W Rychosławie zakochałam się miłością platoniczną jak był jeszcze malutkim Toskańczykiem

Cieszę się, że znowu mogę go zobaczyć!!! Szkoda tylko, że w niezbyt dobrych dla niego okolicznościach...
Kochani, witajcie na BARFnym

Juana, czytaj ile się da, od BARFnego ABC po wątki kotów specjalnej troski. Na początku będziesz miała wielki mętlik w głowie... bo co innego mówią weci, co innego osoby, które walczą z chorobą swoich kotów... bo na początku wygląda to strasznie skomplikowanie... bo przede wszystkim sami siebie musimy przekonać, że to co robimy jest dobre dla naszych futer... i to my jesteśmy odpowiedzialni za zdrowie naszych podopiecznych, a nie wet... wet może nam tylko pomóc w określonych okolicznościach...
Trzymam z Was ogromne kciuki!!!
