Możliwymi przyczynami zjadania odchodów przez zwierzęta są:
1.zburzenia behawioralne, zwłaszcza w okresie poporodowym (karmiące suki usuwają odchody szczeniąt zjadając je); brak rozrywki (psy mogą jeść kał z nudów); nierozstrzygnięte konflikty, zbyt małe zainteresowanie właściciela psem);
2. nieprawidłowe warunki utrzymania zwierząt (mało miejsca, brak wybiegów);
3. problemy medyczne (np. inwazje pasożytnicze, niedobory żywieniowe), dietetyczne (karma ciężkostrawna), polifagia (np. powodowana zewnątrzwydzielniczą niewydolnością trzustki, zaburzeniami wchłaniania), niedoczynność kory nadnerczy, niedoczynność tarczycy, zespolenie wrotno - oboczne, działania niepożądane leków (glikokortykosteroidy);
4.koprofagia idiopatyczna.
Do koprofagii może prowadzić jednocześnie wiele mechanizmów.
Dlaczego psy zjadają odchody?
Z książki "Praktyka kliniczna: psy":
Powiedzcie czy po barfie wasze pupile faktycznie przestały zjadac wszystko co wywąchały na polu? Mam wrazenie ze kiedy Luis tylko wystawi nos na pole węszy co by tu zjesc z chodnika, z pod ziemi smierdzacego itp...
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez eli, łącznie zmieniany 1 raz.
Moje psyprawie przestały raczyć się ludzką kupą 
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Ja nie zauważyłam żadnej różnicy w zamiłowaniu psa do wyszukiwania różnych śmieci na spacerze. Czy to na suchej, czy na gotowanym czy na barfie robi to z takim samym uwielbieniem
Z tym, że on raczej zawsze zostawia, więc aż taki problem to nie jest, musze tylko pamiętać o zabieraniu smaczków na spacery, coby mieć odpowiednią kartę przetargową
Za to znajomi przestawili swojego psa na barfa, właśnie w nadziei, że przestanie namiętnie wcinać ludzkie kupy, co robił praktycznie na każdym spacerze. I o ile inne śmieci zupełnie przestały go interesować, o tyle w kwestii kup niestety nic się nie zmieniło...
Za to znajomi przestawili swojego psa na barfa, właśnie w nadziei, że przestanie namiętnie wcinać ludzkie kupy, co robił praktycznie na każdym spacerze. I o ile inne śmieci zupełnie przestały go interesować, o tyle w kwestii kup niestety nic się nie zmieniło...
Wydaje mi się, ze w przypadku zjadania ludzkich odchodów sprawa nie jest taka łatwa. Znam co najmniej kilka psów, które są nauczone tej komendy, inne żarcie zostawią, a kupom nie odpuszczają, mimo że ich właściciele robią co mogą, żeby tego oduczyć. Nawet szkoleniowcy się wypowiadają, że bardzo trudne, a czasami wręcz niemożliwe, jest oduczenie tego psa...
Ok wybaczcie ale musze... mialam psa 14 lat. NIgdy niczego nie zrzęrał bo go pilnowałam, a już o jedzeniu kup nawet wyobrazić sobie nie mogę...choć słyszałam , zę niektóre tak robią... Wytłumaczy mi ktos skąd u psa takie zachowanie?!
Nie jestem w stanie wyobrazić sobie jaki instynkt i co moze mu podpowiadać aby to robić...
-
isabelle30
- Posty: 2612
- Rejestracja: 2012-01-19, 09:35
No niestety Ewa ma rację. Akurat Brutus nie lubuje się wludzkich kupach... całe szczęście bo nasz park jest w nie bogatszy niż w psie kupy. Natomiast żarcie pod krzakami a i owszem. I komenda działa o ile jest ode mnie parę metrów i jest widno. Jak poleci dalej wieczorem - nie ma bata. A ja nie mogę wrzeszczeć za każdym razem gdy sobie przystanie. Szczególnie, że najczęście żre trawę po prostu.
Niestety - goldeny to obżartuchy. One nigdy nie są nażarte. I bardzo pięknie wykorzystują każdą sytuację. Kiedyś zdarzyło się że Brutus i Duffel poszli w las. Brutus wrócił a Duffa nie było jeszcze długo. Okazało się, że wykorzystał pasję Brutusową i sam ze stoickim spokojem wyzerał chleb dwa krzaki dalej
Niestety - goldeny to obżartuchy. One nigdy nie są nażarte. I bardzo pięknie wykorzystują każdą sytuację. Kiedyś zdarzyło się że Brutus i Duffel poszli w las. Brutus wrócił a Duffa nie było jeszcze długo. Okazało się, że wykorzystał pasję Brutusową i sam ze stoickim spokojem wyzerał chleb dwa krzaki dalej
Pożegnałam forum bardzo dawno temu...
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Nie zezwalam na kopiowanie i wykorzystywanie moich artykułów opublikowanych tutaj.
Obyczaj jest paskudny, ale nie uwierzę, że psa da się tego oduczyć. Ponoć rasy myśliwskie mają to do siebie, co gorsza co poniektóre się dodatkowo tarzają. Niedawno na spacerze po Kampinosie welsh koleżanki tak sie ustroił, a ja dziękowałam Bogu, że ona przyjechała swoim autem, a nie z nami 
teriery irlandzkie - hodowla Zofijówka http://www.zofijowka.cba.pl
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Hand Made'owe saszetki na smakołyki http://www.facebook.com/pages/KLIK-Smak ... tos_albums
Mój Noblik często wyjadał nad ranem kocie kupy z krytej kuwety, a później przychodził do mnie "dać mi całuska" na dzień dobry...
Po przestawieniu na surowiznę problem się skończył. Natomiast sunia nigdy nie gustowała w tego typu "rarytasach" do czasu przeprowadzki... Jest niedaleko nas wielki krzak pod którym ludzie załatwiają swoje potrzeby...
no i Chtimka się skusiła... za pierwszym razem nie wiedziałam co znalazła... dopiero jak mi "chuchnęła" to zrozumiałam... zdarzyło się to jeszcze dwa razy ale złapana na gorącym uczynku została delikatnie skarcona i problem też już nie istnieje. Mimo to staram się omijać ten krzak...
Jak dobrze, że jest taki temat poruszany i że można się wyżalić.
Końskie to rarytas! Szczęśliwie, ludzkimi się nie interesuje. Co ciekawe, kocie miały największe wzięcie w czasach żywienia kota chrupkami, na barfie mniej.
Mówicie, że to nie niedobór jakichś składników, ale taka właściwość psia??
No tak, to by tłumaczyło zainteresowanie Malty (jamniczki) kocimi odchodami - ryje w kuwecie pod naszą nieobecność, a także końskimi i krowimi.Zofijówka pisze:Obyczaj jest paskudny, ale nie uwierzę, że psa da się tego oduczyć. Ponoć rasy myśliwskie mają to do siebie
Mówicie, że to nie niedobór jakichś składników, ale taka właściwość psia??
Mój psiak też interesował się kupami kiedyś... do czasu przejścia na surowe mięso. Żwacze do tego nie są potrzebnenecka pisze: bo ten mały gnój wtranżala kupy aż mu się ogon trzęsie
[ Komentarz dodany przez: Snedronningen: 2015-06-23, 11:17 ]
Wstawiłam cytat, w celach wydzielenia tematu.
Ostatnio zmieniony 2015-06-23, 10:16 przez Bianka 4, łącznie zmieniany 1 raz.
