Zabawki i zabawy dla kotów

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Jo21
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2012-01-30, 18:17
Lokalizacja: Wrocław

Zabawki i zabawy dla kotów

Post autor: Jo21 »

O drapakach temat był, to teraz o zabawkach:).. Co kupujecie/robicie kotom, żeby się nie nudziły?.

Z dorosłymi kotami pewnie jest trudniej, ale nasze dziecko uwielbia przede wszystkim małe, puchate myszki z dzwoneczkiem (jak nie ma dzwoneczka, to my się możemy tymi mychami wypchać:)).. Najlepiej, jak jej rzucamy na drugi koniec mieszkania, a ona je łapie i w pysku przynosi, żeby jej rzucić znowu:)..

Inna rzecz to tunel- jak tylko tam wlezie, to pół dnia potrafi tam spędzić, łącznie z chowaniem tam kości na czarną godzinę:D.. Tunel mamy dokładnie ten i się sprawdza rewelacyjnie:) http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... ota/162912

Ponieważ Pućka uwielbia gryźć, drapać i przeżuwać nasze dłonie, szukałam czegoś, co pozwoli nam się z nią bawić bez narażania się na wykrwawienie.. Kupiłam to w ostatnim zamówieniu, ale jeszcze nie przyszło, więc nie wiem, jak się sprawdzi..
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... zowe/98385

No i karuzela, może nie jest największą ozdobą domu, ale świetnie się sprawdza:).. Putka tak kombinuje, jak się dobrać do zabawki, że czasami trudno nie płakać ze śmiechu:D
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... wne/131472
Nawet stary kocur mojej babci (dystyngowany 18-latek) był zaintrygowany karuzelą:).

Do tego dochodzi własnoręcznie zrobiona piramidka z rolek po papierze toaletowym:D.. W ten sposób podajemy jej przysmaki albo kawałki mięska- musi trochę popracować, żeby zjeść.. Lubi ją do tego stopnia, że potrafi do jednej z rolek schować mysz, a później z drugiej strony na nią poluje:)..

No, trochę się rozpisałam, ale pochwalcie się, jak Wy urozmaicacie życie kotom, może pojawią się jakieś pomysły, które będzie można pożyczyć:)..
Ostatnio zmieniony 1970-01-01, 01:00 przez Jo21, łącznie zmieniany 5 razy.
Gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot.
Awatar użytkownika
Terhie
Moderator
Posty: 402
Rejestracja: 2011-09-25, 19:19

Post autor: Terhie »

Prawdę mówiąc większość kupionych zabawek została zignorowana. Oprócz grzechoczących myszek (wieczorne aportowanie musi być!), które zazwyczaj odnajduję w łóżku, aktualnie już bez ogonów, bez oczu i miejscami bez futra ;-)

Lubiane są kasztany, ale zabawką numer jeden jest zwinięta w kulkę aluminiowa folia, wielkości idealnej do kociej paszczy. C. potrafi się sam ze sobą bawić tak z pół godziny, kilka razy dziennie. :-) kulka jest lekka, więc łatwo zmienia tor i C. ją uwielbia. Biega bo mieszkaniu jak hokeista ;-)

S. kochał wędki, ale mało się bawi od kiedy C. do nas zawitał. Ostatnio parę razy dał się wciągnąć w gonienie sznurka.

W planie mam kupienie lasera :-)
Awatar użytkownika
_Jadis_
Moderator
Posty: 872
Rejestracja: 2011-10-07, 16:10
Lokalizacja: Zg-c / Legnica

Post autor: _Jadis_ »

U nas szal prawdyiwy jest gdy wyciagamy patyczek z piorkami . Mamy dwa , jednym operuja ja , drugim TŻ bo inaczej nie da rady , Kisiel i Olek dostaja szału jak je widza i nie odpuszcza poki sie nie zadyszą chyba, że schowamy je wczesniej. M.in dlatego na codzien sa schowane , kiedys zostawilam glupia na wierzchu te piorka .... po paru minutach lataly wszedzie... Teraz koty włażą na meble i probuja otworzyc te szafke ale na szczescie im sie nie udaje. Taka zabawe staramy sie im zapewniac przynajmnije codziennie wieczorem ew co 2 dzien...

- Poza tym bawia sie same soba;p
- A z zabawek gotowych myszki z naturalnym futerkiem , takie cięzkie. Sznurówki ale długie i grube, pileczka w panterke z kocimietka i dzwoneczkiem (Olek ja lubi O.o)
- Nasze buty i kapcie.
W sumie to bawia sie wszystkimi kocimi myszkami i pileczkami jakie maja, tylko musza miec akurat ochote na te zabawke, srednio co kilka tyg przypominaja sobie o jakiejs (albo ja wygrzebie je spod kanapy;p)
Poza tym sa jeszcze kulki aluminiowe, kartony , torby papierowe...
Chyba tyle...
Tysiące lat temu czczono koty jako bogów. One nigdy o tym nie zapomniały.
Obrazek
Sandra
Moderator
Posty: 3447
Rejestracja: 2011-12-29, 12:06

