Forum podczytuję już od dłuższego czasu i tak samo długo zastanawiałam się nad wprowadzeniem BARFa. Ale w końcu udało się i w zeszły weekend popełniłam swą pierwszą w życiu mieszankę
Kitka - wysterylizowana kotka w wieku 2 lat i 3 miesięcy. Znaleziona na śmietniku jako 6-cio tygodniowe kocię. Alergiczka pokarmowa na zboża. Uparta indywidualistka, księżniczka nad księżniczkami i szatan w kociej skórce
W zasadzie to z jej powodu zaczęłam zastanawiać się nad BARFem - Kitka powinna zrzucić deczko sadełka. Mieszanka zrobiona przeze mnie okazała się być w pełni niejadalną dla niej mimo, że mięso je od małego
Oto Kitucha

Frotka vel CikCik
CikCik to mój tymczas
CikCik moją mieszankę wcina jak szalona i myślę, że wspaniały z niej "materiał" do BARFowania. Tylko ona jedna doceniła mą morderczą pracę nad mięchem
Mała w zasadzie je mieszankę w 90-95%, reszta to jakiś przysmak czy chrupek.
Poznajcie CikCika

Mieszka z nami również Aron - 11 letni mieszaniec ONka. Aronik ostatnimi czasy sporo przeszedł - kilka lat temu doznał urazu (od miednicy "odczepiła się" kość krzyżowa). Ok. 3 miesiące miał całkowicie bezwładny tył, nie chodził, ale troskliwi lekarze ze Szczecina nie skreślili go jak inni i dzięki ich staraniom i naszej rehabilitacji Aron dziś stoi na czterech łapach
W lipcu tego roku jechaliśmy z nim na sygnale do weta ponieważ znowu miał kłopoty z chodzeniem. Okazało się, że to objaw ogromnego bólu, który spowodowany był pękniętym już guzem umiejscowionym na śledzionie. Z powodu krwotoku operacja odbyła się w trybie pilnym, śledziona wraz z guzem została wycięta. Po histopatologii okazało się, że guz nie jest złośliwy i z Aronikiem powinno być już dobrze

Ja mam na imię Kornelia, mieszkam prawie