Żołądki
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
To ja nie wiem jak te "naturalne ofiary kotów" w ogóle zyją bez nerek, płuc, mózgu, śledziony, trzustki i paru innych organów (ok wiem, bez niektórych zyć się daariokkie pisze:nie zadnych innych suplementow poniewaz stoi tam to
de percentages zijn afgeleidt van natuurlijke prooidieren en daarom uiterst in balans
ten podzial jest taki sam jak w naturlanych ofiarach kotow dla tego sa one w pelni zbilansowane
Co do żołądków, myślę, ze (w naturze) zależy to od dostępności pokarmu ogólnie i od wielkości ofiary. Jestem przekonana, że ofiary małe są zjadane w całości bez babrania się w oddzielanie przewodu pokarmowego haha. natomiast jestem w stanie uwierzyć, że nie jadają przewodów pokarmowych zwierząt większych (np królik) i kiedy jedzenia jest tak dużo, że po prostu nie muszą. Nawet psowate przy urodzaju pokarmowym gardzą flakami często
Dlatego wydaje mi się, że żołądki nie są może niezbędnym elementem kociej diety i nie ma co wciskać jeśli nie lubią?
- ciocia_mlotek
- Moderator
- Posty: 4452
- Rejestracja: 2012-08-01, 19:49
- Lokalizacja: góry Szkocji
Jakiś czas temu pisałam, że moje dorosłe koty żołądki zjadają bardzo chętnie. Od tego czasu młode kociaki wzbogaciły mnie o kilka doświadczeń w tym temacie. Kociaki nigdy na oczy nie widziały żadnej komercyjnej paszy ani mleka modyfikowanego - od urodzenia żywione są mlekiem matki, barfem i whole prey, myślę więc, że ich instynkt dotyczący pożywienia jest możliwie niezaburzony.
Kocięta dostają całe tuszki przepiórek i o ile moja dorosła kastratka pożera je w całości, o tyle kocięta są już bardziej wybredne. Niestety
przy kociakach ich "jadalnię" muszę sprzątać łącznie z usuwaniem zapaszku kilka razy dziennie - kocięta z apetytem pałaszują tuszki, ale zawsze po dostaniu się do ich wnętrza wyciągają i wywlekają na bok zarówno żołądki, jak i jelita.
Kocięta dostają całe tuszki przepiórek i o ile moja dorosła kastratka pożera je w całości, o tyle kocięta są już bardziej wybredne. Niestety
Z tego, co widziałam, moje koty zjadały mysz albo w całości, albo zostawiały mały żółtawy flaczek. Co do kurzych żołądków - zarówno same, jak i w mieszance są wciągane w tempie ekspresowym. Nawet wystarczy, że szykuję żołądki dla siebie, a te małpy już atakują, bo myślą, że wszystko, co krojone, to dla nich 
