiły się (w sensie: nie sikały mi po domu, tylko w kuwety), ale nie polubiły. Młody przed każdym wejściem do kuwety odprawiał tańce z miaukotem i - skończyły się od wczoraj (czyli od Wielkiego Powrotu Benka
) Sanjiro miał większą tolerancję, ale mając do wyboru Benka i CatsBesta wybiera bez wahania Benka. Chyba wszyscy będziemy szczęśliwsi z Benkiem 
___
Minęło kilka dni...
Nie będziemy szczęśliwsi.
Cirdan chodzi zażwirkowany na potęgę, fytro matowe, jak się otrezpuje, to wzbija chmarę kurzu. Tarza się w kuwecie i nie przeszkadza mu, że żwirek na grzbiecie mu zostaje. A potem przychodzi się przytulać. I ja też konczę w żwirku. I oba koty elektryzują się jak głupie.
Jakiś pomysł, na oduczenie kota tarzania się w żwirkach?
Drewniany żwirek kotom nie podszedł. Nie podobał się ani zapach, ani granulki. Przyzwyczaiły się (w sensie: nie sikały mi po domu, tylko w kuwety), ale nie polubiły. Młody przed każdym wejściem do kuwety odprawiał tańce z miaukotem i - skończyły się od wczoraj (czyli od Wielkiego Powrotu Benka
___
Minęło kilka dni...
Nie będziemy szczęśliwsi.
Cirdan chodzi zażwirkowany na potęgę, fytro matowe, jak się otrezpuje, to wzbija chmarę kurzu. Tarza się w kuwecie i nie przeszkadza mu, że żwirek na grzbiecie mu zostaje. A potem przychodzi się przytulać. I ja też konczę w żwirku. I oba koty elektryzują się jak głupie.
Jakiś pomysł, na oduczenie kota tarzania się w żwirkach?
Chyba nastąpiła kulminacja... Może to przez tę przerwę, kieyd byliśmy na drewnianym żwirku?
Dostałam uczulenia i drogą eliminacji na placu boju pozostał Benek. A w zasadzie: kot w Benku. Nie należało się do kota przytulać...
Drewniany nie - ze względu na koty, Benek nie - ze względu na mnie i moje nerwy. Coś pośredniego? Pomocy!
Dostałam uczulenia i drogą eliminacji na placu boju pozostał Benek. A w zasadzie: kot w Benku. Nie należało się do kota przytulać...
Drewniany nie - ze względu na koty, Benek nie - ze względu na mnie i moje nerwy. Coś pośredniego? Pomocy!
Spróbuj ten żwirek http://animalia.pl/sklep.php?firma=Gold ... t=0&kat=41 Jest drogi, ale bardzo wydajny. To jest jedyny żwirek, który moja koleżanka alergiczka może używać, przy innych się dusi
W rozsypywaniu żwirku moja Basieńka jest mistrzynią, natomiast kocury nie kalają się grzebaniem w trocinach. Za to pięknie drapią w zewnętrzną obwódkę kuwety i to tak mocno jakby ją chciały na drugą stronę wywrócić.
Zaopatrzyłam się jakiś czas temu pomocami do nauki bezkuwetowego załatwiania spraw urobkowych, ale jakoś nie mam albo czasu albo tchórz mnie opętał.
Abo ten tchórz w lenia się przemienił
Zaopatrzyłam się jakiś czas temu pomocami do nauki bezkuwetowego załatwiania spraw urobkowych, ale jakoś nie mam albo czasu albo tchórz mnie opętał.
Abo ten tchórz w lenia się przemienił
My używamy żwirku Goldem Grey odour. Koty go szybko zaakceptowały. Ja - nie do końca, z uwagi na cenę. Ale ma duży plus - pochłania zapachy, a u mnie kuweta stoi niestety w pokoju.
Chodzi mi po głowie zmiana na żwirek drewniany - napiszcie proszę coś więcej na temat jego chłonności, tempa zużycia i co z zapachami.
Chodzi mi po głowie zmiana na żwirek drewniany - napiszcie proszę coś więcej na temat jego chłonności, tempa zużycia i co z zapachami.