Post autor: Sandra »

Sznureczek dosyć gruby- sznurówka, na końcu piórko kolorowe, odblaskowe- róż, zieleń ( wyrwane z mysiej d..py, pokazały się takie myszki w Kakadu).
Biegaja za tym wszystkie stare i młode, aż dwunóg pada ze zmęczenia...
Laserek prezent (dziękuje Marioka :kwiatek: ) jest atrakcją dla Fudżika, najmłodszy, ale wczoraj dołączył i Pinto, staruszka na razie obserwuje. Trochę się jednak boje o ich oczy :-(
Każde nowe pudło to zajęcie na 2-3 dni.....
Oczywiście i....wszystkie te co wymieniłyście....
Ta karuzela to musi być coś fajnego :shock:
Awatar użytkownika
hipoteza
Moderator
Posty: 226
Rejestracja: 2011-09-15, 10:59
Lokalizacja: Legnica

Post autor: hipoteza »

U mnie sprawdzały się myszki takie z futerkiem i piórkami w dupce, koniecznie grzechoczące. Zuzia kiedyś jedną tak zmasakrowała, że trzeba ją było wyrzucić, bo już prawie wypadało to co w środku grzechotało. No to lament był wielki przez kilka dni, dopóki nie znalazłam i nie kupiłam piłeczki z dzwoneczkiem. Wszelkie myszki, które nie grzechoczą są zepsute, a ona zepsutymi się nie bawi. Potem jak trafiłam na te myszki z piórkami, to kupiłam od razu trzy, żeby nie było. No ale miłość do myszek musiała ustąpić miłości do patyka z piórkami. Patyka oczywiście nie można zostawić na wierzchu, bo Zuzia go tarmosi, z radością wielką i zapamiętaniem wyrywa piórka i je... zjada.
Od kiedy pojawił się u nas pierwszy patyk inne zabawki w zasadzie mogłyby nie istnieć
Mam kota na gorącym dachu mojej głowy...
Awatar użytkownika
Jo21
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2012-01-30, 18:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jo21 »

Karuzela jest świetna, w środku jest piłka, której kot nie może wyciągnąć, ale jak tylko ją ruszy to się turla. Putka nałogowo próbuje ją wyciągnąć, mogę polecić z czystym sumieniem, tym bardziej że wcale nie była droga.. A kot ma radochę:D..

Tu są zdjęcia sklepowe, naszych jeszcze nie mamy:(
http://www.zooplus.pl/customerpicturedi ... wne/131472
Gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot.
aśka
Moderator
Posty: 178
Rejestracja: 2011-09-21, 19:59
Lokalizacja: śląskie

Post autor: aśka »

U mnie dla grubasa -to tylko laserek,bo nie poniży się biegając za myszami.A dla szczyla dobre są wszystkie możliwe myszki i lekkie piłeczki do aportowania.Jednak ostatnio pomaga mi w porządkach i ciągnie za sobą po całej podłodze wywleczoną ze zlewozmywaka mokrą (a jakże :twisted: ) ściereczkę do naczyń.
Awatar użytkownika
Jo21
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2012-01-30, 18:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jo21 »

Widać chce pomóc w sprzątaniu:)
Gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot.
shalom
Moderator
Posty: 58
Rejestracja: 2011-09-22, 13:35
Lokalizacja: Łódź

Post autor: shalom »

My mamy jednego bardzo wymagającego testera zabawek :mrgreen: i jeszcze dwóch mniej wymagających, ale równie zainteresowanych 8-)
Ulubione zabawki wymagające udziału ludzia:
-laserek
-cat dancer-hit tego sezonu
-gruba mocna nić, a na jej końcu przyczepiony papierek np od cukierka
-pomponiki na gumce
-piórka

Ulubione zabawki do zabawy samodzielnej:
-zakręt z piłeczką-zabawka edukacyjna z zooplusa-koty ją kochają, codziennie robimy im inne kształty
-tunel z otworami-cała trójca naraz szaleje
-pomponik z piórkiem i dzwoneczkiem
-zwykłe masze włochate brzęczące myszki
-orzechy włoskie :twisted:
-kulki do strzelania od ASG-to wymysł mojego TŻeta, na początku bałam się że futra będą jeść je, ale nie jedzą, kulki są mikro więc największą frajdę mają z szukania takiej kuleczki i łapania jej w locie :mrgreen:
Awatar użytkownika
Jo21
Moderator
Posty: 16
Rejestracja: 2012-01-30, 18:17
Lokalizacja: Wrocław

Post autor: Jo21 »

Hmmm, a ten cat dancer to co to jest?. Przyznam, że brzmi intrygująco:)
Gdyby można było skrzyżować człowieka z kotem, skorzystałby człowiek, a stracił kot.
Awatar użytkownika
KaRottka
Moderator
Posty: 37
Rejestracja: 2012-01-30, 19:39
Lokalizacja: Warszawa

Post autor: KaRottka »

myszki... stare myszki.. takie przeżute, bez oczka, uszka i futerka :twisted:
najlepsze są te, które są z plastiku powleczonego futerkiem... po jakimś czasie zdziera się futerko, ale ta mała myszka plastikową, z czymś grzechoczącym w środku, milion razy zgnieciona zębami kocimi, psimi i naszymi butami :lol: jest najleeeeepsza

choć jeśli słychać takie kretyńskie, specyficzne miaukolenie :faja: to znak, że Devi chce się bawić i ma w pysku myszkę. przynosi wtedy taką dużą (z 6cm?), baaardzo włochatą, pokazuje wszystkim dookoła, chodząc krokiem paradnym, jaką to ma superową zdobycz... i czeka, żeby jej rzucać

a przebój sezonu?
długi czas sprawdzało się coś w tym stylu http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... kota/31292 tylko kupione na animalii. zwłaszcza-zabawa w ciemnym pokoju, z tłuczeniem się tą miotełką po meblach.. uruchamia to świetnie instynkty i koty z siebie wychodzą, drapieżniki jedne :lol:

ale miotełka została zdetronizowana i służy tylko, jako uzupełnienie, odkąd pojawiło się... TO:
http://www.zooplus.pl/shop/koty/zabawki ... ota/133680

RE-WE-LAC-JA

koty mają absolutnego śmigła na jej punkcie (pies też :lol: ). jeśli porusza się wolniej, to te pióra wyglądają, jak ptaszek.. i bardzo podobnie furkoczą... jeśli szybciej, też koty szaleją, tylko wtedy świst zagłusza furkot.
oczywiście, od czas do czasu, obowiązkowo trzeba dać złapać i się poszarpać... wtedy łowca jeszcze bardziej staje na uszach, by dorwać "ptaszka" :food: ;-)
wistra
Moderator
Posty: 108
Rejestracja: 2011-11-07, 12:58
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

zabawki z naturalnego futerka

Post autor: wistra »

Kupiłam moim kotom pompony z królika (nie przeszkadza mi, że to był królik. żywy królik)
Bardzo je lubią i jest szał podczas zabawy, ale wyrywają z niego trochę futerka.
Czy mam się martwić i zabronić zabawy, czy po prostu zwiększyć ilość i częstotliwość odkłaczacza?
Awatar użytkownika
AniaR
Moderator
Posty: 447
Rejestracja: 2011-09-21, 23:17
Lokalizacja: z daleka

Post autor: AniaR »

Ja bym wyrzucila. Bo to futerko ma w sobie chemikalia.
wistra
Moderator
Posty: 108
Rejestracja: 2011-11-07, 12:58
Lokalizacja: Kraków
Kontakt:

Post autor: wistra »

No, no.
Myszki i kulki trixie z naturalnego futerka też :mrgreen:

Jeżeli miałabym je wyrzucać, to bym ich nie kupowała :faja:
Sonya
Moderator
Posty: 164
Rejestracja: 2012-03-25, 18:17
Lokalizacja: Katowice

Post autor: Sonya »

Tygodniowy urlop, który powoli dobiega końca, pozwolił mi na nowo zaobserwować, że moje kocisko to istny wulkan energii. Niby sporo śpi, ale te momenty, kiedy nie śpi można by porównać do przejścia trąby powietrznej. Zaczyna się wczesnym rankiem (4, 5 rano) i kończy w najlepszej sytuacji ok. 24.

Oczywiście to, że moja kicia ma bardzo dużo energii bardzo mnie cieszy, ale niestety odbija się też na stanie wyposażenia domowego (potłuczone naczynia, zrzucone z suszarki pranie, podgryzione kable...)

Staram się zapewnić kotce różne rozrywki, ale domyślam się że niewychodzącemu kociemu jedynakowi może być mało.

Z zabaw, które kicia lubi mogę wymienić: gonitwę za wstążką przywiązaną do bambusowego kijka, polowanie na wełnianą skarpetę albo strumień wody w wannie, bieganie za piłeczką zrobioną z folii aluminiowej i taśmy klejącej, skakanie po meblach (zrobiłam z desek nawet drabinkę do najwyższych szafek) oraz oczywiście ataki na człowieka, najlepiej znienacka, kiedy coś niesie. W mieszkaniu na klamkach powieszone mamy piórka, piłeczki i inne zabawki na gumkach. Kompletnie egzaminu nie zdało natomiast świecenie laserem po ścianach i podłodze ani uciekająca nakręcana myszka.

Chciałabym zapytać jak zabawiacie Wasze futrzaki tak, żeby się nie nudziły, miały dość ruchu no i nie demolowały mieszkania. Szczególnie ciekawa jestem jak z tym zagadnieniem radzą sobie właściciele niewychodzących kocich jedynaków.

Może możecie polecić jakieś kocie zabawki? Niedrogie a skuteczne?
Ostatnio zmieniony 2013-04-08, 17:14 przez Sonya, łącznie zmieniany 1 raz.
ODPOWIEDZ